Zwolnieni liderzy strajku w Budryku żądają przywrócenia do pracy
fot: PAP
fot: PAP
Jak poinformował PAP szef Jedności Pracowników Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW) Wiesław Wójtowicz, pozwy o nakazanie pracodawcy przywrócenia do pracy oraz wypłatę utraconego wynagrodzenia – oprócz niego – złożyli tego dnia zwolniony razem z nim Grzegorz Dynak z kopalnianej Kadry, a także dwaj inni związkowcy, którym pracę wypowiedziano.
Wójtowicz i Dynak nie są pracownikami kopalni od 19 lutego, kiedy zostali wyrzuceni z pracy – jak podaje JSW – za popełnione przez nich podczas 45-dniowej okupacji kopalni przestępstwa, wykroczenia i naruszenia regulaminów. Choć obaj nie mają prawa wstępu do zakładu, jako liderzy związków wystąpili ustnie do dyrekcji o wydanie przepustek.
Jeśli nie dostaniemy przepustek po pisemnym wniosku, powiadomimy prokuraturę o utrudnianiu działalności związkowej. (...) Tak jak zapowiadaliśmy, nasze zwolnienia nie będą podstawą do protestu na kopalni, będziemy natomiast protestować, jeśli kolejne zwolnienia przyjmą charakter prześladowania pracowników – zaznaczył szef Jedności.
Zdaniem Wójtowicza, zarzuty, na podstawie których JSW dyscyplinarnie zwolniła jego i Dynaka, są bezzasadne i zbyt ogólnikowe. Podkreślił, że obu ich obejmuje prawna ochrona przed zwolnieniem – przez rok jako b. członków rady nadzorczej kopalni Budryk, a także do emerytury, jako pracowników w wieku przedemerytalnym.
Wójtowicz przypomniał, że realizowany przez JSW wzrost płac w kopalni przebiega jak dotąd w sposób satysfakcjonujący dla związków, które w połowie lutego ogłosiły w tej sprawie pogotowie strajkowe – ostatnie wypłaty wynagrodzeń kształtowały się już na poziomie obowiązującym w całej spółce.