MSP dopuścił Gliwice do kolejnego etapu prywatyzacji

Minister Skarbu Państwa dopuścił do kolejnego etapu prywatyzacji miasto Gliwice, które ubiega się o zakup miejscowej Fabryki Drutu. Jak dowiedział się portal nettg.pl w biurze prasowym gliwickiego magistratu, jedynym konkurentem gminy w staraniach o Fabrykę Drutu jest firma zajmująca się m.in. handlem nieruchomościami.

Przedmiotem starań władz samorządowych Gliwic jest nabycie 85 procent udziałów Fabryki Drutu. Resztę otrzymają pracownicy. Taką decyzję prywatyzacyjną podjęło kilka miesięcy temu Ministerstwo Skarbu Państwa, które jest obecnie właścicielem przedsiębiorstwa. O zaproszenie do negocjacji starały się początkowo cztery podmioty. Trzy z nich zostały dopuszczone do dalszego etapu, ale tylko dwaj kontrahenci przedstawili wiążące oferty. Jednym z nich jest właśnie miasto Gliwice.

– Przez najbliższe dwa lub trzy tygodnie będą prowadzone w Warszawie negocjacje z nami i z drugim podmiotem, który chce kupić udziały fabryki. Wygra ten, kto zapłaci wyższą cenę. Nie mamy więc w procesie prywatyzacji uprzywilejowanej pozycji, ale jako zamożne miasto jesteśmy dobrym partnerem. Gwarantujemy, że w razie nabycia udziałów całą kwotę zapłacimy w jednej transzy – informuje Piotr Wieczorek, zastępca prezydenta Gliwic.

Fabryka Drutu to ostatni duży zakład przemysłowy funkcjonujący w ścisłym centrum Gliwic. Produkcja jest prowadzona na fragmencie fabrycznych gruntów, a ich spora część pozostaje niezagospodarowana. – Firma jest w dobrej kondycji finansowej. Jeżeli zostaniemy większościowym udziałowcem spółki, to nie zamierzamy likwidować tego przedsiębiorstwa. Zastanowimy się nad przeniesieniem zakładu w inne miejsce – poza ścisłe centrum miasta, które powinno mieć charakter reprezentacyjny – deklaruje zastępca prezydenta.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W tej katastrofie oficjalnie zginęło 24 górników, ale ofiar mogło być znacznie więcej

Dwadzieścia cztery osoby – to oficjalna liczba ofiar katastrofy, do której doszło 18 lipca 1956 roku w kopalni Boże Dary w katowickich Murckach. Nieoficjalnie mówi się, że ofiar – wybuchu gazów pożarowych i pyłu węglowego może być więcej. W kopalni  pracowali więźniowie polityczni pozbawieni praw publicznych. Ich życia nie wliczano do oficjalnych statystyk.

Kopalnia ludzi z charakterem. Fedrowali w trudnych warunkach, triumfowali w sporcie

Bielszowicka kopalnia przez ponad sto lat była jednym z symboli przemysłowej historii miasta. W czerwcu dokonała swego żywota. Przez dwie dekady towarzyszyliśmy bielszowickim górnikom w ich codziennej pracy. Relacjonowaliśmy sukcesy i porażki. Opisywaliśmy pasje. Dziś wracamy wspomnieniami do tamtych dni.

Biznes w dzielnicy, gdzie właśnie zamknięto kopalnię? W Bielszowicach przekonują, że to ma sens

Likwidacja kopalni wywołała u wielu mieszkańców Bielszowic lęk przed stagnacją i zamieraniem dawnego życia dzielnicy. Szansę w nowej rzeczywistości dostrzegli jednak twórcy kawiarni „U Sąsiadów”.

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne - poinformował w raporcie Urząd Regulacji Energetyki.