URE: Mamy nadal wątpliwości odnośnie wielkości podwyżek gazu

Urząd Regulacji Energetyki (URE) nadal ma wątpliwości dotyczące skali podwyżki taryfy gazowej PGNiG, choć spółka skorygowała w poniedziałek swój wniosek i obecnie oczekuje wzrostu o 28,0 proc. zamiast o 33,7 proc. - podał onet.pl, publikując fragmenty tekstu, który ukazał się w „Rzeczpospolitej”.

- Ta propozycja jest nadal powyżej oczekiwań Urzędu - powiedział „RZ” szef URE Mariusz Swora. Dodał, że urząd ma wiele wątpliwości co do tego wniosku, choć został skorygowany.

W poniedziałek PGNiG przesłało do URE nową propozycję cennika, która przewiduje wzrost cen gazu od początku kwietnia o 28,0 proc. W poprzednim, złożonym do akceptacji Urzędu w zeszłym miesiącu, firma domagała się wzrostu ceny gazu o 33,7 proc.

Wątpliwości URE to zła wiadomość dla PGNiG. Oznaczają bowiem, że spółkę czekają jeszcze trudne negocjacje z Urzędem i nie ma żadnej pewności, że uda się je zakończyć w tym tygodniu. Prezes URE powinien zaakceptować w ciągu tygodnia wniosek PGNiG, by firma mogła podnieść ceny od 1 kwietnia.

Mariusz Swora tłumaczy, że urząd musi działać tak, by równoważyć interesy odbiorców i firmy, która jest naturalnym monopolistą na rynku.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prawica za węglem, reszta sceny politycznej wolałaby OZE – porównaliśmy badania

Nastawienie na elektrownie węglowe jest wciąż bardziej charakterystyczne dla mężczyzn, osób mających wykształcenie zasadnicze zawodowe, rolników, robotników wykwalifikowanych i rencistów

Ocalić język hutników. Śląski projekt w finale ogólnopolskiego plebiscytu

Projekt „Hutniczo mowa we modych gowach. Na ratunek znikającemu socjolektowi hutniczemu”, realizowany przez Muzeum Hutnictwa w Chorzowie, został nominowany w plebiscycie „Wydarzenie Historyczne Roku 2025” w kategorii Edukacja. Internauci decydują o wygranej, a głosować można do 10 sierpnia 2026 r.

Przywódca strajku w stanie wojennym w kopalni Wujek wystosował apel w sprawie przyszłości zakładu

Stanisław Płatek, przywódca strajku w kopalni „Wujek" w stanie wojennym, zabiera głos w sprawie przyszłości terenów kopalni zakładu. 

Upały palą Europę i jej gospodarkę. Ucierpi rolnictwo, transport i hutnictwo

Fala upałów, która w lipcu 2026 r. objęła połowę Europy, to nie tylko problem elektrowni i sieci elektroenergetycznych. Termometry pokazujące 42-46 st. C w Hiszpanii, Francji, Włoszech i na Bałkanach uderzają w całe branże gospodarki. Według wstępnych szacunków KE i firm ubezpieczeniowych straty w samym lipcu mogą przekroczyć 15-20 mld euro. Najmocniej dostają sektory, które na co dzień nie kojarzą się z pogodą. A w Niemczech do listy dołącza hutnictwo.