ZwiązkowcySierpnia 80\" przejęli w kilku miastach biura poselskie PO
Według Ziętka, okupacja jest prowadzona w biurach PO w Warszawie, Łodzi, Gdańsku, Szczecinie, Katowicach i Radomiu.
- Tak - to jest nasza kampania wyborcza i wykorzystujemy ten przedwyborczy okres, żeby mówić o naszych żądaniach. W Polsce o pewnych sprawach po prostu nie da się rozmawiać w innych okolicznościach - powiedział Ziętek, który jest także przewodniczącym Polskiej Partii Pracy i startuje z jej listy w wyborach do Parlamentu Europejskiego.
Protestujący mówią, że biura poselskie PO przekształcają w \"biura obywatelskie\". - Takie, które nie służą piciu kawy, a załatwianiu ludzkich problemów. Posłowie na Sejm RP są reprezentantami społeczeństwa, a ich biura parlamentarne opłacane z pieniędzy podatników są własnością całego społeczeństwa - oświadczył Ziętek.
Przedstawiciele \"Sierpnia 80\" oczekują od posłów i rządu zaprzestania \"antypracowniczej i antyspołecznej polityki, jaka ma w chwili obecnej niestety miejsce\". - Rząd Donalda Tuska jest najgorszym gabinetem od 1989 roku - ocenił Ziętek.
Jak dodał, jego związek opracował nowe 21 postulatów, ponieważ te z Sierpnia 1980 r. nie zostały w pełni zrealizowane.
Pierwszy postulat mówi o Polsce \"dla obywateli, nie dla elit\", w innych związkowcy domagają się m.in. ratowania stoczni, przemysłu zbrojeniowego, energetycznego, wydobywczego i kolei, podwyżek w służbie zdrowia i dla nauczycieli, taniego transportu publicznego.
W ostatnich wyborach parlamentarnych, w październiku 2007. r., PPP uzyskała niespełna 1 proc. głosów. Listy PPP poparło wówczas 160 tys. 476 wyborców - blisko 70 tys. więcej niż dwa lata wcześniej, kiedy na PPP głosowało 91 tys. osób. Dało to komitetowi 0,77 proc. poparcia. W 2005 r. komitet PPP tworzyło pięć partii. W 2001 r. Ruch Społeczny Alternatywa, który dał początek PPP, uzyskał 0,42 proc. poparcia. Nazwa Polska Partia Pracy funkcjonuje od 2004 roku.