Górnictwo: prof. Stanisław Trenczek o opiniach opracowanych przez GIG

fot: Kajetan Berezowski

- Opinie opracowane przez GIG dotyczyły pracowników przebywających w podziemnych wyrobiskach korytarzowych - mówi prof. Stanisław Trenczek z GIG

fot: Kajetan Berezowski

- W opracowaniach Główny Instytut Górnictwa wskazał wyraźnie, iż konieczne jest przestrzeganie zasad higieny dla zapobiegania zarażeniom koronawirusem przez pracowników w przypadku przebywania w miejscach takich skupisk jak choćby nadszybia i podszybia, szole, podziemne dworce osobowe czy kolejki podziemne - mówi w rozmowie z portalem netTG.pl PROF. STANISŁAW TRENCZEK z Zakładu Aerologii Górniczej GIG.

W ostatnich dniach Główny Instytut Górnictwa znalazł się świeczniku. Media skupiły swoją uwagę na opracowaniu, które zostało przygotowane w Instytucie. Dotyczyło ono możliwości zarażenia się koronawirusem w kopalniach węgla kamiennego. Wręcz pojawiają się osądy, że to Instytut jest winien sytuacji, w której rośnie liczba zarażonych górników.
W drugiej połowie marca br. GIG opracował opinie dla trzech przedsiębiorców. Były to opinie w sprawie bezpieczeństwa pracowników zatrudnionych pod ziemią w kontekście zagrożenia epidemicznego, w związku ze sposobem przewietrzania kopalń. Dotyczyły one pracowników przebywających w podziemnych wyrobiskach korytarzowych. Niestety w tych przekazach medialnych brakuje tego, że opinie dotyczyły głównie zagadnienia rozprzestrzeniania się koronawirusa w atmosferze kopalnianej, czyli w wyrobiskach podziemnych. Transmisja koronawirusa pomiędzy kolejnymi osobami - jak twierdzą wirusolodzy - odbywa się drogą kropelkową, a więc przede wszystkim przez kropelki znajdujące się w wydychanym przez osobę zakażoną powietrzu, czyli np. podczas mówienia, a także podczas kaszlu czy kichania. To zaś powoduje, że nie dochodzi do samoistnego przepływu takiego wirusa wraz z powietrzem kopalnianym przez wszystkie wyrobiska podziemne, których długość, nierzadko, wynosi kilkanaście kilometrów.

Brak też w tych informacjach tego, że w opracowaniach GIG wskazał wyraźnie, iż konieczne jest przestrzeganie zasad higieny dla zapobiegania zarażeniom koronawirusem przez pracowników w przypadku przebywania w miejscach takich skupisk jak choćby nadszybia i podszybia, klatki do jazdy ludzi, podziemne dworce osobowe, czy kolejki podziemne. Zasady te opracowywane są na bieżąco przez sztaby kryzysowe działające na szczeblu zarządów spółek węglowych. Nie jest zatem prawdą, że Instytut zbagatelizował zagrożenie koronawirusem w kopalniach węgla kamiennego, a nasze opinie były podstawą do zaniechania działań na rzecz walki z tym zagrożeniem w górnictwie. Takie działania były prowadzone przez zarządy spółek od samego początku. W żadnej z opinii nie znalazło się też stwierdzenie, że GIG wyklucza zagrożenia epidemią w kopalniach.

Cały czas zmagamy się z epidemią nie tylko w kopalniach. Szacuje się, że jeśli teraz wygramy te walkę, to za jakiś czas znowu przyjdzie nam się mierzyć z kornawirusem. Czy w związku z tym możemy lepiej przygotować kopalnie na to kolejne uderzenie?
Żeby ocenić zagrożenie należy dysponować odpowiednimi narzędziami oceny. Uważam, że przy współudziale wirusologów, specjalistów sanitarno-epidemiologicznych, specjalistów z zakresu aerologii górniczej oraz samych zainteresowanych – czyli przedsiębiorców górniczych – możliwe jest opracowanie odpowiednich metod oceny zagrożenia koronawirusem. Wydaje się też, że możliwe byłoby opracowanie pewnych zasad, procedur, czy też sposobów postępowania dostosowanych do określonych poziomów takiego zagrożenia. Ale to jest sprawa przyszłości

Koronawirus sprawił, że konieczne stało się wstrzymanie wydobycia w niektórych kopalniach. To sytuacja niebezpieczna i wymagające stałej kontroli m.in. ze względu na zagrożenie pożarowe.
Węgiel, jak wiadomo, jest kopaliną palną. Przez to w kopalniach węgla kamiennego dochodzi czasami do jego samozapalenia. Jednym z najlepszych czynników temu przeciwdziałających jest utrzymanie odpowiedniego postępu ściany wydobywczej na miesiąc, dostosowanego do potencjalnego poziomu zagrożenia pożarowego. Warunki i zagrożenia, jakie występują w polskim górnictwie, są zróżnicowane. Przez to poziom potencjalnego zagrożenia pożarem jest różny, co powoduje, że nie ma jednej „recepty” na zapobieganie pożarom.

