Arkadiusz Gola utrwalił niemal 40 kopalń węgla kamiennego, górnicze tradycje i tragedie

1552753639 furman arkadiusz gola

fot: Arkadiusz Gola

Furmani wożący węgiel konnymi zaprzęgami to już historia Górnego Śląska. Arkadiusz Gola ostatnie zdjęcie z tego cyklu zrobił 9 lat temu

fot: Arkadiusz Gola

+9 Zobacz galerię

Galeria
(12 zdjęć)

Zdjęcia Arkadiusza Goli, jednego z najbardziej cenionych współczesnych fotografików śląskich, trafią do Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu. Placówka wnioskowała o 75 tys. zł dotacji Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, pozyskała 60 tys. zł na zakup dziewięciu cykli fotografii, w sumie 970 prac. Ta kwota nie wystarczy prawdopodobnie na pokrycie wszystkich kosztów wysokiej jakości, profesjonalnych odbitek na papierze barytowym, tak jak autor pierwotnie zamierzał.

- Dla mnie jednak najważniejsze jest to, że zdjęcia, z którymi jestem mocno związany emocjonalnie, trafią do muzeum i nie podzielą pogmatwanych losów zbiorów prac wielu moich starszych kolegów, np. Józefa Makala, śląskiego fotoreportera – podkreśla Gola.

Józef Makal, przyjaciel Goli, od 1956 r. obserwował i fotografował wydarzenia ważące na polskiej historii, ludzkie tragedie, ale i wzloty. Był wielokrotnie nagradzany, w tym w konkursie World Press Photo. Jego wystawy można było oglądać w całej Europie. Kiedy na początku lat 90. odchodził na emeryturę, cały dorobek: zdjęcia i negatywy zostały w archiwum Prasy Śląskiej. Klisze, jak twierdzi Makal, po jakimś czasie w niewyjaśnionych okolicznościach zaginęły. Boleje nad tym do dziś. To, co ocalało, to kilka procent jego dorobku.

Najlepsze miejsce dla zdjęć
- Zdarzało się, że po śmierci znanego fotografa, jego rodzina nie wiedząc, co zrobić z nieopisanymi archiwami, po prostu wyrzucała je na śmietnik. Nauczony takimi przykładami, uważam, że muzeum to najlepsze miejsce dla zdjęć. Dziewięć cykli zakupionych przez placówkę w Zabrzu to 30 lat mojej pracy dokumentalisty. To historia regionu i górnictwa. Pierwsze ze zdjęć powstały w latach 90. Odwiedziłem w sumie niemal 40 kopalń węgla kamiennego w całym kraju, część z nich już dawno nie istnieje – opowiada Arkadiusz Gola.

Zdjęcia zakupione przez Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu są nie tylko obrazem pracy górników i funkcjonowania kopalń.

- Przed laty fotografowałem furmanów wożących węgiel wozami zaprzężonymi w konie. Siedem lat temu spotkałem ostatniego z nich. Robiłem zdjęcia biedaszybów, wysłuchiwałem historii osób zarabiających w ten sposób na utrzymanie rodzin. Zdjęcia z cyklu „Rewers” to zanikający pejzaż hałd, tak charakterystyczny dla Górnego Śląska. Byłem z aparatem fotograficznym pod kopalniami, gdzie rozgrywały się największe katastrofy górnicze ostatnich lat. Fotografowałem kobiety pracujące w Halembie, górników świętujących podczas Barbórki. W mroźne górnicze poranki chodziłem z orkiestrami górniczymi. Zrobiłem dokumentację ostatnich „wulców”, czyli hoteli robotniczych, i ich mieszkańców. Fotografowałem strajki, protesty, policjantów strzelających do górników, polewających ich armatkami wodnymi. Temu wszystkiemu towarzyszyły ogromne emocje – opowiada Arkadiusz.

Żartuje, że zwykle instytucje zaczynają się interesować dziełami po śmierci ich twórców. Ma więc sporo szczęścia, bo trafi do muzeum za życia.
- To nie oznacza, że przestaję robić zdjęcia – podkreśla fotoreporter.

