JSW: ponad 12,6 mln ton węgla w 2011 roku

fot: ARC

Od września 2011 roku wydobycie kopalń JSW systematycznie rosło

fot: ARC

Jastrzębska Spółka Węglowa podsumowała wydobycie w 2011 roku. Kopalnie JSW wydobyły w ciągu minionych 12 miesięcy ponad 12,6 mln ton węgla.

Wysoki poziom wydobycia udało się osiągnąć pomimo problemów związanych z zamknięciem dwóch kluczowych ścian w kopalniach Krupiński i Jas-Mos (przyczynami były wypadek zbiorowy i wzrost zagrożenia pożarowego).

- Po niższym wydobyciu w II kwartale, nastąpiła duża mobilizacja w kopalniach. Również stabilizacja warunków górniczo-geologicznych pozwoliła na wzrost wydobycia - mówi Jarosław Zagórowski, prezes JSW.

Począwszy od września 2011 roku wydobycie kopalń JSW systematycznie rosło. W grudniu wyniosło blisko 60 tysięcy ton na dobę. Wielkość wydobycia zależna jest od poziomu robót przygotowawczych. Do końca 2011 roku w kopalniach Spółki wykonano o ok. 7 km wyrobisk korytarzowych więcej niż w roku 2010. Jak szacuje JSW, w 2012 roku, dzięki planowanemu zwiększeniu poziomu robót przygotowawczych, wydobycie powinno wzrosnąć o około 700 tysięcy ton.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prawica za węglem, reszta sceny politycznej wolałaby OZE – porównaliśmy badania

Nastawienie na elektrownie węglowe jest wciąż bardziej charakterystyczne dla mężczyzn, osób mających wykształcenie zasadnicze zawodowe, rolników, robotników wykwalifikowanych i rencistów

Ocalić język hutników. Śląski projekt w finale ogólnopolskiego plebiscytu

Projekt „Hutniczo mowa we modych gowach. Na ratunek znikającemu socjolektowi hutniczemu”, realizowany przez Muzeum Hutnictwa w Chorzowie, został nominowany w plebiscycie „Wydarzenie Historyczne Roku 2025” w kategorii Edukacja. Internauci decydują o wygranej, a głosować można do 10 sierpnia 2026 r.

Przywódca strajku w stanie wojennym w kopalni Wujek wystosował apel w sprawie przyszłości zakładu

Stanisław Płatek, przywódca strajku w kopalni „Wujek" w stanie wojennym, zabiera głos w sprawie przyszłości terenów kopalni zakładu. 

Upały palą Europę i jej gospodarkę. Ucierpi rolnictwo, transport i hutnictwo

Fala upałów, która w lipcu 2026 r. objęła połowę Europy, to nie tylko problem elektrowni i sieci elektroenergetycznych. Termometry pokazujące 42-46 st. C w Hiszpanii, Francji, Włoszech i na Bałkanach uderzają w całe branże gospodarki. Według wstępnych szacunków KE i firm ubezpieczeniowych straty w samym lipcu mogą przekroczyć 15-20 mld euro. Najmocniej dostają sektory, które na co dzień nie kojarzą się z pogodą. A w Niemczech do listy dołącza hutnictwo.