Związkowcy spotkali się z posłami PiS
fot: Bartłomiej Szopa
- Działania rządu i parlamentarnej większości tylko w sprawie tych paru ustaw spowodują, że rozmowy z rządem już wkrótce przeniosę się na ulice - zapowiada Dominik Kolorz
fot: Bartłomiej Szopa
Przedstawiciele central związkowych spędzili 2 marca w sejmie prawie pół doby przedstawiając swoje opinie, wnioski i propozycje na temat zmian w kilku ustawach kluczowych dla funkcjonowania polskiej gospodarki ustawach. Szefowie górniczych związków zawodowych spotkali się z posłami Klubu Parlamentarnego PiS.
- Uzyskaliśmy zapewnienie ze strony posłów tego klubu o wsparciu naszego stanowiska zarówno w kwestii warunków ewentualnych debiutów giełdowych spółek węglowych, jak i w sprawie zmian w ustawie Prawo geologiczne i górnicze. Za tydzień spotykamy się z posłami SLD - powiedział Dominik Kolorz, szef górniczej Solidarności.
Posłowie PO i PSL nie odpowiedzieli na apel związków o zorganizowanie takich spotkań. Związkowcy stoją na stanowisku, że Skarb Państwa musi zagwarantować, iż przy ewentualnym debiucie giełdowym, uzyskane z niego środki zasilą i podwyższą kapitał zakładowy danej spółki, a nie budżet państwa. Podkreślają też, że bez zachowania kontroli państwa nad spółkami węglowymi i bez gwarancji dla pracowników, nie będzie zgody na debiut giełdowy.
Centrale związkowe sprzeciwiają się też wykreśleniu z projektu nowelizacji Prawa geologicznego i górniczego zapisu o tym, że podziemne wyrobiska i urządzenia nie są budowlami w rozumieniu prawa budowlanego. Ta zmiana w ich ocenie może doprowadzić do upadłości branży, bo będzie oznaczała konieczność wypłaty samorządom miliardowych podatków od tych wyrobisk i urządzeń.
Szef górniczej Solidarności uczestniczył też w drugim czytaniu rządowego projektu ustawy o zasadach wykonywania niektórych uprawnień Skarbu Państwa.
- Wszystkie szkodliwe zapisy tej ustawy, które stwarzają warunki do przeprowadzenia pośpiesznej i dzikiej prywatyzacji w ciągu najbliższych kilku miesięcy przeszły. Maszynka do głosowania złożona z posłów PO głosuje zgodnie wytycznymi - komentuje Dominik Kolorz.
Solidarność wskazuje na trzy kluczowe obszary w projekcie ustawy. Po pierwsze ta ustawa pozbawia pracowników prawa do wyboru swoich przedstawicieli do zarządów i rad nadzorczych spółek Skarbu Państwa. Po drugie projekt przewiduje powstanie komitetu nominacyjnego i jedynie te osoby, które uzyskają nominację tego komitetu, będą mogły zasiadać w radach nadzorczych spółek Skarbu Państwa. Skład komitetu nominacyjnego ustala premier. Po trzecie projekt zakłada przeniesienie nadzoru właścicielskiego nad górnictwem, kolejami i przedsiębiorstwami wielu innych branż z ministerstwa gospodarki do ministerstwa skarbu.
- Mówiąc wprost, ta ustawa ma zabezpieczyć interesy jednej grupy politycznej – partii rządzącej. Umożliwia sprzedanie na pniu spółek Skarbu Państwa bez żadnej kontroli społecznej, jak również umożliwia tworzenie w tych spółkach synekur dla członków partii rządzącej, też poza jakąkolwiek kontrolą społeczną. Gdy ta ustawa zostanie przegłosowana, Platforma Obywatelska nie będzie się już obawiać porażki w wyborach parlamentarnych. Interesy jej członków i mecenasów zostaną zabezpieczone na długie lata - ocenił szef górniczej Solidarności.
- Działania rządu i parlamentarnej większości tylko w sprawie tych paru ustaw spowodują, że rozmowy z rządem już wkrótce przeniosę się na ulice. A lontem, który odpali beczkę prochu, będą zasady wprowadzenia pakietu klimatyczno-energetycznego, oznaczające drastyczne podwyżki cen energii i falę zwolnień w polskich przedsiębiorstwach - zapowiada Dominik Kolorz.