Związkowcy rozdawali w środę pracownikom kopalń ulotki, wzywające do stawienia czynnego oporu

fot: Jarosław Galusek/ARC

Zdaniem związkowców, realizacja rządowych planów doprowadzi do zamknięcia większości kopalń węgla do roku 2036-37

fot: Jarosław Galusek/ARC

- Związkowcy z Polskiej Grupy Górniczej (PGG) rozdawali w środę pracownikom kopalń ulotki, wzywające do "stawienia czynnego oporu" wobec - jak napisano w związkowym komunikacie - wymuszonej przez Unię Europejską próby przyspieszenia likwidacji polskiego sektora wydobywczego.

Akcja ulotkowa oraz oflagowanie zakładów pracy to elementy ogłoszonego w miniony poniedziałek na Śląsku i w Zagłębiu pogotowia strajkowego. Największe w regionie centrale związkowe - Solidarność, OPZZ, Kadra i Sierpień'80 - zażądały rozmów o transformacji górnictwa i energetyki z udziałem premiera Mateusza Morawieckiego. Jeżeli do nich nie dojdzie do 21 września, zapowiadają protesty.

Decyzja związkowców wynika z negatywnej oceny dotychczasowego przebiegu prac rządowo-związkowego zespołu, który ma wypracować systemowe rozwiązania dla górnictwa i energetyki. W odpowiedzi, po kilku latach przerwy, związki wznowiły działalność Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego (MKPS) w regionie. Komunikat w sprawie działań protestacyjnych, ogłoszony w środę górnikom w kopalniach, wydały także związki działające w PGG.

W ocenie związkowców z największej górniczej firmy, zła sytuacja tej spółki i całej branży górniczej spowodowana jest głównie importem energii elektrycznej i importem węgla, a także tym, że koncerny energetyczne przestały odbierać zakontraktowany wcześniej w PGG surowiec. W komunikacie wskazano również na podporządkowanie się rządu unijnej polityce klimatycznej. Związkowcy uważają, że wbrew wcześniejszym deklaracjom, rząd nie zamierza wycofać się z planu likwidacji kopalń.

"Naszym zdaniem +program naprawczy+ dla spółki, który ostatecznie nie został przedstawiony stronie społecznej w lipcu, a zakładał likwidację KWK Wujek, trzech ruchów KWK Ruda (Halemba, Bielszowice i Pokój), zawieszenie 14-tej pensji na trzy lata oraz uzależnienie 30% wynagrodzenia od wydajności, to scenariusz wciąż aktualny" - napisali związkowcy.

"W doniesieniach medialnych wymienia się dziś kolejne kopalnie do natychmiastowej likwidacji: Bolesław Śmiały, Piast-Ziemowit oraz Janina i Sobieski z Tauron Wydobycie. Poważnie zagrożone są nawet kopalnie przynoszące spore zyski, jak chociażby KWK ROW" - ocenili przedstawiciele górniczych central. Komunikaty strony rządowej dotyczące przyszłości górnictwa związkowcy uznali za wzajemnie sprzeczne, przez co - jak napisali - nikt nie jest w stanie powiedzieć, jaką politykę wobec górnictwa zamierza prowadzić rząd.

"Pytamy się (...) prospołecznych ponoć rządzących, czy to, co zamierzają zrobić z Górnym Śląskiem, Zagłębiem Dąbrowskim i Zachodnią Małopolską, jest tym, z czym się utożsamiają, czy raczej skręcają już w stronę liberalnych rozwiązań i +zielonego lobby+?" - czytamy w związkowym komunikacie.

Związkowcy przypomnieli, że na unijnym szczycie w grudniu 2019 r. Polska nie zadeklarowała osiągnięcia neutralności klimatycznej w 2050 r., co strona społeczna przyjęła pozytywnie. "Ale podczas ostatnich rozmów dowiedzieliśmy się, że rząd zakłada zapotrzebowanie ze strony energetyki i ciepłownictwa na węgiel w 2030 na poziomie ok. 40 proc., a w 2040 - na poziomie zaledwie 11 proc. To kiedy rząd mówił prawdę, a kiedy na wszystkich oszukiwał? Chcemy wiedzieć!" - napisali przedstawiciele central związkowych.

"Jeśli nie stawimy czynnego oporu - jak pięć lat temu - nasze miejsca pracy wkrótce przestaną istnieć, bo nikt się z nami nie będzie liczył. To sprawa życia i śmierci. Albo pokażemy rządzącym, że nie zgadzamy się na ich politykę całkowitej uległości wobec Unii Europejskiej, albo w ciągu kilkunastu lat spełni się scenariusz najgorszy: scenariusz Śląska bez kopalń, bez firm kooperujących z kopalniami, z olbrzymim bezrobociem. Dziś znów musimy być razem. Od tego, jak się zachowamy, zależy nasza przyszłość" - podsumowali związkowcy.

Podczas poprzedniego spotkania zespołu ds. transformacji górnictwa i energetyki, w miniony czwartek, związkowcy poznali m.in. projekt Polityki Energetycznej Państwa do 2040 r., przewidujący zbyt szybkie i radykalne - według związków - odchodzenie od węgla. Ich zdaniem w obecnym kształcie dokument jest nie do zaakceptowania. Zdaniem związkowców, realizacja rządowych planów doprowadzi do zamknięcia większości kopalń węgla do roku 2036-37.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polska coraz bliżej pełnej sieci autostrad. Ile brakuje?

Sieć autostrad w Polsce liczy obecnie 1950 km, a do osiągnięcia docelowej długości brakuje ok. 150 km – wynika z informacji przekazanej przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad. W najbliższych latach powstaną kolejne odcinki A2 i A50, a rozbudowane zostaną m.in. A2 i A4.

Górnictwo we mgle. I coraz ciszej o tym, co dzieje się w kopalniach...

Zaczynam się zastanawiać, jakie znaczenie ma nasze górnictwo węglowe i dla kogo. Powie ktoś z czytelników, że troszkę mijam się z rozumem, ale mój wniosek wynika z uważnej lektury różnych mediów i publikacji naukowych. W mediach o górnictwie węglowym pisze się przy okazji nagłych zdarzeń. O tym, co się dzieje w kopalniach, coraz ciszej. A w publikacjach naukowych coraz mniej o nowych rozwiązaniach związanych z wydobyciem węgla i poprawą efektywności wydobycia. Przestało to być ważne! W sezonie letnim można odnieść wrażenie, że nic w górnictwie się nie dzieje, a ważne są wydarzenia o zupełnie innym charakterze. 

Trzeci moduł największego doku w tej części Europy zwodowany. Konstrukcja powstaje w Szczecinie

Dziobowy moduł doku dla Morskiej Stoczni Remontowej „Gryfia” został w sobotę zwodowany na Odrze. Operacja zsunięcia i zanurzenia konstrukcji o masie 4 tys. ton trwała kilkanaście godzin. We wrześniu rozpocznie się scalanie trzech części 240-metrowego doku na wodzie.

Prawie 90 mieszkań na osiedlu KTBS przy ul. Kosmicznej już zajętych. W Katowicach powstanie kolejny budynek

Nowe osiedle Katowickiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego przy ul. Kosmicznej w Katowicach zaczyna tętnić życiem. Spośród 111 mieszkań blisko 90 przekazano już mieszkańcom, a wielu lokatorów zdążyło się wprowadzić. KTBS przygotowuje jednocześnie następną inwestycję mieszkaniową przy ul. Kossutha.