Ratownicy górniczy objęci specjalną, zaostrzona procedurą

fot: Kajetan Berezowski

Ratownicy ruchu Halemba kopalni Ruda udają się do pracy. Zostali objęci specjalną procedurą postępowania podczas opuszczania klatką w dół

fot: Kajetan Berezowski

Bez obsady ratowniczej żaden zakład górniczy nie może prowadzić ruchu. W kopalni Ruda w Rudzie Śląskiej wprowadzono w tym względzie zaostrzone procedury.

W związku z rozprzestrzenianiem się w Polsce koronawirusa, Kopalniana Stacja Ratownictwa Górniczego w ruchu Halemba została odseparowana od reszty zakładu. Nie ma tam prawa przebywać żadna postronna osoba. To zmniejsza prawdopodobieństwo zainfekowania dyżurujących ratowników.

Znajdują się oni pod specjalną ochroną. Aż strach pomyśleć, gdyby u któregoś z nich stwierdzono obecność koronawirusa. Wówczas wszyscy musieliby zostać skierowani na czternastodniową kwarantannę. Brak obsady mógłby skutkować zatrzymaniem ruchu zakładu górniczego.

Ratownicy udają się na nadszybie sami, zjeżdżają na dół poza kolejnością. Są opuszczani klatką na piętrze.

- Wówczas zjeżdżają tylko oni. Nikt nie może im towarzyszyć, nawet osoby dozoru, nikt więcej. Takie wdrożyliśmy procedury. Nie można dopuścić do sytuacji, w której na dole kopalni nie będzie ratowników – wyjaśnia Grzegorz Fijak, naczelny inżynier ruchów Halemba i Pokój kopalni Ruda.

Ponadto ograniczono dostęp do pomieszczeń dyspozytorni. W każdej kopalni zatrudnionych jest bowiem kilku pracowników z uprawnieniami dyspozytorskimi. I bez nich kopalnia nie może się obejść.

Ograniczono ponadto bezpośrednie kontakty osób kierownictwa kopalni. W miejsce spotkań, narad i odpraw wprowadzono telekonferencje.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Węgiel znów w grze. Dowodem wyniki Polskiej Grupy Górniczej

Już w październiku sprzedaż węgla opałowego z kopalń Polskiej Grupy Górniczej przekroczyła o 29 proc. wynik osiągnięty w całym 2025 roku. Oznacza to wzrost na poziomie prawie 350 tysięcy ton sprzedanego surowca. Zakładając, że zużycie wynosi średnio 5 ton w sezonie grzewczym, to tylko ta dodatkowa ilość odpowiada zapotrzebowaniu niemal 70 tysięcy domów jednorodzinnych. Z dużą pewnością można powiedzieć, że do końca roku ten wynik ulegnie jeszcze poprawie, ponieważ do sprzedaży regularnie trafiają kolejne partie węgla.

Odpady zamiast węgla. NFOŚiGW wskazuje na potencjał spalarni w transformacji ciepłownictwa

Instalacje termicznego przekształcania odpadów powinny rozwijać się w Polsce do łącznej przepustowości około 4 mln ton rocznie – ocenił zastępca prezesa NFOŚiGW Paweł Augustyn. Według Funduszu mogłoby to ograniczyć zużycie węgla o blisko 2 mln ton i wesprzeć dekarbonizację ciepłownictwa.

Jakie wyciągnięto wnioski po tragedii w KWK Nowy Wirek?

Górnictwo węgla kamiennego notuje mniejsze straty. Co odpowiedział Markowski Kempskiemu? Jak przebiega likwidacja ruchu Poręba? I jakie wyciągnięto wnioski po tragedii w KWK Nowy Wirek? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 24 października 1996 roku.

MAP: W tym roku Kopalnia Soli Kłodawa ma wrócić do zysku

Kopalnia Soli Kłodawa, która w zeszłym roku odnotowała stratę netto, rok 2026 r. ma zakończyć zyskiem przekraczającym 19 mln zł - wynika z odpowiedzi Ministerstwa Aktywów Państwowych na interpelację poselską. Resort wskazał m.in. na poprawę wyników sprzedaży i działania naprawcze.