Informatyk z kompleksem, i to jakim!

fot: Jarosław Galusek/ARC

Mańkowski po zjeździe na dół i podziale pracy siada w swojej, jak to mówi, budzie, gdzie znajdują się trzy komputery.

fot: Jarosław Galusek/ARC

Do pracy przy zautomatyzowanym kompleksie ścianowym potrzebne były osoby z odpowiednim wykształceniem, dlatego na kurs wytypowany został informatyk Paweł Mańkowski. Kurs trwał pięć dni. Najpierw była teoria, potem praktyki, na których korzystano z 20 sekcji kompleksu zmontowanych w hali.

- Właściwie na dobre uczyliśmy się obsługi tego urządzenia w praktyce. Dzięki kompleksowi mamy mniej pracy fizycznej, jest bezpieczniej i wygodniej. Bardziej czytelne jest sterowanie - opowiada operator.

Mańkowski po zjeździe na dół i podziale pracy siada w swojej, jak to mówi, budzie, gdzie znajdują się trzy komputery. Sprawdza, czy na ostatniej zmianie nie doszło do awarii, restartuje system i rozpoczyna sterowanie. Na zmianie pracuje on i dwóch kombajnistów - obserwatorów.

- To urządzenie, jak to komputer, potrafi się czasem zawiesić. Ale na co dzień dajemy radę, w porządku są współpracujący z nami elektrycy, na bieżąco mamy też kontakt z serwisem - opowiada.

Kompleks pracuje w Pniówku od kwietnia 2012 r. Maksymalne dobowe wydobycie ze ściany C1 w pokładzie 404/1, gdzie pracował do końca ubiegłego roku, wyniosło 3663 t. Udało się je osiągnąć 14 sierpnia 2012 r.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Uwaga, Barbórka idzie! Dlaczego tuż przed świętem pod ziemią dochodzi do tragedii?

Ależ ten czas leci. Zanim się obejrzymy, znowu spotkamy się na Barbórce. Oby tak się stało, bo przyszłości nie znamy. Dlatego zachowajcie w ciągu tych najbliższych tygodni wyjątkową czujność przy robocie. 

Kolejny raz radośnie ogłaszamy odpływ wykwalifikowanych kadr z kopalń

Kiedy ponad dwa tygodnie temu usłyszałem z ust jednego z kandydatów na przyszłego premiera, że on nigdzie nie zamierza uciekać, więc żaden plecak ewakuacyjny nie jest mu potrzebny, to miałem ochotę się pomodlić. Tak, pomodlić się o zdrowie dla tego człowieka, bo o rozum to już chyba za późno… 

Maksymalna głębokość szybów osiąga obecnie w Polsce 1250 m?

Czy kraje zachodnie, ograniczające wydobycie węgla, będą potrzebować tego surowca importowanego z Polski? Ile wynosi maksymalna głębokość szybów w Polsce? I jakie wyniki miała Gliwicka Spółka Węglowa? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 10 października 1996 roku.

Rozmowa netTG.pl - odcinek 84 - Bartłomiej Benisz | Prezes firmy Arbena o inwestycji dla ZG Janina

Bartłomiej Benisz, prezes firmy Arbena, był gościem studia netTG.pl na Kongresie Nowej Mobilności. W rozmowie o inwestycji przy kopalni Janina, drodze firmy od zaplecza górniczego do rolnictwa i przemysłu oraz o planach eksportowych.