Związki zawodowe w Grupie Energa zawieszają planowany strajk

 Po kilkugodzinnych rozmowach "ostatniej szansy" z władzami Grupy Energi związki zawodowe zawiesiły w czwartek zaplanowany na 24 maja strajk generalny. Protest został zawieszony do daty kolejnych rozmów z władzami firmy wyznaczonych na 31 maja i 1 czerwca.

- Jedną z przyczyn zawieszenia strajku jest powódź w kraju. Jesteśmy też zadowoleni z przebiegu negocjacji - powiedział  Roman Rutkowski z Komitetu Protestacyjnego Solidarności w Grupie Energa.

Dodał, że Komitet przystał na zaproponowaną kwotę 41 mln zł na podwyżki. - Musimy jeszcze dogadać się co do podziału tych pieniędzy. Naszym zdaniem, najwięcej powinni dostać ci, co zarabiają najmniej np. monterzy. Jeśli chodzi o zapis umowy społecznej o udziale załogi w restrukturyzacji firmy uzgodniliśmy, że potrzebny jest tu dodatkowy aneks. Oba te tematy będą jeszcze przedmiotem rozmów 31 maja i 1 czerwca - podkreślił.

Rzeczniczka Energi-Opertator Alina Geniusz-Siuchnińska w przesłanym po spotkaniu komunikacie poinformowała, że czwartkowe spotkanie "przyniosło znaczne zbliżenie stanowisk". Dodała, że rozmowy będą kontynuowane.

Związkowcy domagają się 10-procentowej podwyżki płac oraz uznania praw pracowniczych zawartych w podpisanej trzy lata temu w firmie umowie społecznej. Jeden z jej punktów mówi o konieczności uzgadniania przez zarząd z pracownikami planów restrukturyzacji spółki. Kierownictwo Energi proponuje 7 proc. podwyżki.

Przed czwartkowymi rozmowami Komitet Protestacyjny zapewniał, że podczas strajku nie będzie wyłączany prąd, natomiast nie będą usuwane ewentualne awarie. Chyba, że będą one zagrażać życiu, zdrowiu lub powodować zniszczenie mienia. Według rzeczniczki Grupy Beaty Ostrowskiej, że nawet jeżeli dojdzie do strajku generalnego, nie będzie przerw w dostawie prądu, awarie będą usuwane, a klienci nie ucierpią z powodu protestu.

Przed rozpoczęciem negocjacji Ostrowska powiedziała, że zarząd przystąpił do rozmów z przekonaniem i nadzieją, że uda się dojść do porozumienia. Dodała, że dla pracowników zostały przygotowane atrakcyjne propozycje, uzasadnione z punktu widzenia interesu spółki.

Roman Rutkowski z Komitetu Protestacyjnego Solidarności w Grupie Energa poinformował przed rozpoczęciem rozmów, że od tego zarządu spółki związkowcy nie spodziewają się niczego dobrego. Zaznaczył, że za bardzo nie widzi szansy na osiągnięcie porozumienia i odwołanie strajku generalnego. Jednocześnie Rutkowski nie wykluczył, że z powodu powodzi termin strajku może być zmieniony.

Związki zawodowe w Grupie Energa, zrzeszające ponad połowę pracowników, od lipca 2009 r. są w sporze zbiorowym z władzami koncernu. Rozmowy z kierownictwem firmy zostały przerwane na początku kwietnia. W miniony piątek około 2,5 tys. pracowników Grupy Energa protestowało przed centralą firmy w Gdańsku oraz przeszło ulicami miasta pod Urząd Wojewódzki.

Energa zarządza grupą kapitałową, w której skład wchodzi 45 spółek zatrudniających 12,5 tys. osób. Firmy koncentrują swoją działalność na wytwarzaniu, dystrybucji i obrocie energią elektryczną, a także na obsłudze odbiorców energii elektrycznej. Gdańska Energa jest liderem w produkcji energii ze źródeł odnawialnych. Dostarcza prąd do 7,3 mln odbiorców na północy i w centrum kraju. Ma ok. 16-proc. udział w rynku sprzedaży, głównie w północnej i środkowej części kraju. W Grupie działa pięć związków zawodowych.
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.

Górniczy wagonik. Pomnik i wspomnienie, bo kopalnię zamknięto cztery lata temu

Jak wyglądała restrukturyzacja górnictwa w Zagłębiu Ruhry? Co dalej z kopalnią Czeczott? I jakie jest miejsce polskiego węgla w Europie? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 17 października 1996 roku.

Jaworzno: 7 miliardów na energetykę, 4,5 mld na fabrykę elektryków i koniec ery slajdów

Inwestycyjny zwrot w Jaworznie staje się faktem. Miasto, które trzy lata temu kojarzyło się z awariami bloku 910 MW, brakiem węgla i wstrzymaną budową szybu Grzegorz, dziś ma na stole projekty za kilkanaście miliardów złotych. O transformacji energetycznej, górniczej i motoryzacyjnej mówili zgodnie samorządowcy i władze województwa śląskiego.

Jak Czeladź dała drugie życie kopalni i buduje markę Zagłębia

Dziś widzimy efekty w postaci zrewitalizowanych obiektów, ale samorząd Czeladzi już na początku lat dwutysięcznych zakupił teren po kopalni Saturn. Była to decyzja świadoma - mówi Stefania Lazar, dyrektor Muzeum Saturn w Czeladzi.