Żródło w URE: Ceny energii elektrycznej wzrosną o ok. 5 proc.

Dobiega końca rozpatrywanie wniosków taryfowych na 2011 rok, wzrost cen energii elektrycznej dla gospodarstw domowych w przyszłym roku wyniesie około 5 proc. - poinformowało źródło w Urzędzie Regulacji Energetyki.

- Wzrost cen energii dla grupy taryfowej G, czyli gospodarstw domowych wyniesie w przyszłym roku około 5 proc. - powiedziało źródło w URE.

Informacji tych nie potwierdził prezes Urzędu Mariusz Swora powołując się na trwające jeszcze postępowanie taryfowe.

- W tym tygodniu najprawdopodobniej większość wniosków taryfowych od sprzedawców energii zostanie zatwierdzonych. Będziemy wtedy znali ceny energii na przyszły rok. Spółki obrotu spodziewały się, że wzrost cen będzie kilkunasto-, a nawet kilkudziesięcioprocentowych. Będzie to wzrost co najwyżej kilkuprocentowy - powiedział Swora.

- Będzie to wynik równoważenia zarówno potrzeb spółek obrotu energią, jak i interesu odbiorców końcowych, czyli gospodarstw domowych - dodał.

W ubiegły piątek do URE wpłynęło siedem skorygowanych wniosków taryfowych od sprzedawców energii elektrycznej, spółki obrotu oczekują, że ceny w nowej taryfie wzrosną od około 6 proc. do prawie 8,5 proc. wobec wcześniej oczekiwanego wzrostu cen o 9-15 proc.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.