Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

32.00 PLN (-5.16%)

KGHM Polska Miedź S.A.

287.60 PLN (+3.08%)

ORLEN S.A.

130.54 PLN (-1.85%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.66 PLN (-0.79%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.35 PLN (-1.43%)

Enea S.A.

25.12 PLN (+2.03%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

32.50 PLN (-3.70%)

Złoto

4 660.70 USD (-2.69%)

Srebro

70.81 USD (-5.87%)

Ropa naftowa

107.25 USD (+6.72%)

Gaz ziemny

2.87 USD (+2.06%)

Miedź

5.54 USD (-1.47%)

Węgiel kamienny

120.60 USD (-0.33%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

32.00 PLN (-5.16%)

KGHM Polska Miedź S.A.

287.60 PLN (+3.08%)

ORLEN S.A.

130.54 PLN (-1.85%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.66 PLN (-0.79%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.35 PLN (-1.43%)

Enea S.A.

25.12 PLN (+2.03%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

32.50 PLN (-3.70%)

Złoto

4 660.70 USD (-2.69%)

Srebro

70.81 USD (-5.87%)

Ropa naftowa

107.25 USD (+6.72%)

Gaz ziemny

2.87 USD (+2.06%)

Miedź

5.54 USD (-1.47%)

Węgiel kamienny

120.60 USD (-0.33%)

Związkowcy rozmawiają nie tylko o płacach, ale i o obecnej sytuacji polskiego górnictwa

fot: Maciej Dorosiński

Przewodniczący MZZ "KADRA" Górnictwo argumentuje, że już od marca przedstawiciele górniczych związków zawodowych apelowali do rządu, żeby spółki energetyczne kupowały węgiel z polskich kopalń

fot: Maciej Dorosiński

Tematem rozmów w Polskiej Grupie Górniczej są nie tylko negocjacje płacowe. Związkowcy chcą również spotkać się z wicepremierem i ministrem aktywów państwowych Jackiem Sasinem, żeby dowiedzieć się, jaka ma być przyszłość spółki i górnictwa.

Kolejną odsłoną negocjacji pomiędzy stroną związkową i zarządem spółki było wtorkowe, 5 lipca, spotkanie tzw. pomocniczego komitetu sterującego. Komitet oprócz członków zarządu spółki skupia przedstawicieli pięciu największych związków w spółce: Solidarności, Związku Zawodowego Górników w Polsce, Związku Kadra Górnictwo, związku Sierpień 80 oraz Związku Zawodowego Pracowników Dołowych.

Podczas spotkania związki przedstawiły m.in. postulaty związane z kwestiami płacowymi. Chodzi m.in. o podwyżkę deputatu, wzrost stawek posiłków profilaktycznych, wzrost współczynnika wynagrodzeń i ewentualną wypłatę premii kwartalnej. Warto przypomnieć, że do tej pory związki prezentowały oddzielne stanowiska w tych kwestiach – mimo że postulaty były do siebie bardzo zbliżone, to osobno zgłaszali je przedstawiciele Solidarności oraz pozostałych 11 organizacji związkowych.

Wspólne propozycje
Jak zaznaczył Bogusław Hutek, przewodniczący Solidarności w PGG oraz przewodniczący całej górniczej Solidarności, podczas wtorkowego spotkania związkowcy pięciu największych związków przedstawili wspólne propozycje dotyczące podwyżek.

– Nie chcę na razie mówić o szczegółach, ale kluczowe jest to, że nasze stanowisko jest wspólne w tej sprawie. Zarząd ma teraz policzyć, jakie będą to koszty dla spółki, ale tutaj jasno trzeba powiedzieć, że jeżeli ceny węgla dla energetyki zostałyby uwolnione, to byśmy na to wszystko sami zarobili – argumentuje związkowiec.

Kolejne spotkanie zarządu PGG, tym razem z przedstawicielami wszystkich 13 central związkowych, miało się odbyć w piątek, 8 lipca, ale najpewniej zostanie przesunięte na kolejny tydzień.
– Podwyżki to kwestie, które zarząd musi skonsultować z właścicielem, czyli resortem aktywów państwowych, dlatego czekamy na informację, kiedy znów moglibyśmy się spotkać. Podczas wtorkowego spotkania zostały nam przedstawione informacje dotyczące sprzedaży węgla, tego jak wyglądają prace nad franczyzowymi składami oraz stanu negocjacji z energetyką dotyczących cen odbieranego węgla. To jednak informacje, o których nie mogę mówić, bo są danymi wrażliwymi spółki – dodał Hutek.

Oprócz rozmów płacowych związkowcy domagają się pilnego spotkania z przedstawicielem rządu – wymieniają tutaj wicepremiera i ministra aktywów państwowych Jacka Sasina. Jak wskazują, obecne działania związane z wydobyciem większej ilości węgla stoją w sprzeczności z wynegocjowaną umową społeczną, a bez porozumienia z Brukselą mogą mieć fatalne następstwa dla górnictwa.

