Związkowcy z Bogdanki przeciwni „wrogiemu przejęciu”

Bogdanka dyrekcja AZ

fot: Anna Zych

Pracownicy kopalni Bogdanka zaopiekowali się rodziną górnika kopalni Śląsk, leczonego we Wschodnim Centrum Oparzeń w Łęcznej

fot: Anna Zych

Działające w spółce LW Bogdanka SA związki zawodowe utworzyły Międzyzwiązkowe Porozumienie na rzecz Kopalni „Bogdanka”, którego celem ma być „niedopuszczenie do wrogiego przejęcia LW Bogdanka SA” - czytamy w komunikacie związkowców nadesłanym do nettg.pl.

Porozumienie jest reakcją na ogłoszone 5 października wezwanie do zapisów na wykup co najmniej 75 proc. akcji spółki przez firmę New World Resources z siedzibą w Amsterdamie.

Związki zawodowe działające w „Bogdance” oświadczyły, że przekażą w tej sprawie opinię zarządowi spółki i „będzie ona jednoznacznie negatywna i określi wezwanie jako próbę wrogiego przejęcia”.

Komunikat został podpisany przez władze „Solidarności” ZZ „Przeróbka”, ZZ „Kadra” oraz ZZG działające w lubelskiej spółce.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.