PO ma złożyć projekt nowelizacji ustawy śmieciowej

fot: ARC/Andrzej Bęben

Nowy system gospodarowania odpadami komunalnymi obowiązuje od 1 lipca 2013 r.

fot: ARC/Andrzej Bęben

W piątek, 14 marca, do laski marszałkowskiej ma zostać złożony poselski projekt nowelizacji ustawy śmieciowej - poinformował poseł PO Tadeusz Arkit. Propozycja zakłada m.in., że odpady zmieszane będą latem odbierane nie rzadziej niż raz na dwa tygodnie.

Szef sejmowej podkomisji ds. monitorowania gospodarki odpadami Tadeusz Arkit spodziewa się, że propozycja nowelizacji rozwiąże bieżące problemy wynikające z obowiązywania ustawy o utrzymaniu w czystości i porządku w gminach. Precyzuje na przykład pojęcie właściciela nieruchomości; wskazuje też, że obowiązki związane np. ze składaniem deklaracji śmieciowych czy uiszczaniem opłat będą spoczywały na podmiocie faktycznie władającym nieruchomością.

W przypadku budynków, w których wyodrębniono własność lokali, obowiązki właściciela nieruchomości przejmie osoba lub osoby sprawujące zarząd nieruchomością wspólną, zarząd spółdzielni bądź właściciel lokalu (jeśli zarząd nie został wybrany).

Poseł powiedział PAP, że przyszła nowela będzie także ustalała minimalną częstotliwość odbioru śmieci. W przypadku odpadów zmieszanych oraz bioodpadów stanowiących odpady komunalne, od kwietnia do października będzie się to odbywało nie rzadziej niż raz na dwa tygodnie w przypadku domów jednorodzinnych i nie rzadziej niż raz na tydzień - w przypadku budynków.

Projektowana nowelizacja będzie wprowadzała obowiązek selektywnej zbiórki popiołu z palenisk domowych. - Popiół wsypany do innych odpadów powoduje, że w zasadzie już nic nie można z nimi zrobić - zauważył Arkit.

Projekt przewiduje również ułatwienia w kwestii sporządzania deklaracji śmieciowych. Właściciel nieruchomości nie będzie musiał składać ich ponownie, jeśli gmina zmieni opłaty za śmieci.

Arkit powiedział, że ustawa doprecyzuje pojęcie punktu selektywnego zbierania odpadów komunalnych. Projekt zakłada, że punkty te będą musiały mieć stacjonarny charakter; określa również, jakie odpady będą musiały przyjąć. Będą to m.in. przeterminowane leki, chemikalia, zużyte baterie i akumulatory, zużyty sprzęt elektroniczny, meble, gabaryty czy popiół z palenisk.

Od 1 lipca 2013 r., zgodnie z tzw. ustawą śmieciową, obowiązek gospodarki odpadami komunalnymi przejęły gminy. Samorządy miały 1,5 roku na przygotowanie się do nowego systemu - na przeprowadzenie przetargów na odbiór śmieci, wprowadzenie nowych opłat śmieciowych, zebranie deklaracji od właścicieli nieruchomości.

Zapowiadana przez PO nowelizacja nie będzie ostatnią. Tzw. dużą nowelę ma przygotować resort środowiska. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej