Związkowcy z Vattenfalla domagają się podwyżek

Solidarność z Vattenfall w Gliwicach oraz pozostałe organizacje związkowe domagają się od pracodawcy podwyżek wynagrodzeń dla załogi powyżej inflacji – informuje śląsko-dąbrowska „Solidarność”.

- To właściwe nasz stały postulat od kilku lat. Mimo że firma osiąga bardzo dobre wyniki finansowe i nastąpił zauważalny wzrost wydajności, to nie znajduje to odzwierciedlenia w płacach pracowników - mówi Danuta Garbusińska, przewodnicząca zakładowej Solidarności.

Związkowcy prowadzili już w tej sprawie negocjacje w tym roku, jednak nie udało się wywalczyć dodatkowych pieniędzy dla załogi, ponad to, co zaproponował zarząd.

- W 2007 r. Solidarność zagroziła strajkiem o podłożu płacowym i dopiero wtedy szwedzki koncern energetyczny Vattenfall, przeznaczył pieniądze na podwyżki wynagrodzeń dla załogi, nieco przewyższające ówczesny poziom inflacji. Jak oceniają związkowcy, od tamtego czasu pracownicy praktycznie nie odczuwają wzrostu płac. Podwyżki, choć formalnie były, to w przypadku większości pracowników niewysokie, wręcz symboliczne. Na przykład w tym roku bardzo wiele osób otrzymało podwyżki w wysokości zaledwie 50 zł brutto – czytamy w oświadczeniu związku.

- Dwa lata temu, gdy nastał kryzys gospodarczy, zarząd straszył, że grożą nam zwolnienia. Za pół roku okazało się, że w tym czasie Vattenfall uzyskał świetne wyniki finansowe. Teraz, w okresie poprawy koniunktury spodziewaliśmy się, że uda nam się wywalczyć znaczące podwyżki dla naszych pracowników. Tymczasem poinformowano nas, że Vattenfall przeinwestował na rynku niemieckim i w efekcie wstrzymał przyjęcia nowych pracowników. Biorąc pod uwagę redukcje zatrudnienia w poprzednich latach w naszych spółkach, wkrótce może się okazać, że ogrom pracy przerośnie śląską załogę Vattenfall – ocenia Danuta Garbusińska.

Garbusińska podkreśla też, że występują duże różnice, zwłaszcza w finansowym i socjalnym traktowaniu pracowników z różnych spółek, należących do Vattenfall. Wskazuje, że osoby zatrudnione w warszawskiej firmie koncernu zarabiają dużo więcej niż pracownicy z Gliwic oraz otrzymują dodatkowe świadczenia m.in. zdrowotne. Tymczasem zatrudnieni w śląskim zakładzie są ich pozbawiani. - W tym roku odebrano im m.in. możliwość korzystania z bezpłatnych usług stomatologicznych – piszą związkowcy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.