Chodzi o realizację kontraktu za 131,3 mln dolarów australijskich (około 267 mln zł), jaki firma Inbye Mining Services w Maitland (Nowa Południowa Walia), spółka wchodząca w skład grupy Kopex (zależna od Tagoru), zawarła 2 kwietnia ubiegłego roku z firmą Vale Australia Holdings Pty Ltd. w Brisbane na dostawę zmechanizowanego kompleksu ścianowego. To największa umowa Kopex w ostatnich latach, zarazem największa, jaką kiedykolwiek podpisała polska firma na australijskim rynku.
- Na zintegrowany system aktywnego monitoringu pracy kompleksu ścianowego składają się trzy główne elementy: wyrównywanie frontu ściany wydobywczej, kiedy system analizuje, jaką pozycję mają sekcje obudowy w stosunku do przenośnika, utrzymywanie kombajnu w horyzoncie cięcia, co oznacza, że kombajn będzie podążał za złożem, niezależnie od tego, jak ono będzie się zmieniać oraz monitorowanie pozycji przenośnika w chodniku – opisuje skomplikowaną technologię Marek Mika, dyrektor ds. marketingu i rozwoju rynkowego Kopex.
Ponieważ będzie to pierwsze tego rodzaju rozwiązanie w przemyśle wydobywczym, oczy całego górniczego świata zwróciły się w stronę kopalni „Carborough Downs”. Wszyscy z wielką uwagą przyglądają się poczynaniom naszej grupy. Tak też było podczas testu kompatybilności elementów kompleksu ścianowego, który odbył się w ostatnich tygodniach w Australii. Uczestniczyli w nim m. in. przedstawiciele kierownictwa koncernu Vale, co dowodzi, że inwestor przywiązuje wielką wagę do realizowanej inwestycji. Australia jest pierwszym krajem, w którym Vale wydobywać będzie węgiel metodą głębinową. Koncern najpierw zainwestował w górnictwo odkrywkowe, teraz planuje otworzyć dwie kolejne kopalnie z systemem ścianowym.
Test wzbudził ogromne zainteresowanie także z powodów technologicznych. Otóż, na pokładzie kombajnu zabudowano system żyroskopów optycznych, który określa pozycję kombajnu w trójwymiarowej przestrzeni. Jest to rozwiązanie pochodzące z amerykańskiej technologii wojskowej, głowica oparta o zastosowanie żyroskopów optycznych, jaką wykorzystuje się do sterowania rakietami, zaprogramowana do celów górniczych. Żeby zastosować tego typu urządzenie, należy uzyskać za każdym razem zgodę Departamentu Obrony USA. I Australia ma taką zgodę.
- Prezentacja kompleksu stała się sensacją na rynku australijskim – mówi Mika. - Wszyscy zgodnie stwierdzili, że rzeczywiście pojawił się w branży trzeci poważny gracz na świecie, obok Joya i Bucyrusa. W ocenie przedstawicieli koncernu Vale, sprzęt spełnił wszystkie założone wymagania. Jeśli w praktyce potwierdzi się jego jakość i parametry, to Vale natychmiast chce rozmawiać z nami o kolejnych instalacjach.
W skład kompleksu, który jest już przystosowany do pracy w systemie bezzałogowym, wchodzi 149 sekcji obudowy Tagoru, kombajn Eickhoffa oraz ciężki przenośnik firmy Inbye o szerokości rynny 1100 mm. Podczas testu sprzęt ustawiono na długości około 100 metrów. W warunkach kopalni ściana będzie miała 350 metrów długości i 5 metrów wysokości operacyjnej. Jej oczekiwane wydobycie wyniesie 750 tys. ton na miesiąc, czyli około 9 mln ton rocznie.
- Cały zestaw, poza obudową, która jest jego najdroższym elementem, został przez inwestora zdwojony, ponieważ liczy się czas przezbrojenia, czyli dostępność operacyjna sprzętu – dodaje M. Mika. – Jeśli ściana wydobywa około 30 tys. ton na dobę, to każda godzina postoju przynosi dużą stratę.
Obudowa wraz ze sterowaniem elektrohydraulicznym stanowi ponad 60 proc. wartości kompleksu, zatem jest jedna, ale pozostałe elementy m. in. kombajn, przenośniki zgrzebłowe i taśmowe, aparatura elektryczna i zasilanie hydrauliczne są zdublowane.
W „Carborough Downs” pracować będzie obudowa wyposażona w stojaki hydrauliczne wykonane w unikatowej technologii Durachromu, zwiększającej kilkakrotnie ich żywotność w porównaniu z takim samym sprzętem konkurencji. Nasza grupa daje 5-letnią gwarancję na odporność antykorozyjną stojaków. Obudowa ma 2 metry szerokości podziałki, 5 metrów wysokości oraz stojaki o średnicy wewnętrznej 410 mm pierwszego stopnia hydraulicznego.
Obecnie prowadzone są w kopalni roboty przygotowawcze, które potrwają do lipca br. Pierwsza w górnictwie ściana wydobywcza ze zintegrowanym systemem sterującym rozpocznie natomiast pracę w sierpniu. Wówczas też wydobyte będą pierwsze tony węgla w nowej kopalni.
Kontrakt z Vale Australia jest zwieńczeniem kilkuletnich starań, jakie nasza grupa prowadziła na australijskim rynku. Oznacza to dla nas początek ekspansji w Australii, gdzie konkurują ze sobą tylko najlepsi producenci na świecie. Jest niewątpliwie nobilitacją, ale i ogromnym wyzwaniem, bo australijskie górnictwo ma najostrzejsze wymagania techniczne na świecie.
Przypomnijmy, że Vale Australia należy do międzynarodowego koncernu Vale, drugiego co do wielkości koncernu górniczego na świecie, który jest zarazem największą spółką giełdową Ameryki Południowej o kapitalizacji sięgającej ponad 100 mld USD. Funkcjonowanie na rynkach światowych koncern rozpoczynał od przemysłu stalowego, by z czasem wejść bardzo mocno w przemysł wydobywczy. W Australii ma kilka spółek górniczych oraz wspomniane pole węglowe.
Przy rejestracji używanego auta nie trzeba już pokazywać tablic w urzędzie
W środę weszły w życie przepisy, dzięki którym przy rejestracji używanego auta nie trzeba już zdejmować tablic rejestracyjnych, po to, by pokazać je w urzędzie - poinformował minister infrastruktury Dariusz Klimczak. Zamiast tego, od tej pory wystarczy złożyć oświadczenie o tym, że tablice są w dobrym stanie.