Zwrot pomocy publicznej grozi likwidacją firm z grupy Buczek

Spółki, które decyzją Komisji Europejskiej muszą oddać ponad 20 mln zł pomocy publicznej udzielonej firmie Technologie Buczek (TB), skarżą decyzję komisji do unijnego sądu. Grozi im likwidacja, choć syndyk TB ma pieniądze na zwrot pomocy. 

Działające w spółkach związanych z upadłą firmą Technologie Buczek związki zawodowe zwróciły się o interwencję w tej sprawie do wicepremiera, ministra gospodarki Waldemara Pawlaka. Natomiast zarządy spółek Huta Buczek i Buczek Automotive w Sosnowcu zaskarżyły decyzję Komisji do sądu pierwszej instancji w Luksemburgu (pierwszą rozprawę zaplanowano wkrótce) oraz złożyły wniosek o wstrzymanie jej wykonania - napisała „Gazeta Wyborcza”.

KE nakazała zwrot udzielnej Technologiom Buczek pomocy publicznej jesienią ubiegłego roku, argumentując, że firma nie wypełniła warunków jej otrzymania. Ponieważ spółka od 2006 r. jest w upadłości, do zapłacenia ponad 13,5 mln zł (z odsetkami ponad 20 mln zł) wyznaczono dwie korzystające z jej majątku hutnicze spółki.

Gdy kilka tygodni temu majątek i udziały w tych spółkach kupiła od syndyka Technologii Buczek łotewska spółka Severstallat z grupy rosyjskiego koncernu stalowego Severstal, wydawało się, że problem będzie rozwiązany. Na konto syndyka wpłynęło bowiem 54 mln zł, co w całości zaspokaja roszczenia wierzycieli i pozwala na zwrot pomocy publicznej, czyli starych zobowiązań wobec budżetu państwa, ZUS i gminy Sosnowiec.

Okazało się jednak, że pieniądze muszą oddać wyznaczone do tego spółki, a nie syndyk. Nie ma prawnej możliwości, aby syndyk przekazał pieniądze firmom. Te zaś nie mają środków, więc egzekucja oznacza dla nich upadłość. Sytuacja prawna jest niejasna. Prawdopodobnie potem spółki - jeżeliby jeszcze działały - mogłyby domagać się zwrotu objętych egzekucją środków od syndyka; to jednak może potrwać wiele miesięcy, a obie firmy mogą już wtedy upaść. 

- Komisja Europejska zignorowała fakt, że we współpracy z syndykiem doprowadziliśmy do pozyskania środków na spłatędługów TB w ramach transakcji z koncernem Severstal. Nie potrafię wytłumaczyć powodów utrzymywania tej decyzji w mocy zwłaszcza, że na bieżąco informowaliśmy KE o działaniach w ramach postępowania upadłościowego - ocenił Andrzej Kociubiński, prezes Silesia Capital Fund - instytucji uczestniczącej w restrukturyzacji Technologii Buczek.

Według niego, Komisja Europejska uzasadnia podtrzymanie swojej decyzji doskonałą kondycją finansową większościowego właściciela Buczek Automotive - spółki Severstallat, przez którą na początku roku koncern Severstal nabył większościowy pakiet Buczek Automotive oraz część majątku Technologii Buczek. 

Dodatkowych pieniędzy nie chce natomiast wyłożyć Severstallat, uznając, że zapłacona przez niego kwota 54 mln zł wystarcza na zaspokojenie wszystkich roszczeń dłużników Technologii Buczek. Przeznaczając dodatkowe środki na zwrot pomocy publicznej inwestor musiałby zapłacić niejako podwójnie.

W tej sytuacji inwestor, mimo sprzeciwu krajowych, mniejszościowych udziałowców (Centrali Zaopatrzenia Hutnictwa CZH i firmy Eurofaktor), podczas zgromadzenia wspólników opowiedział się przeciwko dalszemu istnieniu spółki Buczek Automotive. 11 lutego zarząd tej firmy złożył wniosek o ogłoszenie jej upadłości, choć polscy udziałowcy uważali, że przy stosunkowo niewielkim dokapitalizowaniu (np. wniesieniu aportem urządzeń) firma mogłaby nadal działać, czekając na rozpatrzenie skargi na decyzję KE.

Podobny los może czekać drugą spółkę, której grozi egzekucja - Hutę Buczek. Zdaniem zarządu i związków zawodowych, zatrudniająca kilkaset osób firma nie przetrwa egzekucji przypadających na nią ponad 11 mln zł. Obie firmy zostały wyznaczone do zwrotu pomocy, bo dzierżawiły od Technologii Buczek sprzęt i są lub były powiązane z tą firmą kapitałowo.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Bez poprawek do specustawy dla poszkodowanych właścicieli domów w Czystym Powietrzu

Senat nie zgłosił poprawek do ustawy, która umożliwi zawieszenie spłaty należności, ich umarzanie i dochodzenie roszczeń od oszustów przez fundusze ochrony środowiska. Nowe prawo ma pomóc właścicielom domów poszkodowanym przez nieuczciwych wykonawców prac termomodernizacyjnych w "Czystym Powietrzu".

Paczek z Chin o 60 proc. mniej

W III kwartale 2026 r. liczba paczek sprowadzanych z Chin spadła w Unii Europejskiej w ujęciu rocznym o ponad 60 proc. To efekt kolejnych regulacji wprowadzanych przez Brukselę - informuje w piątek "Rzeczpospolita".

Ponad 70 proc. Polaków regularnie monitoruje wydatki na energię w sezonie grzewczym

W opinii 67 proc. Polaków najbardziej odczuwalne jesienią podwyżki dotyczą opłat za ogrzewanie i energię - wynika z badania Santander Consumer Banku.

PSE ostrzegają przed oszustami podszywającymi się pod dział finansowy spółki

Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) ostrzegły przed próbami oszustwa wymierzonymi w kontrahentów spółki. Jak poinformowały, otrzymały zgłoszenie od wykonawcy, który dostał e-mail podpisany nazwą PSE S.A., wysłany z adresu spoza domeny pse.pl - podały PSE w piątek.