ZZG wspiera górnicze wdowy

Czerkawski waclaw zzgwp GAL

fot: Jarosław Galusek

- Głównym celem manifestacji będzie obrona miejsc pracy w Rudzie Śląskiej i w branży górniczej – powiedział Wacław Czerkawski w rozmowie z portalem nettg.pl

fot: Jarosław Galusek

Podczas spotkania, które odbyło się wczoraj (3 marca) w siedzibie Rady Krajowej Związku Zawodowego Górników w Polsce, Wacław Czerkawski, wiceprzewodniczący ZZG, zapewnił przedstawicielki Stowarzyszenia Górniczych Wdów, że związek się z nimi solidaryzuje i że nadal będzie pilotował sprawę odzyskania ich rent – poinformował portal hajerfakty.pl. ZZG będzie monitować zarówno posłów, jak i środowisko górniczych menedżerów do jak najszybszego rozwiązania prawnego problemów górniczych wdów.


Wdowy po górnikach wciąż oczekują na przywrócenie przepisów umożliwiających pobieranie rent rodzinnych.Projekt w tej sprawie jest przechowywany w sejmowej zamrażalce i nie może trafić pod obrady. Apelują one także do władz o równe traktowanie rodzin ofiar katastrof górniczych. Przykładowo dożywotnie renty mają wdowy po żołnierzach, którzy tracą życie na zagranicznych misjach okupacyjnych. Kilkuset tysięczne odszkodowania mają otrzymać również rodziny ofiar katastrofy lotniczej wojskowej CASY w 2008 r. w Mirosławcu oraz rodziny poległych w katastrofie smoleńskiej, a co z rodzinami mniej spektakularnych tragedii? – pytają górnicze wdowy.

 

Problem zaczął się 1 stycznia 1999 r., kiedy to w życie weszła zmiana ustawy o emeryturach i rentach uzależniająca od spełnienia kilku kryteriów prawo do uzyskania renty rodzinnej po zmarłym współmałżonku, wdowom górniczym. Renty takie mogę od tamtego czasu otrzymać wyłącznie kobiety powyżej 50. roku życia lub dzieci górników uczące się lub studiujące. Wiele z tych kobiet chciałoby pracować, jednak z powodu braku doświadczenia, pracodawcy odmawiają im zatrudnienia.


Ostatnio wdowy ze Stowarzyszenia Górniczych Wdów rozesłały pisma do szefów górniczych spółek. Nawiązują w nich do obecnej sytuacji wdów po pracownikach kopalń, którzy zginęli w wypadku przy pracy. - Nie otrzymujemy dożywotnio renty po mężu wskutek przepisów, które pozbawiły nas zabezpieczenia materialnego, jakie gwarantowały nam przed zmianą prawa, przepisy Karty Górnika. W dalszej części apelu do prezesów spółek węglowych wdowy odnoszą się do zróżnicowanego traktowania i zadośćuczynienia za śmierć najbliższego członka rodziny. – Gdy chodzi o katastrofy górnicze zakończone skutkami śmiertelnymi, to widać wyraźną różnicę – czemu dają wyraz środki masowego przekazu – pomiędzy wypadkiem zbiorowym , a pojedynczym, w którym ginie „tylko” jeden górnik. Dla najbliższej rodziny górnika, który nagle ginie w wypadku przy pracy to zawsze jest katastrofa – piszą.

 

Wdowy z uznaniem przyjmują propozycje Katowickiego Holdingu Węglowego o materialnym zadośćuczynieniu rodzinom ofiar katastrofy w KWK Wujek – Śląsk, do której doszło w 2009r. Uważają, że podobnym sposobem zadośćuczynienia powinny być objęte także rodziny pojedynczych ofiar wypadków śmiertelnych w pracy. – Nasze stowarzyszenie występuje z taką prośbą w nadziei, że polskie przedsiębiorstwo górnicze przy jej rozpatrzeniu będzie kierowało się zasadami Społecznej Odpowiedzialności Biznesu – apelują wdowy.
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

64 proc. Polaków chce zmienić pracę, by więcej zarabiać

64 proc. respondentów wymieniło wyższe wynagrodzenie jako główną motywację zmiany pracodawcy, a 21 proc. wskazało na atrakcyjniejsze benefity - wynika z raportu Manpower. Jednocześnie 17 proc. badanych zadeklarowało, że nic nie skłoni ich do zmiany pracy.

Kopalnia i pomoc czworonogom? W Wieliczce to możliwe

Przy szybie Daniłowicza kopalni Wieliczka 10 października spotkali się ludzie o wielkich sercach dla zwierząt: wolontariusze Fundacja Skrzydlaty Pies z Bukowna, pracownicy kopalni, wieliczanie, turyści oraz niezawodni harcerze wielickiego hufca ZHP. W ramach akcji „Kopalnia dobrych serc” udało się m.in. zebrać ponad 240 kg karmy dla psów oraz przeszło 30 kg karmy dla kotów. 

El patnow PAK estakada naweglania poltegor pl

Atom zastąpi tam węgiel. Podpisano umowę na budowę małych reaktorów modułowych

ZE PAK poinformował we wtorek o podpisaniu z SGE umowy dot. budowy w Pątnowie małych reaktorów modułowych. To drugie podejście energetycznego koncernu i firmy Michała Sołowowa do takiego przedsięwzięcia w Koninie (woj. wielkopolskie).

Kabel pod ziemią - co naprawdę chroni dostawy prądu w wykopie?

Kabel energetyczny leży pod ziemią niewidoczny dla przechodniów, a jego uszkodzenie wyłącza prąd całym osiedlom. Sposób ułożenia, rodzaj zasypki i oznakowanie trasy decydują o tym, czy przewód przetrwa kolejne prace ziemne. Poniżej opisujemy, co chroni kabel w wykopie i dlaczego piasek do zasypki kabli ma znaczenie większe, niż się zwykle zakłada.