MPiT: nie będzie podwyżek cen energii

fot: Krystian Krawczyk

Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii deklaruje, iż nie będzie podwyżek cen energii zarówno dla klientów indywidualnych, małych i średnich firm, jak i samorządów

fot: Krystian Krawczyk

- Nie będzie podwyżek cen energii zarówno dla gospodarstw domowych, jak i MŚP oraz samorządów - mówiła w poniedziałek szefowa MPiT Jadwiga Emilewicz. Dodała, że dla każdej z tych grup są możliwe "inne" rozwiązania, o których dowiemy się przed świętami.

- Na pewno w tym tygodniu przed świętami dowiedzą się państwo, jak zostanie skonsumowana zapowiedź, o której powiedzieliśmy, czyli że podwyżek nie będzie - przekonywała w poniedziałek, 17 grudnia, w Polsat News minister przedsiębiorczości i technologii.

O tym, że rachunki muszą "pójść w górę" mówią - jak zaznaczyła Emilewicz - spółki energetyczne.

- Nie moją rolą jest wchodzenie w buty prezesów i zarządów spółek energetycznych - podkreśliła. Dodała, że rolą administracji jest zastanowić się "jakie instrumenty po stronie administracyjnej mamy, aby te ewentualne roszczenia spółek o podwyżki się nie wydarzyły, czy też nie odbiły się w kieszeni ani wszystkich mieszkańców, ani w sektorze samorządu, ani w szpitalach, ani w instytucjach kultury.

Szefowa MPiT podkreśliła, że deklaracja, iż nie będzie podwyżek energii dotyczy zarówno klientów indywidualnych, małych i średnich firm, jak i samorządów.

Minister wskazała, że dla każdej z tych grup rozwiązanie jest "nieco" inne.

- Wariantów jest kilka (...) na stole. Dla każdej z tych grup są inne instrumenty możliwe - powiedziała pytana o to, czy będzie np. niższa akcyza.

Szefowa MPiT dodała, że część samorządów zawierała kontrakty energetyczne jeszcze we wrześniu, gdy umowy były najwyższe.

- Samorządy, którym skończyły się kontrakty 3-4-letnie, mówią o 60-procentowym wzroście - mówiła. Zaznaczyła, że "na razie mamy do czynienia z ofertami, które złożyły spółki".

Pytana, kiedy zostanie przekazany jasny komunikat w sprawie cen energii odpowiedziała:

- Komunikat w tej sprawie będzie na pewno na najbliższej Radzie Ministrów, a Rada jest w środę - na pewno ten temat zostanie podniesiony - podkreśliła Emilewicz.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej