Żywiec: Nie chcą biogazowni napaliwo\" z uboju zwierząt
Wniosek o wydanie decyzji o uwarunkowaniach środowiskowych dla inwestycji bielska spółka Energia złożyła w Urzędzie Miejskim w Żywcu w grudniu. Biogazownia miała mieć moc 1,25 MW energii elektrycznej i 1,25 MW energii cieplnej. Miała ruszyć już w 2012 roku - opisał piątkowy \"Dziennik Zachodni\".
Mieszkańcy powiatu przez kilkanaście dni zebrali ponad tysiąc podpisów pod protestem, boją się, że w biogazowni Energia chce utylizować odpady poubojowa, treści żołądków i jelit zwierzęcych, gnojowicę i odchody zwierząt. - Przewiduje się, że bioga-zownia będzie rocznie przetwarzać 40 do 50 tysięcy ton różnych odpadów organicznych, co oznacza przemysłową skalę przedsięwzięcia, a dziennie kursować będzie do niej od sześciu do kilkunastu ciężarówek z odpadami - czytamy w proteście.
Energia potwierdza, że ponieważ blisko nie ma dużych hodowli zwierząt, w zakładzie palnowano wykorzystać odpady z bielskich Zakładów Tłuszczowych Bielmar. Pełnomocnicy uspokajają jednak, że podobne biogazownie pracują bez kłopotów w wielu innych krajach.
Burmistrz Żywca, Antoni Szlagor uzależnił decyzję od opinii Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska i sanepidu. Okazała się ona niekorzystna. - Teraz wydam decyzję odmowną - zapewnia burmistrz.