Plany inwestycyjne Muzeum Przemysłu i Techniki Parku Wielokulturowego Stara Kopalnia w Wałbrzychu

fot: Tomasz Rzeczycki

Budynek dawnej łaźni łańcuszkowej

fot: Tomasz Rzeczycki

Rekonstrukcja łaźni łańcuszkowej, makieta historycznej sztolni i renowacja wozów osobowych, jaką przeprowadzono w minionym roku, nie kończą planów inwestycyjnych Muzeum Przemysłu i Techniki Parku Wielokulturowego Stara Kopalnia w Wałbrzychu. Na ten rok zaplanowana jest rozbudowa ekspozycji podziemnej.

Stara Kopalnia zajmuje teren dawnej KWK Thorez, która u schyłku funkcjonowania działała pod nazwą KWK Julia. Teren dawnej kopalni przeszedł kilka lat temu poważną rewitalizację, po której w listopadzie 2014 r. został ponownie udostępniony do zwiedzania. Od tamtego momentu obiekt odwiedziło ponad 600 tys. osób, z tego 174 tys. w 2019 r. W tej liczbie są nie tylko turyści, którzy obejrzeli podziemną trasę turystyczną, lecz także uczestnicy warsztatów i lekcji edukacyjnych, jak i uczestnicy wernisaży organizowanych w przestrzeniach wystaw galerii sztuki współczesnej.

Miniony rok przyniósł dalsze zmiany.

- W 2019 r. Muzeum Przemysłu i Techniki Parku Wielokulturowego Stara Kopalnia w Wałbrzychu wzbogaciło swoją trasę turystyczną o niepowtarzalną makietę słynnej Lisiej sztolni, która zaprezentowana została 18 września, dokładnie w 225. rocznicę oficjalnego otwarcia sztolni. Makieta znajduje się na trasie zwiedzania, w lampowni. Została wykonana przez cenionego wałbrzyskiego grafika Tomasza Marońskiego i jest wymiarów 180,5 x 60,5 cm - informuje Monika Adamczyk, specjalista do spraw marketingu w Starej Kopalni.

Lista inwestycji jest jednak o wiele dłuższa i obejmuje prace dokonane zarówno w obiektach powierzchniowych, jak i w wyrobiskach.

- Dokończona została rekonstrukcja systemu łańcuszkowego w budynki łaźni górniczej oraz poddano renowacji i wyeksponowano dwa wozy osobowe z wałbrzyskich kopalń, którymi górnicy przewożeni byli do rejonów oddziałów wydobywczych. W podziemnej trasie, przy współpracy z byłymi górnikami KWK Thorez, opracowano treść i zainstalowano tablice informacyjne dotyczące transportu kopalnianego, wentylacji i wyrzutów gazów i skał. Trasę zwiedzania wzbogaciła także łódka będąca repliką pomocniczego systemu transportowego. Znajduje się ona w upadowej łączącej sztolnię szkoleniową z tunelem odstawy kamienia. Przy budowie repliki wykorzystano projekt byłego ślusarza dołowego z wałbrzyskich kopalń. Ma ona wymiary 3250 x 1000 x 500 mm,  zbudowana jest z blachy 4 mm ze wzmocnieniem obrzeży płaskownikiem i mocowaniami na liny, którymi jest połączona z kołowrotami. Był to charakterystyczny rodzaj transportu pomocniczego na wałbrzyskich kopalniach. W Centrum Ceramiki Unikatowej Starej Kopalni wykonana została także postać górnika wiertacza wykonującego pod ziemią prace przy pomocy wiertarki udarowo-pneumatycznej - wylicza Monika Adamczyk.

Na ten rok zaplanowano kolejne prace. Pierwszy etap rozbudowy podziemnej ekspozycji ma być zakończony jeszcze przed rozpoczęciem wiosennego sezonu turystycznego. Kolejne etapy ze względów organizacyjnych zrealizowane będą w kolejnych miesiącach. Celem prac ma być m.in. wyeksponowanie maszyn i urządzeń wykorzystywanych do pracy w kopalni.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wiemy, które kopalnie fedrują najwięcej. Na podium dwa śląskie zakłady

Fundacja Instrat opublikowała najnowsze dane dotyczące wydobycia przez kopalnie węgla kamiennego w Polsce. Liderem produkcji niezmiennie jest Bogdanka, na drugim i trzecim miejscu uplasowały się śląskie zakłady.

Powstanie tablica upamiętniająca internowanych w Zabrzu-Zaborzu. „Zadbamy o pamięć osób, którym zawdzięczamy wolność"

Jak poinformowała śląsko-dąbrowska "Solidarność", przy bramie prowadzącej do Zakładu Karnego w Zabrzu umieszczona zostanie tablica upamiętniająca osoby internowane po wprowadzeniu stanu wojennego w grudniu 1981 roku. 

Jak Konopnicka odwiedziła hutę, a Żeromski dąbrowskich górników

Przemysłowa Dąbrowa Górnicza kryje wiele literackich tajemnic. W mieście, gdzie przed 100 laty dominowało hutnictwo i górnictwo, regularnie bywali literaci, muzycy czy politycy

Autonomiczne ściany w kopalniach. Najpierw wielkie obietnice, potem likwidacja spółki

Pisałem niedawno o kopalni Jan, czyli pierwszej zautomatyzowanej kopalni węgla kamiennego w Polsce. Kiedyś dużo się o niej mówiło, a ja, ucząc się pilotażu szybowca, zobaczyłem ją z powietrza gdzieś na początku lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku.