Górnictwo: będą walczyć o finał konkursu „Pracuję bezpiecznie”

fot: Maciej Dorosiński

W ubiegłym roku w konkursie „Pracuję bezpiecznie” triumfował Piotr Pucka z ruchu Piast kopalni Piast-Ziemowit (na zdjęciu w środku)

fot: Maciej Dorosiński

We wtorek, 6 listopada, w Mysłowicach odbędzie się półfinał konkursu „Pracuję bezpiecznie” organizowanego w Polskiej Grupie Górniczej. Na bazie eliminacji zakładowych wyłoniono 57 osób, które będą walczyć o 10 miejsc w finale.

Półfinał odbędzie się w restauracji Trojak i jest organizowany przez kopalnię Mysłowice-Wesoły. Pracownicy PGG we wtorek zmierzą się z testem, który zawiera 30 pytań dotyczących bezpieczeństwa i higieny pracy. Półfinaliści, aby dotrzeć do tego etapu musieli wykazać się wiedzą w czasie eliminacji internetowych, które rozpoczęły się w kwietniu i zakończyły się pod koniec października. Inną możliwością awansu do półfinału był audyt stanowiskowy.

Finał jest zaplanowany na 15 listopada. Zgodnie z tradycją konkursu organizuje go kopalnia, z której wywodzi się zwycięzca jego poprzedniej edycji. W ubiegłym roku mistrzem BHP został Piotr Pucka, reprezentujący ruch Piast kopalni Piast-Ziemowit.
W tym roku triumfator konkursu „Pracuję bezpiecznie” otrzyma czek na 10 tys. zł. Kolejne miejsca na podium będą warte 7,5 tys. zł i 5 tys. zł.

Konkurs „Pracuje bezpiecznie” jest już organizowany po raz 15. Każdego roku cieszy się on dużą popularnością wśród pracowników. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.

Z Wełnowca na koniec świata. Jak chłopak ze Śląska zarządza gigantyczną kopalnią na pustyni Atakama

Mateusz Moskwa pochodzi z Katowic, wykształcenie zdobywał na krakowskiej AGH, a dziś odpowiada za kluczowe operacje w jednej z największych kopalni miedzi na świecie, należącej do KGHM