Środki, które mają trafić nad Wisłę z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji mają wesprzeć regiony najbardziej narażone na negatywne skutki dążenia do celu neutralności energetycznej

1534350797 komisja europejska ec europa eu

fot: ec.europa.eu

Komisja Europejska otrzymała od PKN Orlen dokumenty w ramach prenotyfikacji połączenia z Lotosem

fot: ec.europa.eu

Unijny Fundusz Sprawiedliwej Transformacji, mający wesprzeć regiony najbardziej narażone na negatywne skutki dążenia do neutralności energetycznej, powinien być dopasowany do potrzeb regionalnych samorządów oraz zmieniającej się energetyki - ocenił wiceminister aktywów państwowych Adam Gawęda.

Z projektu, do którego dotarła w minioną środę PAP, wynika, iż w propozycji Funduszu Sprawiedliwej Transformacji Komisja Europejska przewiduje 7,5 mld euro "świeżych" środków, jednak dostęp do pieniędzy będzie jednak warunkowy - tylko dla tych, którzy zobowiążą się do realizowania celów klimatycznych UE.

Wiceminister Gawęda, pytany o unijny projekt w piątek w Katowicach, uznał odnoszenie się do tych informacji za przedwczesne. - Ciągle mówimy o sygnałach, o jakiejś niepełnej informacji. My musimy się odnieść do dokumentów, do faktów (...). Dzisiaj bardzo trudno mówić o szczegółach, jeżeli nie mamy jeszcze na stole poważnego, zatwierdzonego dokumentu - powiedział.

- Póki co będziemy dążyć do tego, żeby Fundusz Sprawiedliwej Transformacji obejmował te kierunki, które (...) są kluczowe dla danych regionów oraz był najlepiej dostosowany i dopasowany do potrzeb - zarówno samorządów wojewódzkich, bo one w głównej mierze realizują te duże zadania, jak również do potrzeb zmieniającej się energetyki - podkreślił wiceminister.

Przypomniał, że obok Górnego Śląska, na środki z funduszu mogłyby też liczyć trzy inne polskie regiony. Jak wcześniej informowano, to Małopolska, Wielkopolska i Dolny Śląsk.

Propozycja w sprawie Funduszu Sprawiedliwej Transformacji ma być jednym z głównych filarów nowego Europejskiego Zielonego Ładu, jest w wewnętrznych konsultacjach w Komisji Europejskiej. Jej prezentację zaplanowano na 14 stycznia.

Dla Polski projekt ma kluczowe znaczenie, bo środki, które mają trafić nad Wisłę z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji mają wesprzeć regiony najbardziej narażone na negatywne skutki dążenia do celu neutralności energetycznej.

Problem dotyczy nie tylko Polski. Komisja Europejska podkreśla, że infrastruktura węglowa (np. kopalnie) jest obecna w 108 regionach w UE i blisko 237 tys. miejsc pracy jest zależnych od tego paliwa kopalnego.

Propozycja w sprawie Funduszu Sprawiedliwej Transformacji odwołuje się do zapowiedzi, które przewidują, że w ramach Mechanizmu Sprawiedliwej Transformacji mają być realizowane inwestycje na 100 mld euro ze wsparciem z Europejskiego Banku Inwestycyjnego. Na kwotę tę mają się złożyć pieniądze z budżetu UE, gwarancje oraz środki prywatne i z zasobów krajowych.

Mechanizm będzie dodatkowym instrumentem poza funduszami z UE, który ma wspierać przemiany gospodarki tak, by była ona przyjaźniejsza dla klimatu. Projekt KE przewiduje, że Mechanizm będzie ustanowiony w ramach polityki spójności, która jest głównym narzędziem UE służącym redukcji różnic ekonomicznych w krajach członkowskich.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prezes Kolei Śląskich: „Górnicy cenią stabilizację. My ją gwarantujemy”

Czy łatwo przekwalifikować górnika w maszynistę? Jak zagospodarować tereny kopalń, które kończą wydobycie? O tym rozmawialiśmy z prezesem Kolei Śląskich, Krzysztofem Klimoszem.

Guido dzien

O bezpieczeństwie w pokopalnianej przestrzeni

W wakacyjny czwartek, 16 lipca, w Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu odbędzie się Dzień Bezpieczeństwa.

Hennig-Kloska; Polska zbudowała koalicję domagającą się reformy EU ETS

Polska zbudowała koalicję 10 państw członkowskich domagających się reformy EU ETS i realistycznej ścieżki redukcji emisji - poinformowała w środę ministra klimatu Paulina Hennig-Kloska. Dodała, że list z postulatami koalicjantów został przekazany Komisji Europejskiej.

Co trzeci Polak w ciągu ostatniego roku zetknął się z próbą cyberoszustwa

Co trzeci ankietowany Polak przyznał, że w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy otrzymał podejrzaną wiadomość lub telefon, które mogły być próbą podszycia się pod instytucję publiczną - wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie serwisu ChronPESEL.pl i Krajowego Rejestru Długów.