ZPPH do premiera RP: Tani improt stali z Rosji to katastrofa i tysiące bezrobotnych w Polsce
\"Katowice, 31.03.2009r.
LIST OTWARTY do Premiera RP
Związek Pracodawców Przemysłu Hutniczego zwraca się do Pana Premiera z apelem o pilne podjęcie działań chroniących polski rynek przed napływem taniej, subsydiowanej pośrednio lub bezpośrednio, stali z zagranicy.
Sytuacja przemysłu hutniczego w Polsce oraz branż z nim powiązanych z dnia na dzień pogarsza się dramatycznie. Zdajemy sobie sprawę, że w warunkach gospodarki rynkowej, prośba o pogłębienie protekcjonizmu państwowego brzmi jak próba powrotu do mechanizmów centralnego, ręcznego sterowania rynkiem. Niestety, w obecnych okolicznościach światowego kryzysu ekonomicznego, jeśli chcemy zachować dziesiątki tysięcy miejsc pracy w kraju, uratować hutnictwo w Polsce oraz branże z nim powiązane -jest to absolutna konieczność.
Rozumiemy, że największą wartością współczesnej demokracji jest bezwzględne przestrzeganie przyjętych uregulowań i podjętych decyzji. Umowa pomiędzy Unią Europejską i Rosją daje możliwość naszemu wschodniemu sąsiadowi eksportu do krajów unijnych, do trzech milionów ton rocznie wyrobów stalowych. Wiemy też, że Rosja nigdy nie przekroczyła dopuszczalnych limitów. Ale wiemy również i to, że porozumienie to zawarte było w zupełnie innych okolicznościach, gdy nie tylko na rynku europejskim, ale i światowym, popyt przewyższał podaż. Dzisiaj sytuacja zmieniła się diametralnie. Światowy kryzys finansowo-ekonomiczny dotknął praktycznie wszystkie branże gospodarki, w tym m.in.: przemysł motoryzacyjny, budownictwo, producentów sprzętu AGD. Z oczywistych technologicznych względów hutnictwo jest pierwszym ogniwem w tym łańcuchu gospodarczym, najbardziej narażonym na skutki dekoniunktury.
Panie Premierze,
utrzymując w obecnej sytuacji dotychczasowe rozwiązania, oddajemy polski rynek rosyjskim producentom stali. Przy ich zdecydowanie niższych kosztach wytwarzania, żaden z producentów stali w Polsce - bez względu na właściciela hut, nie jest w stanie z nimi konkurować, zwłaszcza w sytuacji drastycznych podwyżek cen energii elektrycznej i wysokich optat środowiskowych w Polsce. Oddajemy rynek, który w skali europejskiej jest obecnie najbardziej obiecujący. Wybudowanie catej, niezbędnej do sprawnego przeprowadzenia EURO 2012 infrastruktury, wymagać będzie milionów ton stali. Bez wsparcia i decyzji Pana Premiera nie będzie to stal wyprodukowana w Polsce. Zgodnie z obowiązującymi uregulowaniami, rocznie z samej Rosji na rynek polski, jako najbliższy logistycznie, może bowiem trafić 3 miliony ton wyrobów stalowych.
Pragniemy również przypomnieć Panu Premierowi, że w ostatnich kilku latach polskie hutnictwo zostało gruntownie zmodernizowane, dostosowując się poziomem technologicznym do światowych standardów, głównie przy wykorzystaniu kapitałów zagranicznych.
Przykładem takich olbrzymich inwestycji jest np. ArcelorMittal Poland, w której rozwój i modernizację zainwestowano ponad trzy miliardy złotych. Inne zakłady metalurgiczne również przeszły głęboką restrukturyzację techniczną, inwestując w sumie podobną kwotę. Nie możemy pozwolić na zmarnowanie tego ogromnego wysiłku, zarówno finansowego, jak i ludzkiego. Polscy hutnicy stanowią elitę światowego przemysłu stalowego. Nie pozwólmy, by z powodu zaniechania, pozostali bez pracy.
Konsekwencje niepodejmowania działań i pozostawienia hutników samym sobie, będą katastrofalne nie tylko dla całej branży metalurgicznej - bez względu na to, kto jest właścicielem hut: czy to kapitał polski, ukraiński, indyjski, amerykański, czy też hiszpański - ale całej polskiej gospodarki: utrata dziesiątków tysięcy miejsc pracy na Śląsku i w Małopolsce; załamanie górnictwa, koksownictwa i kolei, dla których huty są strategicznym partnerem; ogromny spadek dochodów z tytułu podatków lokalnych, a tym samym brak środków na zaspokojenie najpilniejszych potrzeb społeczności lokalnych...
Lista zagrożeń - z czego Pan Premier doskonale zdaje sobie sprawę - jest znacznie dłuższa.
Prosimy Pana Premiera o wsparcie na szczeblu Rządu Polskiego i Parlamentu Europejskiego. Gra bowiem toczy się najwyższą dla polskich hutników stawkę - o przyszłość polskiego hutnictwa.
Związku Pracodawców Przemysłu Hutniczego