Działania profilaktyczne - jakie są podejmowane w rejonach ścian w przypadku spowolnienia tempa eksploatacji, czy też jej zatrzymania - muszą być dostosowane do tych uwarunkowań. Z informacji, jakie docierają poprzez media ze spółek górniczych, wynika, że każda ze ścian jest traktowana w taki indywidualny sposób. Musimy jednak pamiętać, że natura, z którą górnictwo ma do czynienia, nie jest do końca przewidywalna. Dlatego ważna jest stała kontrola i ocena podejmowanych działań profilaktycznych pod kątem ich pozytywnych skutków. Trzeba wprost stwierdzić, że istnieje niebezpieczeństwo wzrostu poziomu zagrożenia pożarowego w rejonach ścian w związku ze spowolnieniem lub zatrzymaniem eksploatacji. Ta sytuacja może być spowodowana właśnie absencją w kopalniach na skutek zakażeń koronawirusem.

A co w tej sytuacji z zagrożeniem metanowym?
Tu sprawa jest bardziej skomplikowana, bowiem dotyczy tylko tzw. ścian metanowych. Jeśli w zrobach zawałowych ścian występował tylko proces utleniania węgla, lub proces samozagrzewania na jego wczesnym etapie, to spowolnienie czy też zatrzymanie eksploatacji powinno spowodować zwiększanie się ilości metanu w zrobach, a przez to obniżanie się stężenia tlenu. Tym samym może to wpłynąć korzystnie na obniżenie poziomu zagrożenia pożarowego.

Inaczej jest jednak w przypadku, kiedy w zrobach zawałowych doszło już w jakimś miejscu do zaawansowanego procesu samozagrzewania. Wówczas może się zdarzyć, że zanim dojdzie do skutecznego zwiększenia ilości metanu, a przez to do obniżenia poziomu tlenu do bezpiecznego stężenia, to może dojść do samozapłonu węgla i pożaru. To może w następstwie zainicjować zapłon i wybuch metanu. Jak widać koronawirus ma znaczący wpływ na funkcjonowanie całego zakładu górniczego i poziom bezpieczeństwa. W GIG doskonale zdajemy sobie z tego sprawę. Tę wiedzę posiadają też kierownictwa spółek i kopalń.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pełne otwarcie odcinka S1 Bieruń–Oświęcim

We wtorek, 8 września 2026 r., kierowcy zyskają pełny dostęp do 2,9‑km odcinka drogi ekspresowej S1 między węzłami Bieruń i Oświęcim – zakończono wszystkie kluczowe roboty, co pozwala wprowadzić docelową organizację ruchu – informują w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim.

Mural „Paciorków jednego różańca” odsłonięty w Giszowcu. Pierwsza odsłona Śląskiego Szlaku Filmowego

Na ścianie 11-piętrowego bloku przy ul. Miłej 3 w katowickim Giszowcu odsłonięto mural inspirowany filmem „Paciorki jednego różańca” Kazimierza Kutza. To pierwsza realizacja Śląskiego Szlaku Filmowego, projektu Instytucji Filmowej Silesia Film, uruchomionego w roku jej 80-lecia.

Pożar złomowiska samochodów w Chorzowie

W poniedziałek 7 września po południu doszło do pożaru złomowiska samochodów przy Wiejskiej w Chorzowie Starym. Ogień ze składowiska przeniósł się także na halę magazynową. Trwa akcja gaśnicza.

Orlen rozwija wykorzystanie LNG i bioLNG w żegludze

Orlen oraz Zarząd Morskiego Portu Gdynia podpisały porozumienie dotyczące wykorzystania LNG i bioLNG w żegludze. Współpraca obejmie analizę potrzeb rynku, możliwości bunkrowania statków oraz rozwiązań infrastrukturalnych, które pozwolą zwiększyć dostępność paliw alternatywnych na polskim wybrzeżu.