Będą kolejne zakazy palenia węglem – także na Śląsku

fot: Jarosław Galusek/ARC

Miast, które chcą iść w ślady Krakowa i zakazać palenia węglem, zdecydowanie przybywa. Oprócz Sosnowca to także Wrocław, Tarnów, Rabka-Zdrój, Sopot, Racibórz, Rybnik.

fot: Jarosław Galusek/ARC

Sosnowiec jest jednym z najbardziej zanieczyszczonych miast w Polsce. Tamtejszy samorząd chce zakazu palenia węglem w gospodarstwach domowych. Według szacunków urzędników w użyciu jest tam nawet 14 tys. „kopciuchów”. Prezydent Arkadiusz Chęciński ma zamiar wnioskować o wprowadzenie takich ograniczeń do Sejmiku Województwa Śląskiego. Miast, które chcą iść w ślady Krakowa, zdecydowanie przybywa. Oprócz Sosnowca to także Wrocław, Tarnów, Rabka-Zdrój, Sopot, Racibórz, Rybnik.

Dwa lata temu Sejmik Województwa Śląskiego podjął uchwałę antysmogową. Wzbudziła wówczas wiele kontrowersji. Wprowadziła obowiązek wymiany starych kotłów, w zależności od daty ich produkcji, pomiędzy 2021 a 2025 r. Dalej poszedł tylko Kraków, wprowadzając zakaz palenia węglem i drewnem. Wcześniej dofinansowano tam jednak na niespotykaną w kraju skalę wymianę urządzeń grzewczych i dopłacano mieszkańcom do różnicy w wydatkach na ciepło. Teraz na łamiących prawo sypią się kary finansowe. Jakość powietrza jest lepsza, ale zatruwają je tzw. obwarzanki, czyli miejscowości otaczające Kraków, gdzie zakaz nie obowiązuje. Problemem pozostają też zanieczyszczenia emitowane przez samochody.

Z kolei we Wrocławiu nie będzie wolno używać „kopciuchów” od połowy 2024 r., a cztery lata później zacznie obowiązywać zakaz palenia węglem kamiennym. Obecnie obowiązują ograniczenia dotyczące węgla brunatnego i wilgotnego drewna.

Uchwały antysmogowe podjęte zostały w sumie w 11 województwach. Obejmują zakaz palenia  złej jakości produktami węglowymi, kupowania kotłów niskiej klasy, a także określają zasady wymiany kopciuchów na urządzenia przyjazne dla środowiska.

Samorządy często nie czekają na pieniądze z rządowego programu Czyste Powietrze, ale z własnych środków likwidują niską emisję. Tymczasem budżet Czystego Powietrza na lata 2018–2029 wynosi ok. 103 mld zł. W jego ramach możliwa będzie wymiana ok. 3 mln starych źródeł ciepła. Program jest mocno krytykowany. Założenia ma słuszne, ale gorzej z wykonaniem. Jego realizacja rozkręca się bardzo wolno. Na koniec października złożonych było ponad 90 tys. wniosków na łączną kwotę ponad 2 mld zł. Podjęto 55 tys. uchwał o udzieleniu finansowania na łączną kwotę ponad 1 mld zł (dotacje i pożyczki).

Zdaniem Henryka Kowalczyka, byłego ministra środowiska, problem smogu w Polsce powinien zniknąć w ciągu około dziesięciu lat, ponieważ dzięki inwestycjom w nowoczesne piece i termomodernizację co najmniej 80 proc. domów jednorodzinnych będzie emitować czystsze spaliny z ogrzewania.

Pamiętać należy też o uldze podatkowej, na podstawie której beneficjenci już dokonują termomodernizacji i wymiany pieców. Dokładna liczba osób korzystających z ulgi termomodernizacyjnej w 2019 r. będzie znana na koniec kwietnia 2020 r. po rozliczeniu PIT.

Od 11 października br. obowiązują nowe normy informowania i alarmowania o smogu. Obniżono je o połowę, dostosowano do obowiązujących w innych krajach unijnych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne - poinformował w raporcie Urząd Regulacji Energetyki.

Mistrz sztuk walk z ruchu Chwałowice zadebiutuje w nowej dyscyplinie

- Trzeba być wytrzymałym na ból, zacisnąć zęby i przeć do przodu za wszelką cenę – podkreśla Marcin Maleszewski, górnik w ruchu Chwałowice.

Tusk o pakietu CPN: Nie możemy bez końca łożyć na to pieniędzy

Nie możemy bez końca łożyć na to pieniędzy - stwierdził w piątek premier Donald Tusk, pytany o ewentualny powrót rządowego programu Ceny Paliwa Niżej (CPN). Podkreślił, że wytrzymałość budżetu "też ma swoje granice". Program CPN był finansowany z tego źródła.

Hennig-Kloska: Propozycja KE łagodzi wpływ polityki klimatycznej na państwa UE

Ministra klimatu Paulina Hennig-Kloska oceniła, że opublikowane w piątek propozycje reformy systemu ETS przez KE oznaczają złagodzenie obowiązującej polityki klimatycznej. Zadeklarowała, że resort będzie zabiegał o wolniejsze niż chce KE wycofywanie z rynku uprawnień do emisji CO2.