Sprzeczność z umową
– Ta kwestia to być albo nie być polskiego górnictwa oraz Polskiej Grupy Górniczej. Chcemy, żeby ktoś nam jasno powiedział, jak ma funkcjonować PGG. Przez cały czas wydawało się, że funkcjonowanie naszej spółki reguluje umowa społeczna, którą wynegocjowaliśmy w minionym roku. Natomiast cała sytuacja wygląda coraz bardziej niepokojąco, a górnictwo znów stało się przedmiotem gry politycznej. Politycy jednej partii mówią o zatrzymaniu procesu likwidacji kopalń i rozwoju branży. To jest piękna wizja i trudno nas, związkowców górniczych, posądzać o to, żebyśmy byli za likwidacją kopalń. Natomiast patrząc realistycznie na to, co się dzieje w Europie i na świecie, wyjście z Unii Europejskiej byłoby dziś kompletnym szaleństwem, ale też nie ma się co łudzić, że UE w jakiejś dłuższej perspektywie zmieni swoje podejście do węgla. Dlatego umowa społeczna, choć to bardzo gorzkie dla nas porozumienie, to jedyne co nam pozostało. To dokument, który gwarantuje trwanie górnictwa i kopalń przez ponad dwie kolejne dekady i likwidację branży w cywilizowany i zaplanowany sposób. Boimy się scenariusza, kiedy teraz na fali huraoptymizmu odstąpimy od jej zapisów, a za kilka lat trzeba będzie likwidować górnictwo pospiesznie i w chaosie – powiedział Krzysztof Stanisławski, przewodniczący MZZ Kadra Górnictwo.

Trzeba dać węgiel, ale...
– To, co już teraz się dzieje, czyli zwiększanie wydobycia, może mieć fatalne następstwa. Rozumiemy, że wydobycie jest teraz najważniejsze i trzeba dać węgiel, żeby ludzie nie marzli w zimie. Trzeba to jednak zrobić z głową, bo w przeciwnym razie teraz zostaniemy wykorzystani, a za kilka lat znów usłyszymy, że jesteśmy niepotrzebni, bo prąd na zachodzie Europy jest tańszy i zostaniemy zlikwidowani. Nie chodzi tylko o fakt, że wszystko dzieje się bez zgody Brukseli, ale również to, że w ten sposób skracamy długość życia kopalń. Ostatnio podczas spotkania z zarządem poruszaliśmy kwestię kopalni Sośnica, gdzie ludzie z przodków zostali przerzuceni na ściany, żeby zwiększyć wydobycie. To oznacza, że praktycznie wstrzymane zostały roboty odtworzeniowe, co oznacza, że w przyszłości zabraknie tam węgla do fedrowania – wskazał Stanisławski.

– To wszystko są kwestie, które trzeba bardzo pilnie wyjaśnić. Póki co wygląda to tak, jakbyśmy bez żadnego planu dryfowali w kierunku góry lodowej. Zwiększając wydobycie bez zgody Brukseli, narażamy się na to, że dopłaty do górnictwa zostaną uznane za niedozwoloną pomoc publiczną. Jeśli chcemy zwiększać wydobycie, to powinniśmy najpierw wprowadzić zmiany w umowie społecznej. To jest kwestia, która powinna zostać pilnie omówiona przez sygnatariuszy umowy społecznej, a następnie przedstawiona Komisji Europejskiej – dodał.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W czwartek ceny maksymalne paliw: 6,23 za litr benzyny 95, diesel nie droższy niż 7,65 zł za litr

Zgodnie z obwieszczeniem Ministra Energii w czwartek litr benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż 6,23 zł, benzyny 98 - 6,84 zł a oleju napędowego - 7,65 zł. Oznacza to, że w czwartek w porównaniu do środy wzrosną ceny maksymalne dwóch rodzajów benzyn, a spadną - oleju napędowego.

Paliwa na stacjach nie zabraknie

Kierowcy mogą być spokojni, że paliwa na stacjach w Polsce nie zabraknie - zapewnił w środę na konferencji prasowej w Ministerstwie Aktywów Państwowych prezes Orlenu Ireneusz Fąfara.

MES w Przemyśle

Produkcja w górę i to mimo opóźnień dostaw w wyniku wojny Trumpa

Marcowy odczyt PMI wskazuje na mieszany obraz sytuacji w sektorze przetwórczym, choć pozytywnym sygnałem jest wzrost produkcji - ocenili analitycy PKO BP. Zatrudnienie w sektorze spadało 11. miesiąc z rzędu, najszybciej od września 2023 r., co było konsekwencją słabego popytu - dodali.

Jajka droższe nawet o 22 proc. przed Wielkanocą

Ceny jaj w lutym 2026 r. były wyższe od 7,5 proc. do 22,2 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku - wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego. Obecnie za jedno jajko konsumenci płacą średnio od 1,05 zł do 1,28 zł wobec 0,93-1,17 zł rok wcześniej.