Jego prace zyskały szerokie uznanie nie tylko ze względu na artyzm ujęcia i perfekcję wykonania, ale też, a może przede wszystkim, z uwagi na społeczne zaangażowanie autora, który nie ucieka od trudnej tematyki restrukturyzacji górnictwa i jej skutków dla lokalnej społeczności.

Pasja i wrażliwość
Na stronie zabrzańskiego muzeum czytamy: „W pracach Goli zauważalny jest niezwykły zmysł reporterski (związany m.in. z jego zawodową pracą jako fotoreportera prasowego) połączony z pasją fotografika i z wrażliwością humanisty. Wartości artystyczne i dokumentacyjne fotografii Goli, a także nowe spojrzenie autora na sprawy górnictwa powodowały, że jego (wielokrotnie nagradzane) prace są prezentowane na licznych wystawach krajowych i zagranicznych oraz znalazły się w zbiorach wielu muzeów i galerii”.

- To wyjątkowa i bardzo cenna kolekcja, portret trudnych czasów restrukturyzacji i przemian Górnego Śląska,  niknących zawodów, tradycji, prezentująca niezwykły obraz społeczeństwa postindustrialnego - podkreśla Bartłomiej Szewczyk, dyrektor Muzeum Górnictwa Węglowego. 

Muzeum deklaruje, że zakupione dzieła będą bazą do prowadzenia działań edukacyjnych, popularyzacyjnych i badawczo-naukowych instytucji. Będą również uzupełnieniem zbiorów, utworzonego w 2018 roku we współpracy z Wyższym Urzędem Górniczym, Ośrodka Dokumentacji Górniczej.
Arkadiusz Gola – od 1996 r. pracuje w „Dzienniku Zachodnim”. Pochodzi z rodziny górniczej, mieszka i pracuje w Zabrzu. Jest absolwentem Instytutu Kreatywnej Fotografii Uniwersytetu Śląskiego w czeskiej Opawie. Od 2016 r. prowadzi prelekcje, zajęcia z fotografii dokumentalnej oraz reportażowej, na przykład w ramach działalności Akademii Fotografii, w Centrum Edukacyjnym Muzeum Górnośląskiego.

Gola jest autorem i współautorem wielu wystaw fotograficznych m.in. w Belgii, Czechach, Francji, Niemczech, Słowacji. Jego fotografie były prezentowane na wielu wystawach pokonkursowych. Jest stypendystą Marszałka Województwa Śląskiego – w dziedzinie kultury.

Fotografie Goli są w zbiorach Muzeum Śląskiego, Muzeum Historii Katowic, Muzeum Miejskiego w Zabrzu, Muzeum Historii Fotografii im. W. Rzewuskiego w Krakowie, w Muzeum Umeni w Ołomuńcu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Od kamienicy w centrum Zabrza po kopalnię Budryk - spacer z Jerzym Markowskim

Jerzego Markowskiego przedstawiać nie trzeba – dla każdego, kto choć trochę interesuje się górnictwem, to postać absolutnie ikoniczna. Były wiceminister, budowniczy i dyrektor kopalni, ratownik górniczy, założyciel Fundacji Rodzin Górniczych i najczęściej cytowany branżowy ekspert, który przez dekady współdecydował o losach polskiego węgla.

Mają zachować gotowość. Gliwickie zakłady wzmocnią polską zbrojeniówkę

Zakłady Mechaniczne „Bumar-Łabędy” w Gliwicach znalazły się wśród podmiotów objętych systemem zabezpieczenia potrzeb Sił Zbrojnych RP.

Lotnisko Muchowiec z nową płytą postojową i drogami kołowania. Inwestycja za 9,5 mln zł

Na lotnisku Muchowiec w Katowicach trwa kolejny etap modernizacji. Powstają nowa płyta postojowa dla samolotów, dwie drogi kołowania oraz drogi serwisowe. Wartość inwestycji wynosi 9,5 mln zł, a zakończenie prac zaplanowano na pierwszy kwartał 2027 roku.

Kolejne zmiany dla podróżnych na stacji kolejowej Katowice

Pasażerowie, którzy korzystają ze stacji kolejowej Katowice mają do dyspozycji sześć nowych wind. Zyskali dzięki nim łatwiejszy dostęp do kolei.