Terminal LNG: decyzja o budowie gazociągu nie naruszała prawa

Naczelny Sąd Administracyjny uchylił w piątek (12 lipca) wyrok warszawskiego sądu dotyczący lokalizacji odcinka gazociągu wysokiego ciśnienia, powstającego dla terminalu LNG w Świnoujściu. Uznał, że decyzja ministra transportu w tej sprawie nie naruszała prawa.

Sprawa dotyczy budowy gazociągu wysokiego ciśnienia, który ma powstać dla terminalu na skroplony gaz ziemny (LNG) w Świnoujściu.

O decyzję ustalającą, gdzie ma przebiegać gazociąg na odcinku Rembelszczyzna - Gustorzyn, wystąpił w listopadzie 2010 r. Operator Gazociągów Przesyłowych GAZ-SYSTEM SA. Decyzję wydał wojewoda mazowiecki. Odwołało się od niej 37 właścicieli i współwłaścicieli działek, przez które ma przebiegać ten odcinek gazociągu.

Zarzucali wojewodzie m.in. to, że nie przeprowadził oceny zagrożeń planowanej inwestycji, w tym m.in. nie zbadał oddziaływania gazociągu na powierzchnię terenu i gleby, nie przedstawił innych lokalizacji, nie ustalił oddziaływania planowanego gazociągu na istniejące już linie przesyłowe. Część właścicieli twierdziła, że na skutek tej decyzji praktycznie nie mogą korzystać ze swojej działki.

Decyzję wojewody w zakresie lokalizacji podtrzymał minister transportu, budownictwa i gospodarki morskiej.

W lutym Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie rozpatrywał skargę czterech osób - właścicieli i współwłaścicieli dwóch działek w Nieporęcie, w pobliżu Puszczy Słupeckiej. Sprzeciwiali się oni decyzji ministra, twierdząc m.in., że budowa gazociągu zagrozi chronionym i cennym przyrodniczo obszarom torfowisk, na których występują chronione gatunki ptaków: żurawie, czajki, pustułki, myszołowy. Domagali się też odszkodowania za obniżenie wartości ich gruntów z powodu planowanej inwestycji.

Warszawski sąd orzekł, że minister wydał decyzję z rażącym naruszeniem prawa, bo naruszył zasadę dwuinstancyjności postępowania - w innym zakresie orzekał wojewoda mazowiecki, a w innym minister. Jednocześnie WSA zastrzegł, że jego wyrok nie dotyczy odszkodowania dla właścicieli działek, bo decyzję w tym zakresie wydaje wojewoda w odrębnym postępowaniu i wydany wyrok nie może dotyczyć tej kwestii.

Wyrok warszawskiego sądu zaskarżyli zarówno właściciele, jak i minister transportu, budownictwa i gospodarki morskiej. W piątek Naczelny Sąd Administracyjny uchylił wyrok WSA. Uznał, że minister nie naruszył zasady dwuinstancyjności. (

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej