Giełdowe spółki zadłużone, ale wypłacają dywidendy

fot: Jarosław Galusek/ARC

Giełda Papierów Wartościowych

fot: Jarosław Galusek/ARC

W KRD figurują także takie spółki notowane na GPW, które przed kilkoma miesiącami wypłaciły swoim akcjonariuszom dywidendę. W sumie w rejestrze znajduje się 61 z ponad 420 krajowych spółek notowanych na giełdzie. Łącznie ich zobowiązania sięgają 8,7 mln zł.

Większość zadłużonych spółek (31) to te, które w ostatnim roku mogły się pochwalić zyskiem. Wśród 61 zarejestrowanych w KRD firm, jedynie 9 znajduje się w upadłości układowej bądź likwidacyjnej. Jak przyznał prezes zarządu Krajowego Rejestru Długów Adam Łącki, "zysk to jedynie wielkość księgowa i jeszcze nie świadczy o tym, że spółka generuje pieniądze". Ocenił jednak, że "niewątpliwe dane te nie pokazują najlepszego obrazu mentalności płatniczej części giełdowych spółek".

8 z 61 zadłużonych spółek notowanych na GPW w tym roku wypłaciło dywidendę.

- Spółki, dzieląc się zyskami ze swoimi akcjonariuszami, często chcą pokazać swoją ugruntowaną pozycję rynkową i finansową. Zdarza się jednak, że zapominają o kontrahentach - zaznaczył Łącki.

Na Giełdzie Papierów Wartościowych notowanych jest ponad 420 krajowych spółek. 61 z nich zostało wpisanych do Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej. Firmy te mają łącznie 187 wierzycieli i 551 niezapłaconych zobowiązań o wartości 8 714 315,73 złotych. Średnie zadłużenie wynosi więc blisko 143 tys. zł.

KRD przekonuje, że niezapłacone w terminie zobowiązania mogą doprowadzić do straty kontrahenta, któremu firma nie zapłaciła na czas. Negatywnym skutkiem może być także pogorszenie wizerunku firmy - a co za tym idzie - gorsze warunki zawieranych w przyszłości umów.

- Spółki publiczne, czyli takie, których akcje są przedmiotem obrotu na giełdzie, mają do stracenia znacznie więcej. Tutaj zarządy firm muszą walczyć także o korzystny kurs akcji, a temu z pewnością nie sprzyjają informacje o niezapłaconych na czas zobowiązaniach. Z tego też powodu windykacja spółek publicznych jest zazwyczaj łatwiejsza - uważa Radosław Koński, dyrektor Departamentu Windykacji w firmie Kaczmarski Inkasso.

- Oczywiście wyłączając spółki będące w upadłości - zastrzegł Koński.

"Przegląd długów" spółek notowanych na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie w bazie danych KRD został przeprowadzony 24 listopada 2015 roku. Wszystkie informacje dotyczące wskaźników zadłużonych spółek pochodzą natomiast ze strony internetowej GPW.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Krajowe pochodzenie technologii - kluczowym aspektem zielonej transformacji dla Polaków

Krajowy rozwój technologii czystej energii jest dla Polaków ważniejszy od szybkiej transformacji i niskich rachunków za energię - wynika z badania przeprowadzonego przez firmę Focaldata dla instytutu Loom Strategy Centre.

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.