Problem utylizacji i przetwarzania odpadów komunalnych poprzez spalarnie

fot: Maciej Dorosiński

- To ma być aquapark dla wszystkich - zarówno dzieci i młodzieży, jak i dla ludzi starszych. Chcemy dać mieszkańcom możliwość spędzania wolnego czasu korzystając z atrakcji, jakich do tej pory w Tychach nie było; cześć z nich będzie dużym zaskoczeniem - powiedział prezydent Tychów Andrzej Dziuba

fot: Maciej Dorosiński

Przy założeniu osiągnięcia wskaźników segregacji i przetwarzania odpadów ich strumień nadal będzie na tyle duży, że potrzebna będzie budowa na terenie kraju, woj. śląskiego i Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii (GZM) nowych spalarni - wynika z analiz ekspertów GZM.

To jedno z ustaleń zespołu eksperckiego analizującego od początku br., na zlecenie Metropolii, problemów związanych z gospodarką odpadami komunalnymi.

Mówił o nich podczas wtorkowej sesji zgromadzenia GZM w Tychach wiceprzewodniczący zarządu Metropolii Grzegorz Podlewski - odpowiadając na diagnozę przewodniczącego zgromadzenia i prezydenta Tychów Andrzeja Dziuby, który m.in. uznał sytuację na rynku gospodarki odpadami za "coraz bardziej dramatyczną".

- Ceny tych usług drożeją we wszystkich naszych miastach, wszystkich naszych miejscowościach. Niejasne są przepisy. Zaniechania Górnośląskiego Związku Metropolitalnego (poprzednika obecnej Metropolii - PAP) sprawiły, że mamy paroletnią lukę w naszych działaniach. To najwyższa pora, aby te prace zintensyfikować - przekonywał Dziuba.

Podlewski, odpowiadając, zaznaczył, że Metropolia zajmuje się tematem - z początkiem br. powołała zespół ekspercki i wybrała doradców.

- Jesteśmy w tej chwili na etapie przygotowywania dokumentu końcowego, raportu końcowego z pracy zespołu - wskazał wiceprzewodniczący dodając, że raport ten zarząd GZM powinien otrzymać jeszcze we wrześniu br.

Podlewski przypomniał, że obowiązuje już nowelizacja ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, lecz - jak zaznaczył - w dalszym ciągu są np. wątpliwości dotyczące utrzymania mocy prawnej obowiązujących Wojewódzkich Planów Gospodarki Odpadami (WPGO) oraz czy "problem utylizacji i przetwarzania odpadów komunalnych poprzez spalarnie będzie zyskiwał aprobatę resortu środowiska, czy też nie".

- Nie mamy wytycznych dotyczących tego, w jaki sposób może być modyfikowana lista takich inwestycji - zasygnalizował wiceprzewodniczący GZM.

- Na podstawie danych, jakie udało nam się zebrać i jakie będą przedstawione w tym raporcie, mamy przeświadczenie, że nawet przy osiągnięciu wymaganego wskaźnika recyklingu na poziomie 60 proc., szacowany przez branżę strumień odpadów jest na tyle duży, że konieczne jest powstanie na terenie kraju, a w tym również Śląska i Metropolii, instalacji do termicznego przetwarzania - zaznaczył Podlewski.

- Wydaje się, że takie instalacje w systemie muszą się znaleźć i chcielibyśmy bardzo, aby ta konstatacja i rekomendacja trafiła do marszałka i do ministerstwa - podkreślił.

Wskazał, że analizowane są nadal obowiązujące w WPGO miejsca ewentualnej lokalizacji takich instalacji.

- Czekamy na decyzje ze strony marszałka dotyczące wykreśleń z tejże listy i będziemy starali się wypracować ewentualne propozycje, w których miejscach na terenie Metropolii, czy szerzej - jeżeli mówimy o współpracy z marszałkiem - na terenie Śląska tego typu instalacje powinny powstać - zaznaczył, zastrzegając, że chodzi o rozwiązanie dotyczące "fragmentu gospodarki odpadowej".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Bolesta: Polska przeciw przesunięciu do unijnej kasy części środków z ETS

W ramach proponowanej reformy EU ETS Polska nie zgodzi się, aby część przychodów ze sprzedaży uprawnień do emisji trafiało do unijnego budżetu - powiedział PAP wiceminister klimatu Krzysztof Bolesta. Dodał, że rząd będzie zabiegał o wolniejsze wycofywanie z rynku uprawnień do emisji CO2.

Emigranci za chlebem. Niezwykłe losy polskich górników we francuskich kopalniach

Trudno dzisiaj oszacować, ilu Ślązaków i Zagłębiaków wyjechało przed drugą wojną światową do pracy we Francji. Ich ciekawe historie warte są zachowania.

Czy osoby, które odchodzą z górnictwa znajdą pracę? Ekspert: Jestem optymistą

Czy i w jakich branżach mogą znaleźć zatrudnienie osoby, które w najbliższych latach odejdą z górnictwa? Czy grożą nam społeczne problemy, które wywołała transformacja końca lat 90.? O tym w rozmowie z netTG.pl mówił prof. Robert Krzysztofik, geograf społeczno-ekonomiczny z Uniwersytetu Śląskiego.

Polska z jedną z najniższych długości życia zawodowego w UE

W 2025 r. osoba, która ukończyła w Polsce 15. rok życia, będzie obecna na rynku pracy przez 36 lat - wynika z danych przytoczonych przez Polski Instytut Ekonomiczny. To 7. najniższa długość życia zawodowego w Unii Europejskiej.