Górnictwo: polskie maszyny trafią do Zambii?

fot: Andrzej Bęben/ARC

Spada aktywność branży wydobywczej, jest to o tyle groźne, że górnictwo nadal odgrywa znaczącą rolę na rynku pracy

fot: Andrzej Bęben/ARC

Budownictwo i materiały budowlane, sprzęt dla wojska i policji, maszyny górnicze, przetwórstwo spożywcze i energetyka to te sektory, w których Polska ma sporo do zaoferowania Zambii - przekonywał prezes Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych Sławomir Majman podczas forum gospodarczego Polska-Zambia.

- Chcemy zwiększyć nasz eksport do Zambii. Już go zwiększyliśmy - w tym roku on urósł o ok. 41 proc., a to dużo. Zambia to jest przede wszystkim miedź, a w tym sektorze obecne już są Chiny. Jednak z polskim doświadczeniem w górnictwie i przemyśle miedziowym możemy zaprezentować Zambijczykom dobre technologie. Delegacja zambijska na dzisiejsze forum w dużej mierze składa się ze specjalistów w dziedzinie górnictwa - powiedział Majman.

Dyrektor Departamentu Górnictwa MG Maciej Kaliski przekonywał, że Zambia, ze względu na występowania złóż surowców naturalnych, budzi zainteresowanie wielu globalnych koncernów wydobywczych.

- Jest to szansa również dla polskich inwestorów, z uwagi na potencjał technologiczny i wydobywczy naszego kraju. Polska dostrzega potencjał wzmocnienia dwustronnej współpracy gospodarczej przez eksport polski maszyn górniczych, które są jednymi z najlepszych na świecie - mówił.

Dodał, że spodziewa się, iż w kolejnych latach wymiana handlowa pomiędzy Polską i Zambią będzie rosła.

- Zwłaszcza dziś, kiedy polscy przedsiębiorcy intensywnie poszukują alternatywy dla zamkniętego rynku rosyjskiego, odpowiedzią może być Republika Zambii - podsumował swoje wystąpienie.

Na forum gościł też dyrektor generalny Zambijskiej Agencji Rozwoju Patrick Chisanga. Przekonywał, że Zambia jest stabilnym politycznie i otwartym gospodarczo krajem. Podkreślił, że jest drugim największym producentem miedzi w Afryce, a wydobycie tego surowca w kraju cały czas rośnie. Zwrócił też uwagę na szybki rozwój gospodarczy swojego kraju - w 2013 r. gospodarka Zambii urosła o 6,6 proc., a szacunki dot. wzrostu PKB w 2014 r. mówią o 7 proc.

Chisanga mówił też o możliwościach współpracy w sektorze rolniczym.

- Rozmawiałem jednym z perspektywicznych inwestorów o możliwości produkcji traktorów (na zambijski rynek - PAP). Wiem, że jakość polskich traktorów jest bardzo wysoka, ale też konkurencyjna cenowo - dodał.Podkreślił, że jego kraj oferuje zagranicznym przedsiębiorcom atrakcyjne zachęty inwestycyjne.

Podczas forum podpisano memorandum o współpracy pomiędzy PAIiIZ i Zambijską Agencją Rozwoju.

Gospodarka Zambii należy do najszybciej rozwijających się gospodarek na świecie. Wartość PKB wytworzonego w 2013 r. wyniosła ok. 25,5 mld dolarów, co daje ok. 1 tys. 800 dol. PKB na mieszkańca tego kraju. Wzrost gospodarczy w 2013 r. wyniósł 6 proc., natomiast stopa inflacji wzrosła do poziomu 7,1 proc. Według danych polskiego resortu gospodarki, w Zambii sektor rolniczy przynosi ok. 20 proc. PKB i zatrudnia 85 proc. populacji. Sektor usług daje ok. 46 proc. PKB, a przemysł - ok. 34 proc.

Zambia posiada liczne bogactwa mineralne: rudy miedzi, kobaltu, berylu, cynku, manganu i innych metali oraz węgiel kamienny, srebro, złoto, piryty, kamienie szlachetne (ametysty, szmaragdy, diamenty). Ze względu na występowanie tak wielu bogactw naturalnych Zambia znajduje się w strefie zainteresowań światowych koncernów wydobywczych. Podstawą gospodarki jest przemysł wydobywczy i hutnictwo.

Kraj ten jest czołowym na świecie producentem miedzi, której sprzedaż przynosi 70 proc. krajowych wpływów z eksportu. W 2011 r. wydobycie osiągnęło 715 tys. ton (ok. 4,4 proc. światowej produkcji), w 2013 r. produkcja wyniosła 830 tys. ton. Bogate złoża miedzi znajdują się w tzw. Prowincji Pasa Miedzionośnego (złoża z formacji geologicznej znajdują się także w sąsiadującej z Zambią Demokratycznej Republice Konga).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej