Solidarność apeluje do szefowej Komisji Europejskiej i obawia się likwidacji przemysłu

fot: Maciej Dorosiński

- Śląsko-dąbrowska Solidarność niezwykle rzadko występuje w roli obrońcy działań rządzących. W tym przypadku nie możemy jednak bezczynnie patrzeć, jak pierwszy od wielu lat sukces w polityce klimatycznej próbuje się zamienić w porażkę - ocenił lider śląsko-dąbrowskiej Solidarności Dominik Kolorz

fot: Maciej Dorosiński

NSZZ Solidarność zwrócił się w czwartek, 21 maja, z apelem do przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen o jak najszybszą notyfikację Tarczy Finansowej Polskiego Funduszu Rozwoju skierowanej do dużych przedsiębiorstw - poinformowały portal netTG.pl służby prasowe związku. Zdaniem "S", Komisja od ponad miesiąca blokuje wsparcie dla polskich firm. Zdaniem związkowców epidemia może być wykorzystana do bezwględnej likwidacji branż energochłonnych, czyli m.in. górnictwa. 

Tarcza Finansowa PFR składa się z dwóch filarów. Pierwszy to instrumenty wsparcia dla mikro, małych i średnich firm o łącznej wartości 75 mld zł. Drugi to warta 25 mld zł pomoc dla dużych przedsiębiorstw w postaci finansowania inwestycyjnego, płynnościowego i niskooprocentowanych pożyczek. Tarcza stanowi pomoc publiczną, w związku z czym jej uruchomienie musi uzyskać notyfikację Komisji Europejskiej. Wnioski notyfikacyjne w tej sprawie strona polska złożyła w Brukseli już w połowie kwietnia. 27 kwietnia Bruksela dała zielone światło na uruchomienie pomocy dla mikro, małych i średnich firm. Program skierowany do dużych przedsiębiorstw wciąż pozostaje w zawieszeniu.

21 maja Piotr Duda w imieniu prezydium Komisji Krajowej NSZZ Solidarność skierował do szefowej Komisji Europejskiej Ursuli von der Layen stanowisko, w którym domaga się jak najszybszej notyfikacji Tarczy Finansowej PFR dla dużych przedsiębiorstw. Związek ocenił jako niezrozumiałą sytuację, w której uruchomienie wsparcia jest tak długo wstrzymywane przez unijną biurokrację w sytuacji, gdy każdy dzień zwłoki grozi utratą kolejnych setek miejsc pracy.

– Ten instrument jest szczególnie istotny dla uprzemysłowionych regionów Polski, których gospodarka opiera się właśnie na dużych przedsiębiorstwach przemysłowych. Wiele z tych przedsiębiorstw, m.in. z branży hutniczej, motoryzacyjnej czy górniczej, przechodzi w związku z epidemią ogromne trudności i bez szybkiego wsparcia może nie przetrwać kryzysu – podkreślił w stanowisku przesłanym do przewodniczącej Komisji Europejskiej szef „Solidarności” Piotr Duda. Pełną treść stanowiska prezentujemy w załączniku mieszczonym pod tekstem. 

– Sytuacja jest kuriozalna. Tu nie chodzi przecież o pieniądze unijne tylko o nasze krajowe środki, które mają uchronić polskie firmy przed likwidacją – mówi Dominik Kolorz, przewodniczący śląsko-dąbrowskiej „Solidarności”.

Z informacji, do których dotarła „S”, wynika, że zwłoka Komisji Europejskiej wynika z faktu, że o wsparcie w ramach Tarczy PFR mogłyby się ubiegać zakłady przemysłowe z branż przemysłu energochłonnego, czy spółki z sektora wydobywczego, co nie podoba się Brukseli.

– To branże, których zgodnie z forsowanym przez KE Europejskim Zielonym Ładem, mamy się z Europy pozbyć. Wygląda na to, że unijne elity uznały kryzys spowodowany COVID-19 za dobrą okazję, żeby zrobić to jeszcze szybciej i jeszcze bardziej bezwzględnie. Według naszych informacji Komisja Europejska chciałaby odrębnie notyfikować wsparcie w ramach Tarczy PFR dla każdej dużej firmy i decydować, kto może dostać pomoc, a kto nie – ocenie Dominik Kolorz.

W stanowisku Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” wskazano, że podczas kryzysu wywołanego pandemią koronawirusa zarówno kraje członkowskie UE, jak i unijne instytucje powinny skupić się na działaniach chroniących gospodarkę.

"To jest dziś absolutnym priorytetem. Wszystkie inne kwestie, w tym również niezwykle kosztowna i kontrowersyjna polityka klimatyczna UE, powinny zejść na dalszy plan"– czytamy w dokumencie.

Według szacunków Solidarności dalsze blokowanie przez Komisję Europejską wsparcia dla dużych przedsiębiorstw niesie ryzyko likwidacji wielu przedsiębiorstw przemysłowych i utraty co najmniej kilkudziesięciu tysięcy miejsc pracy.

– Przed wybuchem pandemii przez wiele miesięcy zapewniano nas, że Europejski Zielony Ład ma być procesem „sprawiedliwej transformacji”. Tymczasem już niedługo może się okazać, że zamiast tego nasz przemysł czeka gwałtowna i brutalna likwidacja – podkreśla Dominik Kolorz.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grzegorz Wolnik: JSW musi być do uratowania. Taka firma nie może upaść

Przyszłość Jastrzębskiej Spółki Węglowej, wydłużenie pracy bloków Elektrowni Rybnik i powstanie drugiej metropolii na Śląsku. O tym rozmawialiśmy z Grzegorzem Wolnikiem, radnym Sejmiku Województwa Śląskiego (KO). 

Tauron Ciepło zwiększa przepustowość sieci ciepłowniczej z Elektrociepłowni Łagisza

Spółka Tauron Ciepło rozpoczęła zwiększanie przepustowości sieci ciepłowniczej, która umożliwi dodatkową produkcję ciepła z Elektrociepłowni Łagisza. Od sezonu grzewczego 2026/27 z tamtejszego ciepła będą mogli korzystać m.in. mieszkańcy Sosnowca.

1764399499 gadowski

Gadowski: Problemy JSW nie zaczęły się wczoraj

Problemy JSW nie zaczęły się wczoraj - podkreślił podczas posiedzenia Komisji do Spraw Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych poseł Krzysztof Gadowski z KO.

Dzięki unijnym pieniądzom odzyskają blask. Dotacje dostaną też górnicze obiekty

Rewitalizacja parku miejskiego w Tarnowskich Górach, adaptacja budynku kotłowni dawnej kopalni Saturn w Czeladzi na centrum wspinaczkowe czy wyposażenie otwartego muzeum przemysłowego w nowym centrum Dąbrowy Górniczej - znalazły się wśród 15 projektów rewitalizacji obszarów miejskich z woj. śląskiego, które uzyskały blisko 310 mln zł wsparcia z programu Fundusze Europejskie dla Śląskiego 2021-27 (FESL).