Związkowcy JSW skierowali ostrą petycję do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego

1561386700 jsw pikieta wawa0619 mjurkowski

fot: solidarnoscgornicza.org.pl (Marek Jurkowski)

Związkowcy JSW protestowali w Warszawie, domagając się m.in. dymisji szefa resortu energii

fot: solidarnoscgornicza.org.pl (Marek Jurkowski)

"Prosimy o natychmiastową reakcję w sprawie przywrócenia normalności w Jastrzębskiej Spółce Węglowej! Minister Tchórzewski ręcznie steruje naszą firmą, w ciągu ostatniego roku podjął tyle nietrafionych i drogich decyzji, że czas z tym skończyć! Panie Jarosławie Kaczyński, liczymy na Pana pomoc!" - napisali związkowcy JSW w petycji przekazanej w poniedziałek, 24 czerwca, do siedziby PiS przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie.

"W ciągu ostatniego roku wielokrotnie decyzje Rady Nadzorczej JSW oraz Pana Tchórzewskiego osłabiły kondycję naszej firmy, wprowadzały chaos, destabilizowały ją i doprowadziły do milionowych strat nie tylko na giełdzie. Do niedawna Pan Tchórzewski był dla nas autorytetem, jego życiorys i postawa mogły być wzorem dla Polaków. Od wielu miesięcy mamy wrażenie, że minister jest już przemęczony, a trudy kierowania tak ważnym resortem najzwyczajniej go przerosły. Złe decyzje dotyczące taryf energetycznych i jeszcze gorsza komunikacja zapędzą resort i całą gospodarkę w kozi róg" - napisali w petycji związkowcy Solidarności, Kadry i Związku Zawodowego Górników w Polsce, działających w JSW, którzy w poniedziałek protestowali w Warszawie.

Związkowcy przypomnieli krytyczne trudności w JSW pod rządami poprzedników PiS: 

"My w Jastrzębiu już przeżywaliśmy tragiczne chwile związane z fatalnymi decyzjami rządzących. JSW o mały włos nie przypłaciła tego bankructwem. Kiedy po trzech latach wyrzeczeń wstaliśmy z kolan, kiedy firma wypracowuje najwyższe zyski w historii... Kiedy zarząd dotrzymał słowa, wyrównał górnikom poniesione straty, a nadwyżki finansowe inwestuje w rozwój JSW i specjalny fundusz (na wypadek powrotu dekoniunktury). Pan Tchórzewski chce to wszystko zniszczyć? Pieniądze "na czarną godzinę" przeznaczyć na ratowanie innych branż, budowanie elektrowni lub modelu samochodu elektrycznego?" - piszą górnicy do prezesa PiS.

Adresując do prezesa Jarosława Kaczyńskiego pretensje wobec ministra energii, związkowcy określają decyzje szefa resortu mianem "skandalu":
"Niestety decyzje Pana ministra Tchórzewskiego i Rady Nadzorczej masakrują wizerunek i kondycję finansową naszej firmy. Tak nie powinien się zachowywać człowiek stojący na czele strategicznego resortu, od którego zależy nie tylko energetyczne bezpieczeństwo 40-milionowego narodu. To skandal, że próbuje nam zabrać tak ciężko zarobione oszczędności. To skandal, że od roku wyrzuca najlepszych menedżerów w historii JSW, którzy ze spółki uczynili prawdziwą perłę w koronie Rzeczypospolitej. To skandal, że jego działania wielokrotnie doprowadziły do utraty dobrego wizerunku w oczach inwestorów i załogi. To skandal, że od początku tego roku akcje Jastrzębskiej Spółki Węglowej na giełdzie spadły o 32 proc., a od szczytu z początku 2018 roku aż o 58 proc.!!!" - piszą związkowcy.

Informują, że poprosili premiera o przejęcie pieczy nad Funduszem Inwestycyjnym JSW.

"W związku z utratą zaufania do Pana Tchórzewskiego oraz z obawą o nasze oszczędności, którymi minister chce łatać dziury w innych branżach, poprosiliśmy o przejęcie pieczy nad Funduszem Inwestycyjnym JSW Pana premiera Mateusza Morawieckiego (to 1,8 mld złotych - ciężko wypracowane przez załogę Jastrzębskiej Spółki Węglowej). Nauczeni doświadczeniem z 2015 roku musimy się przygotować na gorsze lata w przemyśle wydobywczym. Niestety nikt nie wie, czy nadejdą one za dwa lata, czy za kilka miesięcy? Dlatego tak istotna dla nas jest ochrona naszych pieniędzy odłożonych na gorsze czasy" - uzasadniają związkowcy.

Przypominają w petycji do Jarosława Kaczyńskiego, że "wielokrotnie pismami, listami" informowali szefa PiS jak i szefa rządu o problemach w JSW. Stwierdzają, że aktualny jest ich postulat przeniesienia nadzoru właścicielskiego nad JSW z ministra na premiera a także widzą oni konieczność zmian w radzie nadzorczej JSW.

"Górnicy JSW, mieszkańcy Jastrzębia i Śląska do pana ministra Krzysztofa Tchórzewskiego już stracili zaufanie. Za chwilę stracą je także do partii, którą Pan kieruje. Jeśli nie chce Pan przed jesiennymi wyborami zaszkodzić Prawu i Sprawiedliwości, proszę nam pomóc. Los 26 tysięcy naszych pracowników i milionów Polaków leży w Pana rękach. Bardzo prosimy o podjęcie najlepszych decyzji dla: JSW, gospodarki i kraju. Liczymy na odwołanie członków Rady Nadzorczej z ramienia ministerstwa, dymisję ministra Tchórzewskiego, odejście z Ministerstwa Energii Pani Niezgody i Pana Burskiego (Małgorzata Niezgoda - dyrektor Departamentu Nadzoru i Polityki Właścicielskiej oraz Andrzej Burski - dyrektor Deparatamentu Audytu i Kontroli - przyp. red.) jako wyjątkowych szkodników JSW!" - napisali w petycji związkowcy Solidarności, Kadry i ZZG w JSW.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.