Punkt widokowy na górze Rudnik w Kowarach

fot: Tomasz Rzeczycki

Góra Rudnik, z głębi której wydobywano rudy uranu, zaliczona została do rangi miejskich atrakcji

fot: Tomasz Rzeczycki

Chociaż od zakończenia podziemnej eksploatacji górniczej w Kowarach minęło już kilkadziesiąt lat, miasto nie zapomina o górniczej przeszłości. Próbuje się nią zainteresować zarówno turystów, jak i miejscowych spacerowiczów.

Przykładem może być ścieżka prowadząca na górę Rudnik (853 m n.p.m.) - najdalej na południe wysunięty szczyt w Rudawach Janowickich. Na zboczu tej góry, w Kowarach Górnych znajdował się jeden z szybów wydobywczych kopalni rud żelaza i uranu. Tam też swoje zaudowania miały Zakłady Przemysłowe R-1, prowadące wydobycie uranu.

Na Rudnik można teraz dotrzeć ścieżką, a najbliżej jest z Przełęczy Kowarskiej, przez którą przebiega droga wojewódzka nr 367, łącząca Kowary z Kamienną Górą.

- Ścieżka ma na celu popularyzację punktów widokowych - informuje dr hab. Zbigniew Piepiora, przewodnik sudecki z Kowar. - Jeśli o Rudnik chodzi, to zrobiono tam tablicę informacyjną, stół i ławki. Liczba turystów odwiedzających Rudnik można ocenić po liczbie zaparkowanych samochodów na Przełęczy Kowarskiej.

Rudnik jest ostatnią górą w głównym grzbiecie Rudaw Janowickich, sąsiadującą już z Karkonoszami.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kryminał na weekend: „Zbrodnia w raju”. Historia porwania dziecka na Lazurowym Wybrzeżu

Popularny francuski pisarz Guillaume Musso tym razem zabiera czytelników w podróż po Lazurowym Wybrzeżu w latach 20. ubiegłego wieku. Narrację w kryminale prowadzi tak, jak robiła to Agatha Christie. Główny bohater skrupulatnie przesłuchuje podejrzanych i kieruje nas do zaskakującego finału.

Jubileuszowy Festiwal Orkiestr Dętych. I znów pięknie nam zagrały!

W sobotę 22 sierpnia w parku im. Augustyna Kozioła w Rudzie Śląskiej odbył się 25. już Festiwal Orkiestr Dętych. Jak zwykle miłośnicy orkiestr mogli liczyć na świetną zabawę, wysłuchali, oprócz tradycyjnych śląskich melodii, światowe przeboje muzyki rozrywkowej. 

Uczcili rocznicę strajku w Fazosie i opiekuna Solidarności

Z okazji 36. rocznicy strajku w Fabryce Zmechanizowanych Obudów Ścianowych Fazos w Tarnowskich Górach  w kościele pw. Piotra i Pawła odbyła się uroczysta msza święta. Pod tablicami poświęconymi strajkującym i Solidarności złożono kwiaty. W zbiegu ulic Opolskiej, Cebuli i Królika odsłonięto tablicę z nazwą skweru. Od teraz nosi on oficjalnie imię ks. Zygmunta Trochy, proboszcza parafii Piotra i Pawła w latach 1976-2006, który duszpasterską opieką objął „Solidarność”.

FAZOS - to tutaj rozpoczął się pierwszy na Śląsku strajk solidarnościowy z Wybrzeżem. Dzisiaj kolejna rocznica

21 sierpnia 1980 r. w Fabryce Zmechanizowanych Obudów Ścianowych Fazos w Tarnowskich Górach wybuchł strajk. Był to pierwszy dobrze zorganizowany protest w województwie katowickim, którego uczestnicy odwołali się do doświadczeń rozpoczętego tydzień wcześniej strajku w Stoczni im. Lenina w Gdańsku.