Górnictwo: Artur Dyczko zmienił stanowisko w zarządzie JSW

fot: Maciej Dorosiński

- Najskuteczniejszym sposobem zwalczania zagrożenia metanowego jest odmetanowanie górotworu. Na ten cel każdego roku wydajemy ogromne fundusze - stwierdza wiceprezes JSW Artur Dyczko

fot: Maciej Dorosiński

Rada nadzorcza Jastrzębskiej Spółki Węglowej we wtorek, 21 stycznia, podjęła decyzję o powierzeniu Arturowi Dyczce stanowiska zastępcy prezesa zarządu JSW ds. technicznych i operacyjnych X kadencji - poinformowała spółka w komunikacie.

Artur Dyczko dotychczas był zastępcą prezesa ds. strategii i rozwoju, a po odwołaniu Tomasza Śledzia ze stanowiska wiceprezesa ds. technicznych, powierzono mu także zarządzanie tym obszarem działalności spółki.

Wcześniej rada nadzorcza spółki dokonała zmian w „Regulaminie Zarządu Jastrzębskiej Spółki Węglowej SA” zmieniając nazwy stanowisk: zastępca prezesa zarządu ds. technicznych na zastępca prezesa zarządu ds. technicznych i operacyjnych oraz zastępca prezesa zarządu ds. strategii i rozwoju na zastępca prezesa zarządu ds. rozwoju. Na ostatnie stanowisko został ogłoszony konkurs.

Artur Dyczko był wiceprezesem JSW ds. strategii i rozwoju od 4 lipca 2019 r. Stanowisko to zajmował także od 9 sierpnia 2017 r. do 10 stycznia 2019 r.

Jest doktorem nauk technicznych Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, absolwentem Wydziału Górniczego AGH na kierunkach: Technika Podziemnej Eksploatacji Złóż oraz Zarządzanie i Marketing. Ukończył również studia podyplomowe na Uniwersytecie Jagiellońskim na kierunku Zarządzanie Zasobami Ludzkimi oraz Geologia Górnicza na Wydziale Geologii Geofizyki i Ochrony Środowiska Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie.

Swoją karierę zawodową rozpoczął w 1999 r. w branży wydobywczej i zatrudniony był w KGHM Polska Miedź SA O/ZG Rudna, gdzie pracował do 2001 r. w ruchu zakładu górniczego, kolejno przechodząc wszystkie szczeble od stanowiska stażysty aż do osoby średniego dozoru górniczego. Od 2002 r. zatrudniony na stanowisku asystenta w Instytucie Gospodarki Surowcami Mineralnymi i Energią Polskiej Akademii Nauk w Krakowie. Od lipca 2016 r. zatrudniony w JSW na stanowisku pełnomocnika ds. restrukturyzacji, a następnie dyrektora Biura Strategii i Rozwoju oraz pełnomocnika zarządu ds. produkcji JSW. Od sierpnia 2017 r. do stycznia 2019 r. pełnił w JSW funkcję zastępcy prezesa zarządu ds. strategii i rozwoju, a ostatnio pełnomocnika zarządu ds. strategii i rozwoju spółki. 4 lipca 2019 r.  ponownie objął to stanowisko. 

Jest autorem i współautorem wielu prac badawczych, ekspertyz, opinii, projektów wdrożeniowych oraz publikacji naukowych w obszarze górnictwa. Posiada bogate doświadczenie w zakresie budowy strategii firm wydobywczych oraz budowania ich wartości.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej