Polscy górnicy pracujący w Czechach mogą mieć problem

fot: Kajetan Berezowski

Rząd Republiki Czeskiej od poniedziałku 16 marca br. zamknie granice państwowe w obliczu zagrożenia wzrostem zachorowań spowodowanych infekcją koronawirusem

fot: Kajetan Berezowski

Rząd Republiki Czeskiej od poniedziałku 16 marca br. zamknie granice państwowe w obliczu zagrożenia wzrostem zachorowań spowodowanych infekcją koronawirusem – poinformował Andrej Babiš, premier czeskiego rządu, podczas konferencji prasowej w Pradze, 13 bm.

- Wprowadzamy od 16 marca od północy zakaz wstępu na terytorium Republiki Czeskiej wszystkim obcokrajowcom z wyjątkiem tych, którzy mają czasowy lub stały pobyt na terytorium kraju. Rząd jednocześnie zakazał obywatelom czeskim i obywatelom innych państw z czasowym lub stałym pobytem na terytorium Republiki Czeskiej wyjazdów z kraju – powiedział Babiš.

Wszystkie osoby, które naruszą te postanowienia, będą narażone na odpowiedzialność karną, a w uzasadnonych przypadkach skierowane na kwarantannę. Przy czym kwarantanna będzie mieć zastosowanie wobec obywateli krajów uznanych za ryzykowne. Na tej liście nie ma Polski.

Zakaz wydany przez władze Czech obejmuje ponadto kilka wyjątków. Chodzi m.in. o kierowców autobusów, mechaników prowadzących lokomotywy kolejowe, czy członków zespołów ratowniczych, a także osoby zatrudnione w czeskich firmach zlokalizowanych do 50 km od pasa granicznego.

- To dobra wiadomość dla naszych górników, którzy pracują w OKD. Już wydajemy im specjalne zaświadczenia, na podstawie których będą przekraczali granicę państwową z republiką Czeską. Może jednak wystąpić problem z tymi zatrudnionymi, którzy przebywają na urlopach lub zwolnieniach lekarskich. Prosimy ich o kontakt z naszymi biurami – powiedział dziennikarzowi netTG.pl Leszek Ryskalok, pełnomocnik zarządu Polcarbo, firmy świadczącej usługi dla kopalń OKD.

Tymczasem zarząd spółki OKD poinformował o podjęciu kroków wobec stanu zagrożenia koronawirusem. W myśl podjętych decyzji do pracy w zakładach OKD nie będą dopuszczane osoby, u których stwierdzono temperaturę ciała przekraczająca 38 st. C. Tacy pracownicy będą musieli natychmiast zgłosić się po poradę lekarską, a w przypadku, jeśli nie będzie wobec nich orzeczona kwarantanna, zostali zobowiązani do przedstawienia swemu pracodawcy zaświadczenia potwierdzające ten fakt.

W piątek 13 marca br.  na godz. 14.00 w Czechach zakażonych koronawirusem było 120 osób a 4800 poddanych kwarantannie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prawica za węglem, reszta sceny politycznej wolałaby OZE – porównaliśmy badania

Nastawienie na elektrownie węglowe jest wciąż bardziej charakterystyczne dla mężczyzn, osób mających wykształcenie zasadnicze zawodowe, rolników, robotników wykwalifikowanych i rencistów

Ocalić język hutników. Śląski projekt w finale ogólnopolskiego plebiscytu

Projekt „Hutniczo mowa we modych gowach. Na ratunek znikającemu socjolektowi hutniczemu”, realizowany przez Muzeum Hutnictwa w Chorzowie, został nominowany w plebiscycie „Wydarzenie Historyczne Roku 2025” w kategorii Edukacja. Internauci decydują o wygranej, a głosować można do 10 sierpnia 2026 r.

Przywódca strajku w stanie wojennym w kopalni Wujek wystosował apel w sprawie przyszłości zakładu

Stanisław Płatek, przywódca strajku w kopalni „Wujek" w stanie wojennym, zabiera głos w sprawie przyszłości terenów kopalni zakładu. 

Upały palą Europę i jej gospodarkę. Ucierpi rolnictwo, transport i hutnictwo

Fala upałów, która w lipcu 2026 r. objęła połowę Europy, to nie tylko problem elektrowni i sieci elektroenergetycznych. Termometry pokazujące 42-46 st. C w Hiszpanii, Francji, Włoszech i na Bałkanach uderzają w całe branże gospodarki. Według wstępnych szacunków KE i firm ubezpieczeniowych straty w samym lipcu mogą przekroczyć 15-20 mld euro. Najmocniej dostają sektory, które na co dzień nie kojarzą się z pogodą. A w Niemczech do listy dołącza hutnictwo.