5 lutego UE wprowadzi nowe sankcje obejmujące import rosyjskich paliw rafinowanych

fot: Krystian Krawczyk

W przyszłym tygodniu średnie ceny paliw powinny być w przedziale 4,68-4,81 zł za litr benzyny 95, 4,96-5,08 zł za litr oleju napędowego oraz 2,11-2,18 zł za litr autogazu

fot: Krystian Krawczyk

Szansą dla Europy jest zwiększenie importu paliw z Chin - ocenili analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego. 5 lutego br. UE wprowadzi nowe sankcje obejmujące import rosyjskich paliw rafinowanych.

Ograniczenia mają utrudnić Rosji finansowanie wojny na Ukrainie, przy zachowaniu stabilności dostaw energii na świecie.

Jak przypomnieli analitycy PIE, przed 2022 r. ponad 20 proc. oleju napędowego sprowadzanego do UE pochodziło z Rosji, a w 2022 r. UE sprowadzała z tego kraju ponad 410 tys. baryłek oleju napędowego dziennie. Z kolei S&P Global Commodities at Sea szacuje, że udział rosyjskiego oleju napędowego w UE, Norwegii i Wielkiej Brytanii mógł sięgać nawet 46 proc. - dodali.

Wyjaśnili, że duże różnice wynikają z trudności w mierzeniu reeksportu oraz problemów z certyfikacją produktów. W styczniu 2023 r. importowany wolumen z Rosji był, według PIE, najwyższy od wybuchu wojny - o jednak ostatnie zakupy przed nadchodzącym embargiem. W kolejnych miesiącach UE będzie musiała znaleźć alternatywne źródła dostaw dla ok. 300-400 tys. baryłek oleju napędowego - zaznaczyli.

Eksperci PIE zwrócili uwagę, że od czasu inwazji Rosji na Ukrainę, amerykańskie, saudyjskie i indyjskie rafinerie stały się największym źródłem oleju napędowego w Europie.

Dodali, że europejski import bazuje na Stanach Zjednoczonych.

PIE przywołało dane agencji ratingowej S&P, z których wynika, że do europejskich portów dotarło blisko siedem razy więcej ropy w styczniu br. niż w analogicznym miesiącu 2022 r. Tymczasem zapasy oleju napędowego w USA są 20 proc. poniżej normy, co wraz z wysokimi marżami zwiększa koszty dostaw do Europy - zauważyli ekonomiści. Według niech rozwiązanie problemów podażowych mogłoby rozluźnić napięty rynek paliw.

W opinii ekspertów Instytutu szansą dla Europy jest zwiększenie importu z Chin. Chiny podniosły kwoty eksportowe produktów rafinacji ropy naftowej o prawie połowę w porównaniu z 2022 r. - zauważyli. Przypomnieli, że ubiegłoroczne dostawy paliw z Państwa Środka były o 75 proc niższe. niż średnio w latach 2018-2021. Z uwagi na ograniczenia w handlu wyniosły zaledwie 8,3 mln t. Obecnie obserwować będziemy normalizację sytuacji na rynku - stwierdzili.

Chińskie firmy konsultingowe oczekują, że wzrost eksportu pobudzi produkcję rafinerii i zwiększy zyski w związku z wysokimi marżami - zwrócili uwagę analitycy PIE. Przypomnieli, że zwiększenie aktywności widoczne było już w grudniu, gdy Chiny wyeksportowały 2,8 mln t paliw - najwięcej od 2018 r.

Za kontynuacją trendu przemawia zwiększenie możliwości produkcyjnych w chińskich rafineriach. Od 2011 r. podniosły się one o 30 proc. - zaznaczyli eksperci. Dodali, że Chiny odpowiadają za prawie 17 proc. globalnego rynku. Wzrost importu paliw z Chin pomoże globalnie obniżyć ceny produktów - ocenili.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.