Fitch nie zmieni ratingu Polski

W piątek Fitch prawdopodobnie nie zmieni ratingu Polski; wciąż nie jest znany kształt przyszłorocznego budżetu i zakładana przez resort finansów trajektoria długu w kolejnych latach - ocenia główna ekonomistka na Polskę w Raiffeisen Bank International Dorota Strauch.

fot: pixabay

Długi alimentacyjne sięgają 16,3 mld zł,

fot: pixabay

W piątek Fitch prawdopodobnie nie zmieni ratingu Polski; wciąż nie jest znany kształt przyszłorocznego budżetu i zakładana przez resort finansów trajektoria długu w kolejnych latach - ocenia główna ekonomistka na Polskę w Raiffeisen Bank International Dorota Strauch.

- Zakładam, że w piątek agencja Fitch nie zmieni ratingu Polski, tym bardziej, że jego perspektywa już teraz jest negatywna. Wydaje się, że jest jeszcze za wcześnie - nie znamy ani kształtu przyszłorocznego budżetu, ani zakładanej przez resort finansów trajektorii długu w kolejnych latach. Kluczowy jest nawet nie sam poziom zadłużenia, ale kierunek zmian i to, co konkretnie rząd planuje z tym zrobić - powiedziała  Strauch.

- Wiemy, że jakieś zacieśnianie fiskalne będzie, bo zostaliśmy do tego zobowiązani przez Unię Europejską i objęcie procedurą nadmiernego deficytu, mamy też krajowe progi ostrożnościowe. Ważne będą jednak szczegóły, tempo i termin tego zacieśniania. Dopóki agencje ich nie poznają, to raczej nie będą podejmować decyzji o zmianach ratingu - dodała.

 

Ekonomistka wskazuje, że dużym znakiem zapytania jest też sam przebieg kampanii wyborczej przed przyszłorocznymi wyborami parlamentarnymi i to, w jakim zakresie zostaną wprowadzone obietnice, które już teraz pojawiają się w publicznych dyskusjach.

- To jest kwestia najbliższych miesięcy. Stąd spodziewam się, że póki co również Moody's i S&P - które zaplanowały przeglądy na wrzesień i listopad - nie zdecydują się na zmiany ratingu Polski - ocenia Strauch.

Wybory to zwykle dodatkowy czynnik niepewności

Jak wskazuje, rynki rozumieją, że wybory to zwykle dodatkowy czynnik niepewności.

- Podczas ostatnich wyborów parlamentarnych w Rumunii - której sytuacja fiskalna jest znacznie gorsza od Polski - widać było, że agencje ratingowe wstrzymują się z decyzjami, czekając na to, co wydarzy się po wyborach i jakie decyzje podejmie nowy rząd. Choć trzeba też podkreślić, że w przypadku Rumunii agencje utrzymywały negatywne perspektywy i wyraźnie sygnalizowały ryzyko cięcia samego ratingu. Możliwe, że agencje przyjmą podobną postawę również w przypadku Polski, w której poza sytuacją fiskalną Polska nadal prezentuje mocne fundamenty makroekonomiczne i zewnętrzne - powiedziała Strauch.

- Rynki rozumieją, że wybory to zwykle dodatkowy czynnik niepewności. Niemniej rząd nie może nadmiernie podwyższać wydatków i jeszcze bardziej zwiększać tego ryzyka, bo może spotkać się to z odpowiedzią ze strony agencji. Stąd nie można zupełnie wykluczyć, że po publikacji budżetu na 2027 r. agencje nie podejmą jakichś decyzji dotyczących ratingu - wszystko zależy od tego, co znajdzie się w ustawie - dodała.

Ekonomistka zaznacza jednak, że agencje ratingowe zwracają uwagę na solidny wzrost gospodarczy Polski.

- Choć tempo wzrostu prawdopodobnie spowolni, bo inwestycje już teraz są w szczytowym punkcie, a konsumpcja nieco słabnie, to wzrost PKB wciąż jest mocny na tle państw regionu czy całej Europy. Polska dobrze wygląda nie tylko od strony makroekonomicznej, ale też pod kątem innych wskaźników, na które agencje zwracają uwagę - równowagi zewnętrznej, długu zagranicznego czy długu prywatnego - powiedziała Strauch.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Domański: Opór prezydenta wobec ustawy o windfall tax jest niezrozumiały

Opór prezydenta Karola Nawrockiego wobec rządowej ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych jest absolutnie niezrozumiały - ocenił we wtorek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Masz dzieci? Masz wydatki i to wysokie. W 2025 r. wzrosły dochody gospodarstw domowych

Sytuacja materialna gospodarstw domowych poprawiła się w 2025 r. wobec roku poprzedniego. Przeciętny miesięczny dochód rozporządzalny na osobę wzrósł nominalnie o 10,5 proc. do 3 tys. 500 zł, podczas gdy wydatki zwiększyły się o 7,3 proc. do 2 tys. 15 zł na osobę - podał we wtorek GUS.

Domański: Nie ma miejsca na zwiększanie wydatków publicznych w 2027 r.

Polska nie ma możliwości zwiększenia wydatków publicznych przed przyszłorocznymi wyborami - poinformował minister finansów Andrzej Domański w rozmowie z Bloombergiem.

Rusza przebudowa jednej z najważniejszych ulic w Gliwicach. Ma odmienić centrum miasta

29 września ruszają pierwsze prace przy przebudowie ul. Zwycięstwa w Gliwicach. To jedna z najstarszych i najważniejszych ulic w centrum miasta.