Koniec tanich stacji benzynowych?
Już niedługo ceny paliw w całej Polsce wyrównają się. Nie jest to jednak dobra wiadomość dla kierowców, bo paliwa podrożeją w tańszych dotychczas regionach – podał portal gazet.pl, cytując dodatek „Dziennika” - \"The Wall Street Journal Polska”.
Duże koncerny paliwowe w tym roku znacznie przyspieszą z przejmowaniem niezależnych stacji benzynowych. Według Haliny Pupacz, prezes Polskiej Izby Paliw Płynnych, w ciągu najbliższych trzech lat koncerny przejmą 800 stacji. To znacznie zmniejszy konkurencję na rynku i spowoduje wzrost cen paliw.
Jeszcze przed rokiem na rynku dominowały niezależne stacje benzynowe. Tymczasem obecnie sieci stacji mają ponad połowę rynku. Jak przewiduje Pupacz, w ciągu dwóch trzech lat udział stacji niezależnych w rynku skurczy się do 20 - 25 proc.
Obecnie ceny paliw są znacznie zróżnicowane regionalnie. Najtaniej obecnie można zatankować na Śląsku. Cena litra benzyny wynosi tam obecnie niewiele ponad 4 zł. W najdroższych regionach Polski, czyli w Małopolsce i Warszawie jest drożej średnio o 40 - 50 gr. Także te różnice znikną.
„Dziennik” przewiduje także, że osłabnie też inny bodziec do obniżania cen paliw: stacje benzynowe otwierane przy supermarketach. Według Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego liczba nowo otwartych stacji tego typu znacznie spadła w zeszłym roku. Paliwa na nich będą nadal tańsze, lecz najwyżej o 10 gr, a nie jak obecnie o 30 gr.