Sejm odrzucił wniosek o wotum nieufności dla szefa MŚ

fot: ARC

Za przyjęciem noweli głosowało 442 posłów, przeciw było 5, nikt nie wstrzymał się od głosu

fot: ARC

Sejm odrzucił w czwartek (23 marca) wieczorem wniosek PO o wotum nieufności dla ministra środowiska Jana Szyszki. Przeciw wotum nieufności głosowały kluby PiS oraz Kukiz'15. Z kolei za odwołaniem ministra opowiedziały się kluby: PO, Nowoczesnej i PSL.

Za wnioskiem Platformy Obywatelskiej o odwołanie ministra Szyszki głosowało 173 posłów, 262 było przeciw, a czterech wstrzymało się od głosu. Sejm wyraża wotum nieufności większością głosów ustawowej liczby posłów, czyli 231 głosami.

W czwartek po południu podczas debaty nad wnioskiem politycy opozycji zarzucali ministrowi Szyszce m.in. "hekatombę drzew w Polsce" wywołaną obowiązującymi od nowego roku liberalnymi przepisami dot. wycinki drzew na prywatnych gruntach. Dowodzili, że minister działa na szkodę obywateli i polskiego środowiska, które powinien chronić.

Szacuje się, że z powodu obowiązującej od początku roku ustawy liberalizującej wycinkę drzew, budżet państwa i budżety gmin straciły ponad 1 mld zł - przekonywał Stanisław Gawłowski (PO).

Broniące ministra PiS odpowiadało, że wniosek jest kuriozalny i hucpiarski. Szefowa rządu Beata Szydło, zwracając się do opozycji, mówiła: Dziś kłamliwie alarmujecie, że lasy są zagrożone, a tak naprawdę wiecie, że nowe przepisy dotyczą tylko prywatnych działek i prawa Polaków do decydowania o tym, co dzieje się w ich ogródkach; to "fake news".

Politycy PO negatywnie oceniali też m.in. politykę kadrową ministerstwa w podległych mu instytucjach, np. usuwanie z nich naukowców niepodzielających zdania ministra, a także ugodę sądową, na podstawie której fundacja Lux Veritatis otrzymała 27 mln na geotermię toruńską.

Odnosząc się do odszkodowania, jakie zostało przyznane fundacji Lux Veritatis, PiS przekonywało, że umowa została zawarta w 2008 roku, a następnie w "bezprzykładny sposób" rozwiązana. - Gdyby nie ugoda sądowa, to byłoby 40 mln zł, a nie 26 mln zł - stwierdziła Anna Paluch (PiS).

Sam Szyszko na zakończenie debaty zaproponował opozycji rozmowy. - Powtarzam prośbę i proponuję, żeby o Puszczy Białowieskiej mówić w Puszczy Białowieskiej w towarzystwie ludzi, którzy tam mieszkają i na bazie danych, które zostały zebrane. (...) Bardzo proszę, żebyście państwo skorzystali, żebyśmy mogli spotkać się w Puszczy Białowieskiej i zobaczyć, w jaki sposób wyglądają siedliska Natury 2000, i w jaki sposób musimy chronić te siedliska zgodnie z prawem Unii Europejskiej - powiedział.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej