Zwolnionemu stoczniowcowi z Gdyni nie należy się odprawa z tytułu zwolnień grupowych

Sąd Rejonowy w Gdyni oddalił powództwo byłego pracownika Stoczni Gdynia SA Pawła Wydrzyńskiego przeciwko Zarządcy Kompensacji zakładu. Sąd ogłosił we wtorek, że zwolnionemu nie należy się odprawa wynikająca z Ustawy o zwolnieniach grupowych.

Było to pierwsze orzeczenie sądu w sprawie odpraw dla byłych stoczniowców w Gdyni. Na rozpatrzenie czekają takie same pozwy ponad tysiąca byłych pracowników zakładu, a kolejne są składane.

Były pracownik stoczni domagał się odprawy w wysokości ponad dwóch tysięcy złotych. Zapowiedział odwołanie się od wyroku.

Sędzia Hanna Lewalska uzasadniając postanowienie sądu podkreśliła, że spór w tej sprawie sprowadza się do interpretacji prawnej powództwa poprzez ustalenie, czy stan prawny pozwala na zasądzenie powodowi odprawy z tytułu zwolnień grupowych (regulowanych przez Ustawę o zwolnieniach grupowych z 2003 r.), czy też wyłącznym świadczeniem, które powodowi przysługuje, są świadczenia wynikające z tzw. specustawy stoczniowej z grudnia 2008 r.

Sąd doszedł do przekonania, że \"w tej sprawie specustawa jest ustawą specjalną i szczególną, która w sposób kompleksowy chroni prawa pracowników stoczni\". Sędzia podkreśliła, że zapisy specustawy są \"dużo korzystniejsze dla zwalnianych niż przepisy powszechnie obowiązujące dotyczące zwolnień grupowych\".

Sędzia zauważyła, że \"powód pracował w stoczni 8 miesięcy, zgodnie ze specustawą stoczniową otrzymał już odszkodowanie w wysokości 20 tys. zł, teraz otrzymuje również świadczenie szkoleniowe w wysokości 1,4 tys. zł i ma możliwość przekwalifikowania się\".

Były pracownik zapowiedział odwołanie się od wyroku sądu. - Wystąpiłem do sądu o te pieniądze, bo mi się należą i takie jest prawo - powiedział dziennikarzom po wyjściu z sądowej sali.

Pomoc byłemu stoczniowcowi i wystąpienie związku zawodowego w roli pełnomocnika zapowiedział wiceprzewodniczący stoczniowej \"Solidarności\" Aleksander Kozicki. - Jest już ustanowiony pełnomocnik powoda i opłacony przez Zarząd Regionu Gdańskiego NSZZ \"Solidarność\" - poinformował.

Dodał, że do sądu w Gdyni wpłynęło już około tysiąca pozwów byłych stoczniowców, a kolejne będą składane. - Dziennie do sądu wpływa około stu pozwów stoczniowców - powiedział dziennikarzom.

- Sprawa nie jest wprost uregulowana i jest to kwestia interpretacji, a \"Solidarność\" jest bardzo zainteresowana, by te pieniądze trafiły do byłych stoczniowców - podkreślił.

Wysokość odprawy w zależności od stażu pracy wynosi od ok. 3 do 10 tysięcy złotych. Gdyby sąd uznał roszczenia byłych stoczniowców, to łącznie 5,2 tys. byłym pracownikom stoczni Gdynia należałoby z budżetu państwa wypłacić około 55 mln zł.

Zwalnianym pracownikom stoczni, zgodnie ze specustawą stoczniową, wypłacone zostały już odszkodowania, w zależności od stażu pracy od 20 do 60 tys. zł.

Tzw. specustawa stoczniowa dała stoczniowcom też możliwość przystąpienia do Programu Monitorowanych Zwolnień. Zwolnionym stoczniowcom proponuje się udział w szkoleniach zawodowych, doradztwo i oferty pracy. Dzięki niemu, byli stoczniowcy do pół roku otrzymują także zasiłek szkoleniowy w wysokości około 1,8 tys. zł \"na rękę\".

Powstanie specustawy jest konsekwencją decyzji Komisji Europejskiej, która uznała, że pomoc udzielona stoczniom w Gdyni i Szczecinie jest nielegalna i dała polskiemu rządowi czas do czerwca 2009 roku na wyprzedaż ich majątku.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.

Żyjemy na śladach górnictwa i to się w naszym regionie nie zmieni

Rozmowa z MARTĄ TOMCZOK, prof. dr hab. Uniwersytetu Śląskiego

Rozmowa netTG.pl - odcinek 55 - Wojciech Kuśpik | Prezes Grupy PTWP. Jak będzie wyglądał Śląsk za 5, 10, 15 lat?

Jak będzie wyglądać przyszłość gospodarcza Śląska za 5, 10 czy 15 lat? Czy przemysł obronny, medycyna i nowe technologie zastąpią odchodzące górnictwo i kurczącą się branżę automotive? O to zapytaliśmy Wojciech Kuśpika, Prezesa Grupy PTWP, organizatora m.in. Europejskiego Kongresu Gospodarczego oraz Future Mining Forum & Expo.