GDDKiA: rozpoczęły się prace na budowie dwóch kolejnych odcinków trasy S19

1568035953 5 60

fot: GDDKiA

Z pierwszych odcinków kierowcy powinni skorzystać w połowie 2021 r. a z całej trasy pomiędzy Lublinem i Sokołowem Małopolskim w połowie 2022 r.

fot: GDDKiA

Jak poinformowali przedstawiciele Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, prace na dwóch odcinkach S19 na terenie województwa lubelskiego. Wykonawca obwodnicy Janowa Lubelskiego, firma Mota Engil Central Europe, prowadzi prace ziemne, natomiast na kolejnym odcinku do węzła Lasy Janowskie, firma Strabag, porządkuje teren po wycince drzew i wytycza przebieg przyszłej trasy w terenie.

Jak przekazała GDDKiA w poniedziałek, 9 września, pracę na granicy obydwu odcinków rozpoczęło symboliczne wbicie łopaty. Oprócz tego prace trwają także na trzecim odcinku od węzła Kraśnik Południe do początku obwodnicy Janowa Lubelskiego, a już wkrótce mają się rozpocząć na czwartym odcinku na terenie województwa lubelskiego.

Jak wyliczają drogowcy, w realizacji, w trybie projektuj i buduj, jest blisko 130 km odcinek S19 pomiędzy Lublinem i Sokołowem Małopolskim. Budowę podzielono na 12. odcinków, po sześć w województwie lubelskim i podkarpackim. Umowę na realizację trzech pierwszych odcinków podpisano 30 października 2017 r, a na ostatni 21 grudnia 2018 r. Dla czterech odcinków w woj. lubelskim wydano już decyzje ZRID, kolejne dwie spodziewane są wkrótce. Na terenie województwa podkarpackiego w procedowaniu są cztery wnioski o wydanie ZRID, a dla dwóch odcinków przygotowywana jest dokumentacja niezbędna do złożenia wniosku. Z pierwszych odcinków kierowcy powinni skorzystać w połowie 2021 r. a z całej trasy pomiędzy Lublinem i Sokołowem Małopolskim w połowie 2022 r. Tym samym Rzeszów poprzez Lublin połączy się drogą ekspresową z Warszawą.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Krajowe pochodzenie technologii - kluczowym aspektem zielonej transformacji dla Polaków

Krajowy rozwój technologii czystej energii jest dla Polaków ważniejszy od szybkiej transformacji i niskich rachunków za energię - wynika z badania przeprowadzonego przez firmę Focaldata dla instytutu Loom Strategy Centre.

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.