Krzemionki Opatowskie na liście UNESCO

fot: Tomasz Rzeczycki

Urobek uzyskany z drążenia chodnika w kopalni krzemienia trafi do zakładu przeróbczego

fot: Tomasz Rzeczycki

Rezerwat Archeologiczny Krzemionki Opatowskie to okazja, żeby zobaczyć jak wyglądała prehistoryczna kopalnia, w której wydobywano cenny w ówczesnych czasach krzemień. Obiekt właśnie został wpisany na prestiżową Listę Światowego Dziedzictwa Górniczego UNESCO.

Prehistoryczne zagłębie górnicze znajduje się niespełna 250 km od Katowic, tuż obok Ostrowca Świętokrzyskiego. Pole górnicze w tym miejscu ma ok. 4,5 km długości, a liczbę kopalń, które pracowały tutaj kilka tysięcy lat temu archeolodzy oceniają na ponad 4 tys.

Krzemionki zawdzięczają swój rozwój coraz większemu zapotrzebowaniu na kamienne narzędzia i broń. Dobrym surowcem do ich wyrobu był krzemień – twardy, ale stosunkowo łatwy w obróbce. Początkowo ludzie wykorzystywali krzemień, który znajdowali na powierzchni, ale kiedy jego zasoby przestały wystarczać, zaczęli drążyć ziemię w jego poszukiwaniu. Ok. 4000 p.n.e w całej Europie zaczynają powstawać kopalnie krzemienia.

Odkryte przez przypadek
Krzemionki w 1922 r. przez przypadek odkrył prof. Jan Samsonowicz podczas prac nad stworzeniem mapy geologicznej tych okolic. Na podobne prehistoryczne kopalnie badacze natrafili m.in. w Anglii, Holandii, Belgii czy Włoszech. Archeolodzy są jednak zgodni, że to właśnie Krzemionki są unikatem na skalę światową ze względu na doskonały stan, w którym się zachowały – podziemne wyrobiska wyglądają tak, jakby neolityczni górnicy dopiero co skończyli ostatnią szychtę.

Co ciekawe, pod względem występowania krzemienia okolice Ostrowca Świętokrzyskiego i Opatowa nie były szczególnym miejscem – w innych miejscach na terenach dzisiejszej Polski również można było go znaleźć. Dlatego archeolodzy sugerują, że Krzemionki Opatowskie mogły również być dla neolitycznych mieszkańców miejscem kultu i mieć znaczenie religijne. Potwierdzeniem tej hipotezy zdaje się być unikatowy naskalny rysunek „Wielkiej Matki” sprzed 4500 lat, który „pragórnicy” pozostawili w jednym z podziemnych chodników. Narzędzia wykonane z krzemienia pasiastego wydobytego w Krzemionkach Opatowskich znajdowano nawet ponad 600 km od prehistorycznego zagłębia górniczego.

Cztery rodzaje prehistorycznych kopalń
Na współczesnych liczba ponad 4 tys. kopalni w Krzemionkach Opatowskich może robić ogromne wrażenie. Trzeba jednak pamiętać, że prehistoryczne kopalnie były o wiele skromniejsze niż dzisiejsze zakłady wydobywcze. W Krzemionkach Opatowskich można spotkać cztery rodzaje prehistorycznych kopalń. Najprostsze to kopalnie jamowe, czyli otwory w ziemi o głębokości do 2 metrów, oraz niszowe – nieco głębsze, sięgające maksymalnie 4 metrów, w najniższej partii rozbudowane o charakterystyczne nisze wydobywcze. Bardziej skomplikowane były kopalnie filarowo-komorowe, których głębokość sięgała 5-6 m, nienaruszone partie skalne w postaci filarów zabezpieczały stropy przed obwałami, a prace wydobywcze prowadzono 5-8 metrów od szybu.

Najbardziej zaawansowane pod względem technicznym były kopalnie komorowe, głębokie na maksymalnie 9 m, a przodki wydobywcze były wysunięte nawet na odległość 20 m. Wysokość podziemnych wyrobisk rzadko przekraczała 1 m, co oznacza, że wszystkie prace prehistoryczni górnicy musieli wykonywać w pozycji klęczącej.

Zalety łuczywa
Wyrobiska podziemnej trasy turystycznej udostępnionej zwiedzającym, która ma długość niespełna 500 m, zostały pogłębione. Podczas podziemnego spaceru można samemu przekonać się, jak sporym przedsięwzięciem była budowa i eksploatacja prehistorycznej kopalni. Z całą pewnością jeden z pracowników musiał pełnić rolę kogoś na kształt kierownika robót górniczych, a dużym wyzwaniem było również rozwiązanie kwestii transportu poziomego urobku oraz wydobycie go na powierzchnię. Korytarze oświetlały łuczywa ze smolnego drzewa, których zaletą było to, że dawały wystarczającą ilość światła przy niewielkiej ilości dymu. Część naukowców sugeruje również, że łuczywa mogły być również częścią systemu przewietrzania wyrobisk – służyły do wymuszania obiegu powietrza w najbardziej oddalonych częściach kopalń.

Ostatnią z atrakcji rezerwatu archeologicznego jest zrekonstruowana osada, dzięki której można zobaczyć, jak żyli górnicy 5000 lat temu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prezes górniczej spółki z branżowym wyróżnieniem

Jarosław Wieszołek, prezes Spółki Restrukturyzacji Kopalń otrzymał tytuł Przyjaciela Górnictwa Odkrywkowego. Wyróżnienie przyznał Komitet Organizacyjny Szkoły Górnictwa Odkrywkowego, któremu przewodniczy prof. Zbigniew Kasztelewicz.

To już prawie koniec remontu stacji kolejowej w Mysłowicach. Mocno się zmieniła

Polskie Linie Kolejowe kończą remont stacji kolejowej Mysłowice. Ma on zwiększyć komfort i bezpieczeństwo pasażerów podróżujących z Mysłowic do Katowic, Krakowa i Oświęcimia.

PGG: Kolejne spotkanie informacyjne dla górników w sprawie pracy w branży kolejowej

Polska Grupa Górnicza, Koleje Śląskie oraz spółka z grupy PGG – Synercom Usługi Wspólne na podstawie porozumienia podpisanego 3 listopada 2025 roku realizują wspólny projekt zatrudnienia byłych górników na stanowiskach związanych z utrzymaniem i prowadzeniem taboru kolejowego. Jest termin kolejnego spotkania.

Górniczy giganci podpisali list intencyjny w sprawie możliwej współpracy

KGHM Polska Miedź S.A. oraz BHP World Exploration Inc. podpisały list intencyjny określający ramy rozmów na temat potencjalnych obszarów współpracy. Dokument stanowi punkt wyjścia do dalszego dialogu między dwoma ważnymi podmiotami sektora wydobywczego, w tym do wymiany doświadczeń, identyfikacji wspólnych inicjatyw oraz poszukiwania rozwiązań wspierających efektywność operacyjną.