Zwiększanie zapasów LPG nie ma uzasadnienia

fot: Maciej Dorosiński

Według raportu POPiHN w 2011 r. autogaz podrożał o 18 proc.

fot: Maciej Dorosiński

Ustawowe trzykrotne zwiększenie poziomu obowiązkowych zapasów gazu płynnego LPG nie ma żadnego uzasadnienia - przekonuje Polska Organizacja Gazu Płynnego. Podkreśla m.in., że koszty utrzymywania większych zapasów poniosą konsumenci.

Zwiększenie obowiązkowych zapasów LPG z poziomu 30 do 90 dni średniego zużycia zakłada projekt nowelizacji ustawy o zapasach ropy naftowej, produktów naftowych i gazu ziemnego oraz zasadach postępowania w sytuacjach zagrożenia bezpieczeństwa paliwowego państwa i zakłóceń na rynku naftowym. Opracowany przez ministerstwo gospodarki projekt trafił już do KPRM, w kwietniu 2013 r. Komitet ds. Europejskich zarekomendował rozpatrzenie go przez Komitet Stały Rady Ministrów.

Jak mówił w czwartek na konferencji prasowej przewodniczący Polskiej Organizacji Gazu Płynnego Jerzy Szablewski, POGP apeluje do rządu i posłów o zmianę zapisów dotyczących zapasów LPG. Jak podkreślał, 3-krotne zwiększenie zapasów to "ewenement na skalę europejską", ponieważ takie zapasy istnieją tylko w czterech krajach UE, a ich poziom nigdzie nie jest wyższy niż 30 dni.

POGP zwraca uwagę, że w Ocenie Skutków Regulacji ustawy ministerstwo gospodarki założyło, że tzw. opłata zapasowa na tworzenie zapasów, wyniesie 70,80 zł za tonę i wtedy dodatkowe koszty sektora to 200 mln zł rocznie. Jednak - jak podkreślał dyrektor Olechowski - maksymalna stawka ustawowa to 160 zł i wtedy te koszty to co najmniej 320 mln zł rocznie.

Z szacunków Organizacji wynika, że przy dzisiejszych cenach autogazu, opłata 70,80 zł za tonę oznacza wzrost ceny litra o 4 grosze netto, a przy opłacie 160 zł/t - 9 groszy netto. Według POGP efektem będzie zmniejszenie wykorzystania ekologicznego źródła energii jak LPG i zwiększenie wydatków mniej zamożnych grup społecznych.

Szablewski dodał, że POGP sprzeciwia się zapisanej w ustawie maksymalnej stawce tzw. opłaty zapasowej, która dla LPG wynosi 160 zł za tonę, a dla paliw płynnych kilkakrotnie mniej. Popiera jednak rozwiązanie mówiące, że w zamian za uiszczanie tej opłaty na rzecz Agencji Rezerw Materiałowych nie trzeba tworzyć fizycznych zapasów LPG, co kosztuje znacznie więcej niż w przypadku innych paliw. Zbiorniki LPG są bardzo kapitałochłonne, największy zbiornik w Polsce ma raptem między 2 a 3 tys. m sześc. - wskazał. Jego zdaniem, właśnie z tego powodu inne kraje UE nie zdecydowały się na utrzymywanie zapasów LPG.

Dyrektor POGP Andrzej Olechowski wyjaśniał, że obecne, 30-dniowe zapasy LPG w większości trzymane są w postaci ekwiwalentu w benzynie. Przedstawił też dane z Hiszpanii i Portugalii, w których obowiązkowe zapasy wynoszą odpowiednio 20 i 30 dni. W Hiszpanii prawie trzy czwarte, a Portugalii dwie trzecie LPG idzie na cele komunalne jak ogrzewanie, natomiast w Polsce trzy czwarte zużycia to autogaz - zwrócił uwagę. Podkreślał też, że w krajach o najwyższym w UE zużyciu LPG - za wyjątkiem Włoch - też dominują cele komunalne, a zapasów obowiązkowych tam brak.

Olechowski podkreślał, że przez 23 lata funkcjonowania w Polsce LPG infrastruktura nie stwarzała żadnych problemów logistycznych, a gazu nigdy nie zabrakło. Teraz mamy 3 terminale morskie, kilkanaście lądowych na granicy wschodniej, są możliwości sprowadzania z zachodu i południa, są nadwyżki mocy przeładunkowych a na świecie spodziewana jest nadpodaż LPG - podkreślał. Dlatego, według POGP - nie ma obecnie żadnego zagrożenia brakiem dostaw gazu płynnego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.

Rząd przyjął projekt noweli w sprawie objęcia gwarancjami KUKE przedsięwzięć związanych z obronnością

Rząd przyjął we wtorek projekt nowelizacji przewidujący objęcie gwarancjami i ubezpieczeniami KUKE przedsięwzięć związanych z bezpieczeństwem i obronnością państwa, w tym rozwojem przemysłu obronnego i sektora produktów podwójnego zastosowania - przekazał resort rozwoju i technologii.

Jakie etapy obejmuje produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie?

Zakup gotowej maszyny jest znacznie prostszy, jednak narzuca określone wymiary, wydajność i sposób działania. Gdy sprzęt ma zostać dopasowany do konkretnego procesu czy układu hali, przedsiębiorstwa zlecają wykonanie maszyny zewnętrznemu podmiotowi. Jak zespół projektowy przekłada potrzeby firmy na gotowe rozwiązanie? Podpowiadamy, jak wygląda produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie.

Czy nasza energetyka, kopalnie, huty są bezpieczne? Motyka: Wyciągamy lekcję z doświadczeń

Zacieśniliśmy współpracę ze służbami i z policją. Wzmocniliśmy także wydatki na fizyczną ochronę infrastruktury energetycznej. Agresor będzie szukał wszelkich możliwych działań destabilizujących nasz system, ale dzisiaj widzimy, że potrafimy temu przeciwdziałać - mówił minister energii Miłosz Motyka, który był gościem audycji “Sygnały dnia” w Jedynka - Program 1 Polskiego Radia.