Związki kontra rada KGHM
– Chcemy porozmawiać o sytuacji w radzie – mówi \"Rzeczpospolitej\" Józef Czyczerski, szef miedziowej Solidarności. – W mojej ocenie minister nie ma pełnej wiedzy o tym, co dzieje się w KGHM. Kwalifikacje siedmiu kandydatów na prezesa są mocno dyskusyjne. Wątpliwości budzi też fakt, że nawet po wyborze nowego szefa spółki nazwiska pozostałych kandydatów nie trafią do publicznej wiadomości. Dochodzą nas sygnały, że minister rozmawia z niektórymi członkami rady, reprezentującymi skarb. Naszym zdaniem powinien też poznać pogląd pozostałych – dodaje Czyczerski. Zdaniem związków najlepszym rozwiązaniem byłoby unieważnienie konkursu i powołanie prezesa przez Ministerstwo Skarbu.
– Bardzo chętnie spotkam się ze wszystkimi członkami rady, ale po zakończeniu konkursu, aby uniknąć wrażenia, że mniejszościowy akcjonariusz wywiera jakąkolwiek presję na radę – mówi \"Rz” Aleksander Grad, minister skarbu. – Utajnienie lub nie danych osobowych kandydatów jest autonomiczną decyzją rady nadzorczej.
Inna kwestia, którą związkowcy chcieliby poruszyć w rozmowie z ministrem, dotyczy aktualnej strategii rządu wobec przemysłu miedziowego. – Niepokój załogi budzi fakt, że minister usunął KGHM z listy spółek strategicznych – mówi Józef Czyczerski. – Czy oznacza to dalszą prywatyzację spółki?Ministerstwo Skarbu wykreśliło KGHM z listy spółek istotnych dla bezpieczeństwa publicznego lub porządku publicznego, objętych tzw. złotym wetem, bo zdaniem Komisji Europejskiej miedziowy koncern nie spełniał kryteriów umieszczenia go w takim zestawieniu. Z drugiej strony, według naszych informacji KGHM znajduje się na liście 25 spółek (plus Polskie Radio i Telewizja Polska) nieobjętych czteroletnim planem prywatyzacji na lata 2008 – 2011.
Nowy prezes KGHM Polska Miedź może zostać wybrany 17 lub 18 kwietnia. W tych dniach rada zbiera się w Lubinie na kolejnym posiedzeniu, 17 kwietnia przesłucha kandydatów.