Obecnie pożytek z Doliny Górnika mają głównie wędkarze

fot: Tomasz Rzeczycki

Dolina Górnika przeżywała okres świetności w czasach istnienia KWK Barbara

fot: Tomasz Rzeczycki

Kiedyś były tu miejsce wypoczynku świątecznego dla górników i tereny sportowe. Teraz pożytek mają głównie wędkarze. Dolina Górnika w Chorzowie lata świetności ma za sobą, jednak pomysłów na jej zagospodarowanie nie brakuje.

- Należałoby rozwijać infrastrukturę wokół, dbać o lepsze skomunikowanie i połączenie z Żabimi Dołami. Mogłaby powstać sieć ścieżek pieszych, rowerowych i konnych, tak by lepiej udostępnić ten teren osobom, które chcą aktywnie spędzać czas - uważa Jacek Nowak, radny Rady Miejskiej w Chorzowie.

Dolina Górnika znajduje się w północnej części Chorzowa, niedaleko granicy z Bytomiem. Swą nazwę zawdzięcza prawdopodobnie zagospodarowaniu, poczynionemu staraniem chorzowskiej KWK Barbara. Na przedwojennej mapie z 1934 r. nie ma tu jeszcze nic, ale na kolejnej z 1943 r. widnieją już dwa stawy wzdłuż lokalnej drogi. Przypuszczalnie to zalane wyrobiska po płytkiej eksploatacji.

Po drugiej wojnie światowej teren został zagospodarowany. Opiekowała się nim chorzowska kopalnia Barbara. Naprzeciw stawów mieściło się boisko sportowe klubu sportowego Chorzowianka. Klub już nie istnieje, w 1992 r. został połączony z klubem AKS Chorzów. Nie funkcjonuje też basen kąpielowy, którego misa popękała i została wyłączna z użytkowania.

Dwa stawy sprawiają kontrastowe wrażenie. Staw wschodni, choć otoczony alejką z ławkami, wydaje się być zapomniany. Lepiej prezentuje się staw zachodni, przy którym funkcjonuje prywatna restauracja. Właściciel lokalu jest zapalonym wędkarzem, działa tam koło wędkarskie, a amatorzy połowów dbają o zarybienie akwenów. Dobrze prezentuje się też stalowy mostek nad kanałem, łączącym oba stawy.

- Część infrastruktury, za którą odpowiada właściciel, jest w dobrym stanie, czyli teren przy restauracji, ścieżki wokół stawów, pomosty dla wędkarzy. Ostatnio udało się trochę poprawić infrastrukturę, za którą odpowiada miasto – jest siłownia plenerowa, plac zabaw dla dzieci. Niestety spora część infrastruktury z czasów PRL, w tym basen czy boisko, to ruina, która już się nie podniesie - opisuje Jacek Nowak.

Chociaż wędkarze zaglądają tu cały rok, to komunikacja publiczna dociera do Doliny Górnika tylko w wakacje letnie i to jedynie w soboty i niedziele. Wówczas zajeżdża tam autobus linii 98 łączący Siemianowice Śląskie Michałkowice z Rudą Śląską Halembą. Rozkład przewiduje siedem par kursów w soboty i pięć w niedziele.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ekstraklasa i 1. Liga na finiszu. Wielki sukces Górnika Zabrze i szalony awans GKS-u Katowice do pucharów

W miniony weekend zakończył się pełen emocji sezon Ekstraklasy oraz Betclic 1. Ligi. Wszystkie spotkania ostatniej kolejki były rozgrywane o tej samej godzinie, co zapewniło kibicom genialne, finałowe widowisko. W sobotę na najwyższym szczeblu rozgrywkowym walczyły śląskie ekipy, które ze względu na układ tabeli były najbardziej atrakcyjnym kąskiem dla fanów piłki nożnej.

Polskie kopalnie zachwycają świat, podczas gdy inne zniknęły. Eksperci: to dziedzictwo nie przetrwa samo

Przez cztery dni Wieliczka i Tarnowskie Góry były miejscem spotkań ekspertów, muzealników, naukowców i przedstawicieli ośrodków górniczych z ponad dwudziestu krajów świata. Tegoroczna konferencja odbywała się pod hasłem „Dziedzictwo górnicze w szybko zmieniającym się świecie”.

Zawody wędkarskie. Brawa dla górników!

Zakończyły się dwudniowe 21. Mistrzostwa Polski Górników w Wędkarstwie Feederowym. Zorganizował je Związek Zawodowy Górników w Polsce. Świetnie poszło górnikom-wędkarzom z LW Bogdanka.

Książka na weekend: „Spotkajmy się, kiedy będzie ładna pogoda”

Zapewne koreańska literatura jest rzadkością wśród naszych czytelniczych wyborów. A szkoda. Bo warto „wziąć na warsztat” książkę, której akcja dzieje się w odległym kraju, zobaczyć, jak funkcjonuje tamtejsze społeczeństwo, co nas łączy, a co dzieli. Książka „Spotkajmy się, kiedy będzie ładna pogoda” jak na dłoni pokazuje relacje między Koreańczykami, przy okazji pochwalając proste rzeczy.