Wojny między związkami zawodowymi a rządem cd.

fot: ARC

Solidarność przenosi front z przed parlamentu do Sejmu...

fot: ARC

Dziennik Rzeczpospolita poinformował (26 sierpnia), że jest projekt nowelizacji ustawy o związkach zawodowych. I tak jest. Do Komisji Krajowej NSZZ Solidarność - jak podają jej służby prasowe - trafił projekt autorstwa posła Michała Jarosa z PO, przewodniczący Zespołu Parlamentarnego ds. Wolnego Rynku. Dokument został przesłany do konsultacji za pośrednictwem Pracodawców RP.

W związku z powyższym szef Solidarności Piotr Duda napisał list do "zarządów regionów sekretariatów branżowych". Stwierdza w nim:

"Proponowana ustawa ma na celu likwidację struktur związkowych w zakładach poprzez pozbawienie działaczy związkowych prawa do płatnego zwolnienia z obowiązku świadczenia pracy na czas pełnienia funkcji związkowych, pozbawienie organizacji związkowych, działających na terenie zakładu pracy, prawa do korzystania z pomieszczeń i urządzeń technicznych oraz poprzez zwolnienie pracodawców z obowiązku przekazywania składek związkowych na konta organizacji zakładowych. Skutkiem wprowadzenia powyższych zmian będzie gwałtowne zahamowanie rozwoju ruchu związkowego w Polsce, a de facto jego likwidacja. A przecież w zakresie zbiorowych praw pracowniczych związki zawodowe reprezentują interesy nie tylko swoich członków".

Zasady zwalniania związkowców z obowiązku świadczenia pracy na okres kadencji określa ustawa o związkach zawodowych. Zgodnie z nią zwolnienie od pracy przysługuje częściowo jednemu pracownikowi w miesięcznym wymiarze godzin równym liczbie członków zatrudnionych w zakładzie pracy, gdy ich liczba jest mniejsza od 150. Jeden pełen etat związek zyskuje, gdy liczy od 150 do 500 członków zatrudnionych w zakładzie pracy. Kolejne etaty związkowe przypadają po osiągnięciu kolejnych ustawowych progów liczebności danej organizacji.

To nie pierwsza zapowiedź istniejącego stanu rzeczy. Wiosną 2012 r. Senat (większość ma w nim Platforma Obywatelska) opowiadał się z potrzebą zmian w rzeczonej ustawie.

"Związki powinny być niezależne, także jeśli chodzi o finanse. Niech działają jak stowarzyszenia" - mówi wówczas senator Jan Filip Libicki.

Do sprawy ustosunkował się minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz, który podkreślił potrzebę istnienia związków zawodowych, dodając, że Polskę obowiązują konwencje Międzynarodowej Organizacji Pracy, których należy przestrzegać.

Po tym, jak związki zawodowe ogłosiły, że przystępują do ogólnopolskiego protestu, Parlamentarny Zespół Wolnego Rynku postanowił przygotować raport o rzeczywistych kosztach działania związków zawodowych.

Od 11 do 14 września związki zawodowe, w tym także Solidarność, prowadzić będą w Warszawie uliczne protesty (oraz debaty tematyczne) przeciwko polityce rządu. 14 września nastąpi kulminacja demonstracji, gdy z różnych miejsc w stolicy ruszą grupy związkowców w marszu gwiaździstym, pod Urząd Rady Ministrów. Związkowcy przewidują, że w proteście będzie uczestniczyć ok. 100 tys. związkowców protestujących przeciwko zmianom w kodeksie pracy wydłużającym okres rozliczeniowy czasu pracy, wysokości płacy minimalnej i podwyższeniu wieku emerytalnego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej

Zbigniew Bryja: Każdy z nowych szybów to koszt rzędu około 3 miliardów złotych

Rozmowa ze Zbigniewem Bryją, wiceprezesem zarządu ds. rozwoju KGHM Polska Miedź