Górnictwo: 1340 zakażonych koronawirusem w PGG

fot: Jarosław Galusek/ARC

Kombajny chodnikowe REMAG pracują w kopalni Jankowice od samego początku istnienia spółki

fot: Jarosław Galusek/ARC

Do 1340 przypadków wzrosła w czwartek (21 maja) liczba zakażonych koronawirusem w Polskiej Grupie Górniczej. Oznacza to, że w ciągu ostatniej doby w największej spółce węglowej odntowano trzy nowe przypadki zakażeń.

Jak poinformował rzecznik prasowy PGG Tomasz Głogowski w czwartek liczba zakażeń w czwartek wzrosła do 1340 przypadków, a kwarantanną objętych jest 2312 pracowników spółki. Głównymi ogniskami pandemii są: ruch Jankowice, gdzie zachorowało do tej pory 699 osób, kopalnia Sośnica z 421 przypadkami oraz kopalnia Murcki-Staszic z 216 przypadkami. Oprócz tego w ruchu Bielszowice potwierdzono łącznie 19 przypadków zachorowań oraz pojedyncze przypadki w kilku innych zakładach.

Łącznie w zakładach PGG wykonano 18097 wymazów. Obecnie trwają badania przesiewowe wszystkich pracowników ruchu Bielszowice - chodzi o prawie 3 tys. osób. Badania w rudzkim zakładzie rozpoczęły się w poniedziałek i mają potrwać do w czwartku. Osoby, które będą miał wynik ujemny zostaną przebadane jeszcze raz w przyszłym tygodniu.

Dla porównania w środę wśród pracowników spółki było 1337 zakażonych - w ruchu Jankowice - 669, kopalni Sośnica - 412, kopalni Murcki-Staszic - 216 oraz ruchu Bielszowice -18.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.