Związkowiec: Uważamy, że konflikt wokół Turowa zakończy się pozytywnie

1615973772 kwb turow arcturow

fot: KWB Turów/ARC

Greenpeace domaga się m.in. odejścia od węgla do 2030 r. oraz sprzeciwia się planom przedłużenia koncesji na wydobycie węgla do 2044 r. w kopalni Turów

fot: KWB Turów/ARC

- Uważamy, że konflikt wokół kopalni Turów zakończy się pozytywnie, choć nastroje wśród załogi są różne; ci co mają niewiele czasu do emerytury są spokojni, ale młodzi są rozgoryczeni - powiedział we wtorek PAP Bogumił Tyszkiewicz, przewodniczący Niezależnego Związku Zawodowego Górników KWB Turów.

Tyszkiewicz wyraził nadzieję, że konflikt wokół Turowa wkrótce zakończy się pozytywnie dla pracowników bogatyńskiej odkrywki. - Nastroje wśród załogi są różne. Pracownicy, którzy mają niewiele czasu do emerytury są spokojni, bo jakoś dopracują, albo dostaną ekwiwalent, który pozwoli im przeżyć. Młodzi ludzie są zaś rozczarowani i rozgoryczeni, ponieważ przyjmowali się na kopalnię z przeświadczeniem, że jest to stabilna praca - powiedział przewodniczący Niezależnego Związku Zawodowego Górników KWB Turów.

Związkowiec podkreślił przy tym, że w kopalni i elektrowni Turów w dużej mierze pracują rodziny z pokolenia na pokolenie. - Te zakłady dawały nam stabilizację; zaraz będziemy przed naborem młodych pracowników do pracy w kopalni, bo ludzie odchodzą na emeryturę i muszą ich zastąpić kolejni, i my się obawiamy, że młodzi nie będą chcieli przyjść do pracy, ponieważ sytuacja kopalni jest niepewna - mówił.

Tyszkiewicz poinformował, że turowska kopalnia obecnie szykuje się do przyjęcia 50 pracowników. - Mamy największe braki na stanowiska przy koparkach i zwałowarkach. Trzeba te stanowiska obłożyć, bo inaczej koparki staną. W tym roku zwróciliśmy się do właściciela kopalni o zezwolenie na nabór pracowników i podejrzewam, że dostaniem taką zgodę. Tylko nie wiemy, czy młodzi ludzie przyjdą do pracy - powiedział związkowiec.

W kopalni Turów obecnie pracuje 2,2 tys. osób, a kolejni pracownicy zatrudnieni są w spółkach świadczących usługi dla odkrywki.

Pod koniec lutego Czechy wniosły do Trybunału Sprawiedliwości UE skargę przeciwko Polsce ws. rozbudowy kopalni Turów wraz z wnioskiem o zastosowanie środków tymczasowych, czyli o nakaz wstrzymania wydobycia. W maju TSUE nakazał Polsce wstrzymać wydobycie do czasu merytorycznego rozstrzygnięcia sprawy. Polski rząd w odpowiedzi ogłosił, że wydobycie nie zostanie wstrzymane i rozpoczął negocjacje ze stroną czeską.

W związku z niezastosowaniem się do decyzji TSUE Czechy wystąpiły o nałożenie na Polskę kary. Domagały się 5 mln euro kary dziennie. Ostatecznie TSUE postanowił, że Polska ma płacić Komisji Europejskiej 500 tys. euro dziennie za niewdrożenie środków tymczasowych i niezaprzestanie wydobycia węgla brunatnego w kopalni Turów. Premier Mateusz Morawiecki oświadczył w odpowiedzi, że Polska nie zamierza wyłączyć Turowa. W poniedziałek po kolejnych rozmowach ze stroną czeską, minister klimatu Michał Kurtyka poinformował, że zespoły negocjacyjne wrócą do Pragi w środę rano.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Osiedle przy ul. Kosmicznej w katowickim Giszowcu gotowe do użytkowania

Realizacja jednej z najbardziej zaawansowanych technologicznie i ekologicznie inwestycji mieszkaniowych Katowickiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego przy ul. Kosmicznej 57 b–h zakończona. Mieszkania są gotowe do użytkowania i czekają na nowych najemców.

Chorzów: Kolejne przejazdy pod estakadą zostaną otwarte 5 czerwca

Przejazdy pod estakadą w rejonie ul. Jana Faski i Pocztowej zostaną udostępnione kierowcom w piątek 5 czerwca - zapowiedział Urząd Miejski w Chorzowie. Otwarty zostanie również znajdujący się przy nich parking P2.

Spór o farmę fotowoltaiczną w Parku Śląskim. Chorzów blokuje inwestycję

Władze Parku Śląskiego chcą zbudować farmę fotowoltaiczną, która w przyszłości mogłaby rocznie dawać nawet do 2 mln zł oszczędności na opłatach za energię. Instalacja miałaby powstać na terenie, który od zawsze był zapleczem technicznym parku, ale ten plan został (na razie?) zablokowany przez miasto Chorzów.

Kryptonim „Wypadek”. Katastrofa w kopalni Mysłowice

4 lutego 1987 roku w kopalni Mysłowice w Mysłowicach miał miejsce tragiczny wypadek. Doszło tam do wybuchu metanu i pyłu węglowego, zginęło 19 górników, kilkudziesięciu zostało rannych. Przygotowaliśmy podcast o tej tragedii na podstawie materiałów zgromadzonych w Instytucie Pamięci Narodowej w Katowicach. Zachęcamy do posłuchania.