Fizjoterapeuci z katowickiej AWF chcą uruchomić usługi fizjoterapeutyczne z zastosowaniem technik telemedycznych

fot: Maciej Dorosiński

- Fizjoterapeuci przestrzegają przed uciekaniem się do nieautoryzowanych porad, których pełno jest w internecie. Stosowanie niewłaściwych ćwiczeń może spowodować skutek odwrotny od oczekiwanego - ostrzega Krystyna Kwaśny

fot: Maciej Dorosiński

Krystyna Kwaśny, prodziekan Wydziału Fizjoterapii z Akademii Wychowania Fizycznego w Katowicach, specjalista fizjoterapii, opowiada o telerehabilitacji - sposobie na chory kręgosłup.

- W jaki sposób telemedycyna może przyjść z pomocą osobom ze schorzeniami kręgosłupa?
- Telemedycyna to świadczenia medyczne wykonywane przy użyciu systemów teleinformatycznych. W praktyce są to działania specjalistów z dziedziny medycyny i fizjoterapii realizowane na odległość. Ich celem jest ocena stanu zdrowia pacjenta i pomoc w jego rehabilitacji. Do tej pory najbardziej rozpowszechnionym badaniem na odległość była kontrola pracy serca. Jej kontynuacją jest telerehabilitacja kardiologiczna. Ma ona na celu nie tylko leczenie chorób serca, ale również poprawę jakości życia i kondycji pacjentów, którzy np. przeszli zawały serca. Rozwój technologii informatycznych umożliwia dziś rozwój kolejnej dyscypliny telemedycznej. Jest nią efizjoterapia.

- Czy chodzi tu o możliwość kontaktu z terapeutą za pośrednictwem łączy elektronicznych?
- Owszem. Za pośrednictwem różnych komunikatorów można w ten sposób zasięgać również różnego rodzaju porad. Pacjenci są konsultowani przez specjalistów, w tym terapeutów, bez wychodzenia z mieszkania. Tego rodzaju usługi elektroniczne ograniczają koszty, zarówno po stronie specjalistów, jak i pacjentów, zwłaszcza tych z bólami lub neurologicznych. Specjaliści mogą jednocześnie konsultować kilku pacjentów, np. w dziedzinie fizjoterapii. Pacjent ma ponadto możliwość stałego konsultowania się ze swoim terapeutą, zgłaszania mu wątpliwości co do swojego stanu zdrowia lub samopoczucia, a także prowadzić pod jego kierunkiem ćwiczenia. Warunkiem jest wcześniejsze, dokładne zdiagnozowanie schorzeń potencjalnego pacjenta, który ma wziąć udział np. w efizjoterapii.

- Kiedy będzie można korzystać z tego rodzaju poradnictwa na skalę masową?
- Fizjoterapeuci z katowickiej AWF planują opracowanie projektu uruchomienia usług fizjoterapeutycznych z zastosowaniem technik telemedycznych w leczeniu dysfunkcji kręgosłupa. Dziś jest jeszcze za wcześnie, aby mówić o tym, kiedy mogłyby ruszyć konkretne działania. Fizjoterapeuci przestrzegają jednak przed uciekaniem się do nieautoryzowanych porad, których pełno jest w internecie. Stosowanie niewłaściwych ćwiczeń, bez kontroli specjalisty, może spowodować skutek odwrotny od oczekiwanego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.

Z Wełnowca na koniec świata. Jak chłopak ze Śląska zarządza gigantyczną kopalnią na pustyni Atakama

Mateusz Moskwa pochodzi z Katowic, wykształcenie zdobywał na krakowskiej AGH, a dziś odpowiada za kluczowe operacje w jednej z największych kopalni miedzi na świecie, należącej do KGHM